Odprowadzali składki, ale emerytury z ZUS im się nie należą - są za starzy

Polska
Odprowadzali składki, ale emerytury z ZUS im się nie należą - są za starzy
Polsat News
WIDEO: Przepis podzielił rolników na dwie grupy - młodsi dostają pieniądze, starsi - nie

72-letni pan Władysław otrzymuje emeryturę z KRUS-u. Mimo tego, że przez lata odprowadzał również składki do ZUS, okazało się, że druga emerytura mu się nie należy. W podobnej sytuacji jest 81-letni pan Jan, który również sumiennie odprowadzał składki. Wszystko przez przepis, który podzielił rolników na dwie grupy. Zobacz reportaż "Interwencji".

Pan Władysław ma 72 lata, mieszka na wsi w województwie warmińsko-mazurskim. Przez całe życie pracował na roli. Dostaje emeryturę z KRUS-u tysiąc złotych.

 

- Żyje się takim życiem oświęcimskim - ni do życia, ni do umarcia, nędza z biedą - mówi pan Władysław.


ZOBACZ: Nie przyznano jej mieszkania... bo zaczęła pracę

 

"To nie jest sprawiedliwe"

 

Przez lata pan Władysław pracował również w spółdzielni rolniczej. Odprowadzał składki do ZUS-u. Liczył również na emeryturę właśnie z ZUS-u. Niestety świadczenie mu się nie należy.

 

- W spółdzielni kółek rolniczych jeździłem traktorem, kombajnami. Warunki były trudne, bo to było dużo chemikalizacji rolnictwa. Trzeba było chodzić w kombinezonach, maskach, a środki były toksyczne - wspomina.

 

WIDEO: Przepis podzielił rolników na dwie grupy - młodsi dostają pieniądze, starsi - nie

 

  

- To nie jest sprawiedliwe. Ja też bym walczyła, bo te pieniądze pobierali, to powinni z tego coś dać. Leki drożeją i się żyje, jak się żyje. Patrzy się, czy starczy do końca miesiąca - mówi pani Krystyna, żona pana Władysława.

 

- Jak bym był urodzony po 1 stycznia 1949, to bym dostał emeryturę z ZUS. Ale mi się nie należy. Miałem trzy sprawy, ale sąd też tak orzekał - mówi pan Władysław.

 

"Należy mi się ponad tysiąc złotych miesięcznie"

 

W podobnej sytuacji jest pan Jan Stach. Przez całe życie ciężko pracował w gospodarstwie oraz w państwowych firmach. Dziś schorowany 81-latek jest emerytem.

 

- Pracował ok. 20 lat na Śląsku i z tego co wiem to były dobre zarobki. Był głównie kierowcą, zawodowym - mówi Stanisław Filipek, kolega pana Jana.

 

Pan Jan kilkanaście lat temu przeszedł na emeryturę. 81-latek miał odprowadzane składki emerytalne zarówno w czasie prowadzenia gospodarstwa jak i pracy w firmach państwowych. Otrzymuje jednak emeryturę tylko z Kasy Rolniczego Ubezpieczenie Społecznego. Niecałe 1200 zł.

 

ZOBACZ: Od 14 lat nie mogą wejść do swojego mieszkania

 

- Mam udokumentowane 20 lat płacenia składek i mam wyliczone, że mi się należy 1047 złotych. Tylko że nie mogę brać, bo otrzymuję emeryturę z KRUS-u - mówi Jan Stach.

 

Okazuje się, że pan Jan nie może pobierać dwóch emerytur. Mężczyzna urodził się za wcześnie o 11 lat. Jego emerytura z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, pomimo że przyznana, jest zawieszona.

 

- Jeżeli młodsi ode mnie mogą brać drugą emeryturę, to to mnie najbardziej boli. W czym oni są lepsi ode mnie? Czym obie zasłużyłem na takie poniżenie i taką poniewierkę? - pyta pan Jan.

 

"Osoby młodsze mogą pobierać dwie emerytury"

 

Rzecznik prasowy ZUS Kraków Bożena Bielawska wskazuje, że przepisy KRUS są jasne. - Dla osób urodzonych przed styczniem 1949 r. nie ma możliwości pobierania dwóch równorzędnych świadczeń. ZUS przyznał panu Janowi emeryturę, ale zgodnie z przepisami została zawieszona. Inaczej jest już dla tych osób, które są urodzone po 31 grudnia 1948 roku. One mogą pobierać dwie emerytury z ZUS i KRUS ponieważ KRUS nie dolicza już okresów zatrudnienia - mówi.

 

- Według konstytucji jesteśmy wszyscy równymi, i coś tu nie gra. Młodsi mogą brać dwie emerytury a ci starsi, nie wiem, za karę - jedną. To tak jakby pieniądze zostały ukradzione - dodaje pan Stanisław.

 

Emeryci czują się pokrzywdzeni. Urzędnicy nie widzą wyjścia z tej sytuacji. Ustawodawca podzielił rolników na dwie grupy i nic nie mogą z tym zrobić.

 

- To jest gorzej niż niesprawiedliwe. Myślę, że najwyższy czas, żeby to wyprostować, a przypuszczam, że takich przypadków jak mój jest pewnie jeszcze dużo - dodaje pan Jan.

 

- Brali moje składki i nie dali ani gorsza. W telewizji krzyczą, żeby ludziom żyło się coraz lepiej, a ja tego nie widzę - mówi pan Władysław.

bas/ Interwencja

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze