Atak na patrol wojskowy w Mali. Zginęło 24 żołnierzy, 29 jest rannych

Świat
Atak na patrol wojskowy w Mali. Zginęło 24 żołnierzy, 29 jest rannych
Zdjęcie ilustracyjne/pixabay/jarmoluk
W starciach zginęło też 17 bojowców, którzy napadli na malijski patrol

W ataku dżihadystów na patrol wojskowy we wschodniej części kraju zginęło 24 żołnierzy a 29 odniosło rany - podał rzecznik malijskiej armii, Diarran Kone. Do ataku doszło na drodze w pobliżu wzgórza Tabankort w graniczącej z Nigrem prowincji Gao.

Napastnikom udało się zniszczyć sprzęt militarny pozostający w dyspozycji patrolu, w tym - pojazdy wojskowe.

 

Zginęło 17 bojowców

 

W starciach zginęło też 17 bojowców, którzy napadli na malijski patrol - zaznaczył rzecznik. Pandto, jak poinformowały malijskie czynniki wojskowe za pośrednictwem serwisów społecznościowych: "do niewoli dostała się ponad setka »podejrzanych« o udział i organizację zamachu".

 

ZOBACZ TEŻ: 49 żołnierzy zginęło w zamachu. Państwo Islamskie bierze odpowiedzialność

 

Władze Mali nie podały na razie, kto w ich ocenie mógł stać za atakiem; żadna z organizacji militarnych działających na tym obszarze nie przypisała go jeszcze sobie.

 

Operacja z udziałem armii Nigru

 

Wojska malijskie prowadziły na pograniczu Nigru i Mali wspólną operację z udziałem armii Nigru.

 

Niezależnie od tych działań, swoją operację na południu kraju prowadzą też od kilku tygodni siły francuskie w ramach odwetu za atak na francuski konwój wojskowy, w którym zginął francuski oficer. Agencja AFP podaje, że Francuzom udało się zlikwidować ponad trzydziestkę islamskich bojowników. Do niewoli miało trafić 24 dżihadystów.

 

ZOBACZ TEŻ: Praca dziennikarzy coraz bardziej niebezpieczna. Szczególnie dla kobiet

 

Poniedziałkowy zamach to kolejny krwawy akt terroru, do jakiego doszło w Mali. W zamachu przeprowadzonym 3 listopada, za którym stało Państwo islamskie, zginęło 54 osoby. We wrześniu doszło z kolei do ataku na dwie malijskie jednostki wojskowe. Napastnikom udało się niepostrzeżenie przeniknąć w głąb prowincji graniczącej z Burkiną Faso mimo obecności francuskiej misji interwencyjnej w tym regionie - zaznacza Reuters. Zginęło wtedy 38 żołnierzy.

 

W świetle komunikatów malijskiego sztabu generalnego w poniedziałek pod Tabankort armię wsparła francuska brygada antyterrorystyczna. Jak podkreśla jednak AFP, informacji tej nie sposób zweryfikować, ponieważ cały region położony wokół wzgórza Tabankort jest niedostępny dla cywilów. Panują tam kryminalne porządki; region jest malijskim centrum nielegalnego obrotu narkotykami.

 

Opanowane przez dżihadystów 

 

Północne rejony Mali zostały opanowane grupy dżihadystów związane z Al-Kaidą w marcu i kwietniu 2012 r. Islamiści zostali stamtąd wyparci w wyniku francuskiej interwencji zbrojnej, rozpoczętej w styczniu 2013 r. Jednak całe obszary kraju wciąż pozostają poza kontrolą sił malijskich, francuskich czy oenzetowskiej misji Minusma. Od 2015 roku akty przemocy na północnym wschodzie Mali są coraz częstsze.

 

Islamiści związani już to z Al-Kaidą, już to z Państwem Islamskim bez trudu przemieszczają się po przygranicznym terytorium trzech państw: Mali, Burkiny Faso i Nigru, które od dłuższego czasu wstrząsane są kolejnymi aktami przemocy i zamachami. Państwom tym nie udaje się odzyskanie kontroli nad terytorium, gdzie grasują islamiści. (PAP)

pgo/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze