Okrutne testy na zwierzętach. Jest decyzja po śledztwie w niemieckim laboratorium

Świat
Okrutne testy na zwierzętach. Jest decyzja po śledztwie w niemieckim laboratorium
Cruelty Free International

LPT, budzące kontrowersje niemieckie laboratorium przeprowadzające doświadczenia na zwierzętach, zamyka jeden z trzech oddziałów - informuje organizacja Cruelty Free International. To efekt śledztwa wszczętego po publikacji szokującego nagrania, na którym widać w jakich warunkach przetrzymywane są zwierzęta i w jaki sposób je wykorzystywano.

Zgodnie z umową The Laboratory of Pharmacology and Toxicology (LPT) ma zakończyć testy na psach, kotach i małpach najpóźniej do lutego 2020 r. To efekt dochodzenia przeprowadzonego przez organizacje Cruelty Free International i SOKO Tierschutz, które ujawniły szokujący poziom cierpienia zwierząt, niewłaściwą opiekę oraz naruszenie europejskich i niemieckich przepisów dotyczących testów na zwierzętach. 

 

 

Na nagraniach, które trafiły do internetu widać przerażone małpy, których szyje unieruchomione są metalowymi obręczami. Ich tułowia przykute są do metalowych konstrukcji. Ukryta kamera zarejestrowała także wycieńczone psy leżące na zakrwawionej posadzce. Zwierzętom na siłę podawano testowane substancje.

 

 

Demonstracje w Polsce i za granicą

 

Po opublikowaniu nagrania w połowie października przed laboratorium LPT pod Hamburgiem demonstrowało kilka tysięcy osób. Wcześniej grupa osób zebrała się przed budynkiem ambasady Niemiec w Warszawie domagając się interwencji.

 

ZOBACZ: "Wpłynęło zawiadomienie o podejrzeniu zoofilii"

 

Laboratorium ma zostać zamknięte 29 lutego 2020 r. Wcześniej doniesiono, że LPT zamierza ukończyć badanie małp dla firmy chemicznej i farmaceutycznej Merck.

 

Od czasu wszczęcia śledztwa niemiecki kanał informacyjny ARD donosił o innych zarzutach fałszowania i okrucieństwa wobec zwierząt, wysuwanych przez byłych członków personelu LPT w innych placówkach.

 

"To jeszcze nie koniec"

 

- Cieszymy się, że władze podjęły działania, a LPT zamknie drzwi do testów na małpach, psach i kotach w Mienenbüttel, ale wzywamy władze do pójścia dalej i zakończenia wszystkich badań na zwierzętach przeprowadzonych przez LPT, także na innych gatunkach –-powiedziała dr Katy Taylor, dyrektor ds. nauki w Cruelty Free International.

 

- Uważamy, że ustalenia z naszego dochodzenia oraz późniejsze doniesienia o okrucieństwie i nadużyciach powinny spowodować, że LPT straci licencję na przeprowadzanie testów na zwierzętach. Ponawiamy wezwanie do władz o zorganizowanie nowej strategii dla tysięcy zwierząt trzymanych przez laboratoria - dodała.

 

ZOBACZ: Żywe świnie wykorzystywane do testów samochodowych. Ginęły w męczarniach

 

Cruelty Free International wezwała również Komisję Europejską do kompleksowego przeglądu firm, które przeprowadzają doświadczenia na zwierzętach.

 

Grzywna... 300 euro

 

Od 2015 roku w LPT przeprowadzono 9 inspekcji, w tym 7 niezapowiedzianych. Jedna z nich miała miejsce 8 października, gdy zgłoszono nadużycia wobec zwierząt, druga - tydzień później.

 

Inspektorzy zwrócili uwagę na to, że 44 małpy trzymano w "zbyt małych klatkach" i były one poddawane "długotrwałej szkodzie i znacznym cierpieniom". Jednakże, podczas inspekcji, makaków nie wykorzystywano w testach.

 

Według "Süddeutsche Zeitung", placówkę ukarano grzywną w wysokości 300 euro za wprowadzenie nowych psów bez pozwolenia. Laboratorium zaznaczyło, że inspektorzy nie mieli uwag dotyczących hodowli zwierząt.

msl/ml/ polsatnews.pl, The Guardian, Süddeutsche Zeitung

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze