"Tabletka gwałtu" w łódzkim klubie. Obsługa: "wszystkim się podoba". Teraz oficjalnie przeprasza

Polska
"Tabletka gwałtu" w łódzkim klubie. Obsługa: "wszystkim się podoba". Teraz oficjalnie przeprasza
Google Street View
"Tabletka gwałtu" za 18 zł dostępna była w klubie muzycznym przy ul. Wólczańskiej w Łodzi

Drink o nazwie "tabletka gwałtu" do niedzieli dostępny był w ofercie jednego z łódzkich klubów muzycznych. W rozmowie z klientką obsługa twierdziła, że innym gościom kontrowersyjna nazwa nie przeszkadza. Po nagłośnieniu sprawy w mediach społecznościowych klub wystosował oficjalne przeprosiny i deklaruje, że zamierza zorganizować warsztaty antydyskryminacyjne dla swoich pracowników.

Sprawa została nagłośniona na profilach społecznościowych o tematyce antydyskryminacyjnej i feministycznej.

 

"Klub Wooltura na Wólczańskiej w Łodzi. Zwróciłam obsłudze uwagę, że bardzo niefajne i nieudany żart. Podobno jestem pierwsza, której się to nie podoba. Pan dorzucił z kamienną twarzą (ale bardzo zadowolony z udanego żartu), że »jak ktoś zamawia, to zawsze pytają, czy chce z gwałtem, czy bez«. Zapytałam, czy feedback od klientów w ogóle ich interesuje, Bo to sprawia, że raczej tu nie wrócę. Usłyszałam, że wszystkim innym się podoba." – przekazała klientka klubu cytowana przez stronę "Seksizmu naszego powszedniego" na Facebooku.

 

W ciągu kilku godzin od opublikowania powyższego wpisu klub otrzymał cały szereg negatywnych opinii na Facebooku.

 

"Przepraszamy wszystkie osoby, które ta nazwa mogła urazić"

 

Pierwszy oficjalny komunikat w tej sprawie klub zamieścił już po tym, jak w sieci rozgorzała dyskusja na temat niestosownej nazwy. Wydźwięk przeprosin wywołał jednak kolejną lawinę negatywnych reakcji.

 

 

Zniesmaczeni klienci zwracali uwagę przede wszystkim na brak skruchy i bezpośredniego przyznania, że nazwa drinka była nieprzyzwoita i normalizowała zjawisko przemocy seksualnej.

 

"Zorganizujemy debatę społeczną"

 

W poniedziałek w nocy na profilu klubu pojawił się kolejny wpis, w którym poinformowano o nawiązaniu kontaktu z fundacją Feminoteka w celu zorganizowania warsztatów antydyskryminacyjnych dla pracowników klubu oraz "wszystkich osób zainteresowanych problemem".

 

"Obserwując przetaczającą się dyskusję na naszym fb, podjęliśmy decyzje o zorganizowaniu przed warsztatami z Feminoteką debaty społecznej, do której chcemy zaprosić poza przedstawicielami Feminoteki, psychologów specjalizujących się w temacie przeciwdziałania przemocy fizycznej i psychicznej w tym agresji słownej" – poinformowano we wpisie (pisownia oryginalna).

 

"Widzimy też potrzebę zaproszenia przedstawicieli innych środowisk, jak chociażby policji, a także mediów, które mają silny opiniotwórczy wpływ na ludzi i ich zachowania" – dodano.

 

 

Ponad 1000 gwałtów rocznie

 

Według danych opublikowanych przez GUS, w Polsce co roku dochodzi do przeszło 1000 gwałtów na kobietach i około 100 gwałtów na mężczyznach. Liczby te pochodzą z policyjnych statystyk, a więc obejmują tylko przypadki zgłoszone i zaklasyfikowane jako gwałt zgodnie z Kodeksem Karnym.

 

Można zatem śmiało przypuszczać, że w rzeczywistości liczby te mogą być nawet wielokrotnie większe.

 

Zdecydowana reakcja środowisk antydyskryminacyjnych i użytkowników mediów społecznościowych wskazuje na to, że społeczne przyzwolenie na normalizowanie i trywializowanie problemu przemocy seksualnej jest w Polsce coraz mniejsze.

bia/msl/ polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze