Pijany kierowca tira zdemolował włoskie miasteczko

Moto
Pijany kierowca tira zdemolował włoskie miasteczko
Città di Portogruaro
Mieszkańcy niespełna 25-tysięcznego miasteczka Portogruaro położonego ok. 50 km na wschód od Wenecji, na długo zapamiętają noc z soboty na niedzielę

Kompletnie pijany 45-letni kierowca tira zjechał z autostrady do miasteczka Portogruaro pod Wenecją. Pomimo zakazu wjechał do historycznego centrum, gdzie na wąskich uliczkach zdemolował część budynków, zniszczył witryny, zabytkowe tarasy oraz kwietniki. Włoskie media informowały początkowo, że kierowcą był Polak, reporterka Polsat News potwierdziła w piątek, że był to jednak Ukrainiec.

Mieszkańcy niespełna 25-tysięcznego miasteczka Portogruaro położonego ok. 50 km na wschód od Wenecji, na długo zapamiętają noc z soboty na niedzielę. Ze snu, około godz. 4 nad ranem, wyrwał ich hałas odpadającego od budynków tynku, upadających na trakt szyldów i witryn oraz tłuczonych kwietników. 

 

ZOBACZ: Pijany Polak jechał ciężarówką pod prąd we Włoszech. Kiedy przyjechał patrol, wpadł w szał

 

Demolował wszystko, co napotkał na drodze

 

Zaniepokojeni ludzie zadzwonili po karabinierów, którzy ze zdumieniem odkryli na końcu jednej z wąskich uliczek zaklinowanego tira. Wcześniej kierowca tego zestawu zjechał z autostrady A4-A28 i po dojechaniu do Portogruaro zniszczył kilka zaparkowanych samochodów osobowych, aż w końcu złamał zakaz wjazdu do centrum. Jadąc traktem dla pieszych demolował wszystko, co napotkał na drodze.  

 

Zanim dojechał do centrum, gdzie ostatecznie utknął, przejechał przez mały, kamienny mostek na rzece Lemene. Włoskie media informują, że to cud, iż niewielka przeprawa nie zawaliła się pod ciężarówką, która była w pełni obciążona towarem, a więc ważyła ok. 40 ton. 

 

Obecnie trwa szacowanie strat - mogą wynieść dziesiątki tysięcy euro - inspektorzy budowlani sprawdzają również, czy nie została  naruszona konstrukcja mostku. 

 

ZOBACZ: Włochy: Polak prowadził tira po pijanemu, staranował betonowe bariery i... jechał dalej

 

 

Kto siedział za kierownicą ciężarówki

 

45-letni kierowca był kompletnie pijany. Podczas zatrzymania stawiał opór i karabinierzy mieli spory problem z jego okiełznaniem. 

 

Ustalenie tożsamości kierowcy sprawiło Włochom sporo problemów. Władze miasta informowały najpierw, że był to Ukrainiec, później włoskie media powołując się na informacje karabinierów przekazywały, że za kierownicą siedział Polak. Następnie ponownie zaczęto podawać, że mężczyzna pochodził zza naszej wschodniej granicy.

 

W piątek reporterka Polsat News Urszula Rzepczak uzyskała ostateczną informację od miejscowych karabinierów. Autem należącym do litewskiej firmy, z naczepą posiadającą polskie numery rejestracyjne, kierował Ukrainiec.  

 

ZOBACZ: Zeznał, że przed wypadkiem wypił dwa litry wódki. Polski kierowca tira skazany w Norwegii

Kierowca ciężarówki utknął na końcu wąskiej uliczki w PortogruaroCittà di Portogruaro
Kierowca ciężarówki utknął na końcu wąskiej uliczki w Portogruaro

 

grz/luq/ "Il Messaggero", polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze