Sejmowe głosowanie ws. KRS. Poseł prawicy: marszałek Witek popełniła błąd

Polska
Sejmowe głosowanie ws. KRS. Poseł prawicy: marszałek Witek popełniła błąd
PAP/Leszek Szymański
Posłowie opozycji twierdzą, że doszło do oszustwa

Oczywiście, można powiedzieć, że to był błąd. Ale trzeba sobie uświadomić, że to była decyzja podejmowana w ułamkach sekund, bez możliwości konsultacji - powiedział w weekendowym "Super Expressie" poseł Kamil Bortniczuk z Porozumienia.

W czwartek w Sejmie odbyło się głosowanie w sprawie wyboru przez Sejm posłów-członków Krajowej Rady Sądownictwa. Głosowanie to zostało - decyzją marszałek Sejmu - anulowane i następnie odbyło się powtórne. Witek uzasadniała tę decyzję tym, że są posłowie, którzy zgłaszają problemy z systemem do głosowania. Posłowie opozycji w związku z tym, że nie podano wyników pierwszego głosowania i zarządzono powtórne, ocenili, że doszło do oszustwa. 

 

Kamil Bortniczuk pytany, czy marszałek Sejmu Elżbieta Witek powinna podać się do dymisji po anulowaniu głosowania w sprawie wyboru członków KRS, ocenił, że nie jest to wystarczający powód, "szczególnie, że do końca nie wiemy, co się stało".

"Posłowie opozycji mówią o nas »oszuści« i próbują z tego robić wielką aferę, ale prawdą jest, że większość ma klub PiS. Więc wypaczeniem reguł demokracji byłoby, gdyby w wyniku technologicznej lub ludzkiej pomyłki wynik tego głosowania był przekłamany" - powiedział.

 

"Decyzja podejmowana w ułamkach sekund"


Zaznaczył, że na początku tego głosowania kilkunastu posłów PO zgłaszało problemy techniczne.


"Jedyna przestrzeń, w której mnie to gryzie, to ta wizerunkowa. Bo rzeczywiście dziś nasi przeciwnicy mogą przedstawiać to głosowanie jako związane z jakąś nieprawidłowością i niedemokratyczne. A prawda jest zupełnie inna" - powiedział.

Dodał, że gdyby to on był marszałkiem, zarządziłby reasumpcję głosowania "ze względu na dbałość o wizerunek".

 

ZOBACZ: Sejmowe głosowanie ws. KRS. Jest komentarz prezesa PiS


Dopytywany, czy marszałek Witek popełniła błąd, ocenił: "oczywiście, można powiedzieć, że to był błąd. Ale trzeba sobie uświadomić, że to była decyzja podejmowana w ułamkach sekund, bez możliwości konsultacji".

"Wcześniej maszynka do głosowania nie działała posłowi Szczerbie, prezesowi Kaczyńskiemu, więc absolutnie jestem w stanie usprawiedliwić zachowanie pani marszałek Witek (...), myślę, że gdyby dziś ją pani zapytała, to odpowiedziałaby tak samo, że dla czystości sytuacji można było podać wyniki i zarządzić reasumpcję głosowania. Tylko co by to zmieniło?" - powiedział. 

dk/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze