Zabił 19 niepełnosprawnych umysłowo osób. Przyznał się do morderstw, ale nie do winy

Świat
Zabił 19 niepełnosprawnych umysłowo osób. Przyznał się do morderstw, ale nie do winy
PAP/EPA/JIJI PRESS
Uematsu jeszcze przed dokonaniem masakry w Sagamiharze ostrzegał, że zabije setki osób

Satoshi Uematsu włamał się w 2016 r. do ośrodka dla umysłowo chorych w japońskiej Sagamiharze i zabił nożami 19 osób, a 25 kolejnych ranił. W środę w sądzie przyznał się do włamania i zabójstw, ale nie przyznał się do winy. Obrona argumentowała, że w momencie ataku był niepoczytalny. Rozprawę przerwano po tym, jak Uematsu prawdopodobnie próbował odebrać sobie życie.

Dramat wydarzył się w ośrodku dla umysłowo chorych w Sagamiharze znajdującym się ok. 50 km od Tokio. Uematsu włamał się w nocy z 25 i 26 lipca 2016 r. W ciągu ok. 40 minut zabił 19 osób i ranił 25 kolejnych. W momencie ataku większość zaatakowanych osób spała. Ofiary miały od 19 do 70 lat.

 

ZOBACZ: Masakra w Japonii. Nożownik zaatakował ośrodek dla niepełnosprawnych

 

Po ataku napastnik sam oddał się w ręce policji. Miał przy sobie kilka noży o różnej długości. Na każdym z nich były ślady krwi.

 

Próbował coś połknąć


29-latek w środę stanął przed sądem w Jokohamie. Mężczyzna potwierdził, że to on zabił podopiecznych ośrodka opieki i przyznał, że akt oskarżenia jest w całości zgodny z prawdą. Obrońca nożownika poinformował z kolei, że Uematsu w momencie popełnienia zbrodni cierpiał na zaburzenia psychiczne i był pod wpływem narkotyków. Adwokat domagał się uniewinnienia swojego klienta.

 

W pewnym momencie Uematsu próbował włożyć sobie do ust niezidentyfikowaną substancję. W porę jednak zatrzymała go ochrona. Rozprawa została przerwana.

 

29-latkowi grozi kara śmierci. Wyrok ma zapaść w marcu.

 

"Osoby chore psychicznie nie mają po co żyć"

 

Uematsu to były pracownik ośrodka w Sagamiharze. Został zwolniony w lutym 2016 r., pół roku przed dokonaniem masakry.


ZOBACZ: Sprawca ataku pod Tokio ostrzegał, że zabije setki ludzi

 

Media ustaliły, że napastnik kilka miesięcy przed atakiem próbował dostarczyć list do przewodniczącego niższej izby japońskiego parlamentu, w którym domagał się eutanazji osób niepełnosprawnych. Zadeklarował w nim również, że jeśli dostanie pozwolenie to będzie w stanie zabić 470 osób z ciężką niepełnosprawnością. Mężczyzna podzielił się tą informacją ze znajomymi, którzy powiadomili służby - przez dwa miesiące Uematsu był poddawany przymusowej hospitalizacji.

 

Po zatrzymaniu Ueamtsu udzielił wywiadu gazecie "Mainichini Shimbun", w którym tłumaczył, że osoby chore psychicznie nie mają "po co żyć", a on zrobił to co zrobił "dla dobra społeczeństwa".

bas/ml/ BBC, South China Morning Post, polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze