Kosiniak-Kamysz: "Polska nie jest biało-czarna"

Polska
Kosiniak-Kamysz: "Polska nie jest biało-czarna"
PAP/Piotr Nowak
Lider PSL zapowiada, że zamierza wejść do II tury wyborów prezydenckich

Polityka dwubiegunowa kończy się, chociaż na dobre może się zakończyć dopiero po wyborach prezydenckich - mówi w czwartkowej "Rzeczpospolitej" lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz.

Kosiniak-Kamysz pytany przez "Rz", co jego zdaniem rok 2019 zmienił w polskiej polityce, odpowiada: "Zmienia się układ sił. Nie ma monopolu dwóch partii. To, co niektórzy wróżyli na początku 2019 roku, czyli istnienie i przetrwanie tylko dwóch obozów politycznych, nie stało się faktem".

 

"Polityka dwubiegunowa kończy się"

 

Jak dodał, "wybory parlamentarne zadały kłam tej tezie". "Trzy siły polityczne wyszły z nich bardziej wzmocnione, niż dwie największe formacje" - podkreślił.

 

"Pierwszy wniosek: Polska nie jest biało-czarna, jest miejsce na wiele odcieni. Polityka dwubiegunowa kończy się, chociaż na dobre może się zakończyć dopiero po wyborach prezydenckich, jeśli do II tury wejdzie osoba spoza dwóch głównych sił. Mam zamiar to właśnie zrobić. Wszystko jest na dobrej drodze" - mówi lider ludowców.

 

"Będziemy wzmacniać sojusze"

 

Kosiniak-Kamysz na stwierdzenie, iż jest przekonanie, że PSL się wzmocnił w tym roku, również dzięki sojuszowi z Pawłem Kukizem i pytany czy ma pomysł, by to poszerzyć zauważył, że "w polityce nic nie jest dane raz na zawsze".

 

ZOBACZ: Kosiniak-Kamysz: będę w drugiej turze wyborów prezydenckich

 

"Są partie, których byt nie trwał nawet 12 miesięcy. Wszystko może być ulotne. Jaka jest strategia? Poszerzenie Koalicji Polskiej przy jednoczesnym wzmocnienie sojuszu o którym Pan wspomniał - z Kukiz’15, z UED, ze środowiskiem konserwatystów Marka Biernackiego czy z przedsiębiorcami, rzemieślnikami. Wywiązywanie się ze zobowiązań, które podjęliśmy ale i ściąganie nowych środowisk" - zaznaczył.

 

"Rozczarowanie PiS-em będzie coraz większe"

 

"W 2019 zdobyliśmy przyczółki w miastach, ale w kolejnych latach nie będziemy też odpuszczać terenów wiejskich. Tam rozczarowanie PiS będzie coraz większe z upływem lat. Co więcej, efekty wyborcze programów socjalnych zostały już skonsumowane. Już teraz inaczej patrzy się na program 500 plus i na jego oddziaływanie politycznie. Jest nowa przestrzeń poza wielkimi miastami do zdobywania poparcia. To wyzwanie dla nas na kolejny rok" - zapowiada szef PSL.

bia/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze