Napastnik z nożem zastrzelony w Londynie. "Próba ataku terrorystycznego"

Świat
Napastnik z nożem zastrzelony w Londynie. "Próba ataku terrorystycznego"
AP/Timothy Johnson
Świadkowie mówią, że na miejscu słychać było strzały

Dwie przypadkowe osoby zginęły, a trzy zostały ranne w ataku terrorystycznym, do którego doszło w piątek wczesnym popołudniem na London Bridge. Sprawca, który uzbrojony był w nóż i miał atrapy ładunków wybuchowych, został zastrzelony przez policję. Jak podaje "The Times" był w przeszłości skazany za przestępstwa związane z islamistycznym terroryzmem.

Według "The Timesa", został on wypuszczony z więzienia mniej więcej rok temu, zgadzając się na noszenie tzw. elektronicznej bransolety.

 

Odnosząc się do informacji o kryminalnej przeszłości sprawcy brytyjski premier Boris Johnson powiedział w piątek wieczorem, że "błędem" jest pozwalanie przestępcom skazanym za poważne zbrodnie z użyciem przemocy na przedterminowe wychodzenie z więzienia.

 

Szef rządu zapowiedział zwiększenie liczby patroli policyjnych na ulicach.

 

Do zdarzenia doszło ok. godz. 14 czasu miejscowego po północnej stronie Mostu Londyńskiego, który łączy biznesową dzielnicę City z południowym brzegiem Tamizy.

 

 

W dalszym ciągu nie wiadomo, w jakich okolicznościach zabite zostały te dwie osoby ani kim one są. Kilka minut przed wydarzeniami na moście sprawca prawdopodobnie dokonał ataku w jednym z pobliskich budynków, jednak szczegóły tego na razie nie zostały podane.

 

Bohaterstwo przypadkowych przechodniów

 

O tym, co stało się na samym moście, wiadomo znacznie więcej, bo zostało to uchwycone na nagraniach wideo, zarejestrowanych przez przypadkowe osoby. Wygląda, że sprawca próbował zaatakować sporej wielkości nożem przypadkowych przechodniów, którzy jednak korzystając z przedmiotów, jakie akurat mieli pod ręką - parasola, kija czy gaśnicy samochodowej - powalili go na ziemię i wyrwali z ręki nóż. Chwilę później przybyli na miejsce funkcjonariusze - obawiając się, że może on zdetonować ładunki wybuchowe, zastrzelili sprawcę.

 

 

Nie jest jasne, czy ofiary zmarły w trakcie pierwszej części ataku, czy też może zostały śmiertelnie ugodzone przez terrorystę podczas szamotaniny z nim na moście. Na razie nie wiadomo nic na temat sprawcy, poza faktem, że był mężczyzną. Nie jest jasne też na razie, czy ciężarówka, która na przekazywanych obrazach wideo stała w poprzek mostu i została otoczona przez uzbrojoną policję, miała jakikolwiek związek z atakiem.

 

 

 

Bohaterstwo przypadkowych przechodniów, którzy ryzykując własnym życiem rzucili się, aby obezwładnić uzbrojonego terrorystę, spotkało się z powszechnym uznaniem polityków ze wszystkich opcji.

 

 

- Chcę oddać hołd niezwykłej odwadze tych członków społeczeństwa, którzy fizycznie interweniowali, aby chronić życie innych. Dla mnie reprezentują oni to, co najlepsze w naszym kraju i dziękuję im w imieniu całego naszego kraju - mówił wieczorem premier Boris Johnson z Partii Konserwatywnej.

 

 

- Co jest niezwykłe w obrazach, które widzieliśmy, to zapierający dech w piersiach heroizm członków społeczeństwa, którzy dosłownie wybiegli w kierunku niebezpieczeństwa, nie wiedząc, co ich spotka. Nie wiedzieli, że to atrapa (ładunku wybuchowego). Oni naprawdę są najlepszymi spośród nas - oświadczył z kolei laburzystowski burmistrz Londynu Sadiq Khan.

 

 

Most pozostaje zamknięty w związku ze zbieraniem przez policję dowodów, ale zapewniła ona, że nie ma już żadnego bezpośredniego zagrożenia. Na razie nie wiadomo, kiedy ruch na moście zostanie wznowiony. Wieczorem została natomiast otwarta znajdująca się na południowym brzegi Tamizy stacja metra London Bridge.

 

Kolejny atak na tym moście

 

Na tym samym moście doszło w czerwcu 2017 r. do ataku terrorystycznego - trzech zainspirowanych działaniami Państwa Islamskiego mężczyzn śmiertelnie potrąciło samochodem przypadkowych przechodniów, po czym na południowym brzegu rzeki zaczęło atakować nożami osoby siedzące w pubach i restauracjach. Dwie osoby zginęły wówczas wskutek potrącenia przez samochód, a sześć - w efekcie ran zadanych nożami.

 

Na początku listopada władze brytyjskie obniżyły poziom zagrożenia terrorystycznego z "poważnego" na "znaczący", czyli do najniższego od sierpnia 2014 r. "Znaczący" poziom zagrożenia terrorystycznego jest trzecim w pięciostopniowej skali i oznacza, że atak może nastąpić bez ostrzeżenia.

 

W związku z atakiem politycy ograniczyli prowadzenie kampanii przed wyznaczonymi na 12 grudnia wyborami parlamentarnymi. Prowadzenie kampanii w Londynie wstrzymali na piątek konserwatyści, laburzyści i Liberalni Demokraci. Ponadto Boris Johnson ma zrezygnować z udziału w zaplanowanych na sobotę wiecach i spotkaniach wyborczych, a Liberalni Demokraci odwołali wiec wzywający do zatrzymania brexitu.

dk/ml/msl/ PAP, polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze