Macewę z budowy drogi zaoferował znajomemu. Policjanci zatrzymali piłę, gdy już cięła zabytek

Polska
Policja ze Szczecina uratowała zabytkowe macewy
Galeria zdjęć (4)

Dwie zabytkowe macewy z początku XX wieku uratowali przed zniszczeniem policjanci ze Szczecina. Funkcjonariusze odnaleźli jeden żydowski pomnik nagrobny w warsztacie kamieniarskim - płytę zdjęto z piły, która weszła już w kamień na głębokość 10 cm. Ocalone nagrobki trafiły na szczeciński Cmentarz Centralny.

Mieszkańcy szczecińskich Podjuch poinformowali policję, że kilka dni temu, podczas budowy skrzyżowania przy ul. Granitowej, odnaleziono duży nagrobek - podały w środę służby prasowe zachodniopomorskiej policji.

 

Kamień "zniknął" z palet

 

Z relacji mieszkańców wynikało, że nagrobek złożono na paletach, ale później kamień zaginął.

 

Policjanci ustalili, że robotnicy znaleźli dwa nagrobki. Zostały one wykorzystane przy budowie drogi jako umocnienie, a przy remoncie wykopano je. Robotnicy wywieźli je z budowy. Jeden z mieszkańców zainteresował się nagrobną płytą. Porozmawiał z robotnikami i za ich przyzwoleniem przekazał zabytek swojemu znajomemu - kamieniarzowi.

 

Policja szybki ustaliła tożsamość mężczyzny, który pytał o macewę. Podczas rozmowy z policjantami zadzwonił on do kamieniarza, prosząc, by wstrzymał się z jakimikolwiek działaniami.

 

Gdy po kilkunastu minutach policjanci przyjechali do warsztatu kamieniarskiego nagrobek został zdjęty z piły do cięcia kamieni. Piła zdążyła się zagłębić na kilka centymetrów w tylną stronę nagrobka.

 

Okazało się, że dwie potężne zabytkowe macewy to nagrobki z nieistniejącego już cmentarza żydowskiego, który działał w latach 1821-1962 przy ul. Gorkiego w Szczecinie.

 

Czarny i zielony granit norweski

 

Nagrobki wykonano z czarnego i czarno-zielonego granitu norweskiego. Większa macewa liczy prawie dwa metry i waży około 700 kilogramów i znajdowała się na grobie Josepha Brascha (1840-1913). Druga mierząca ponad 160 centymetrów i ważąca około 450 kilogramów stała na grobie Marii Salinger z domu Wollenberg (1844-1916) i Idy Cohn z domu Wollenberg (1854-1929).

 

Miejski Konserwator Zabytków w Szczecinie podjął decyzję o zachowaniu i zabezpieczeniu nagrobków. Zabytkowe macewy zostały przewiezione na szczeciński Cmentarz Centralny.

hlk/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze