Polska zatrzymała ukraińskiego weterana z Donbasu. Na wniosek Rosji. Protesty pod ambasadą RP

Świat
Polska zatrzymała ukraińskiego weterana z Donbasu. Na wniosek Rosji. Protesty pod ambasadą RP
Ludmyła Denisova/ Facebook
Ihor Mazur został zatrzymany na przejściu w Dorohusku

Rzeczniczka praw człowieka Ukrainy Ludmyła Denisowa zaapelowała w sobotę do MSZ swojego kraju o pomoc w uwolnieniu weterana walk z prorosyjskimi separatystami w Donbasie Ihora Mazura, który został zatrzymany w Polsce na wniosek Rosji. W sobotę pod ambasadą RP w Kijowie odbyły się protesty w tej sprawie.

"Wzywam Ministerstwo Spraw Zagranicznych do maksymalnego sprzyjania uwolnieniu Ihora Mazura, ukraińskiego działacza społecznego i uczestnika wojny rosyjsko-ukraińskiej w Donbasie" - napisała Denisowa na Facebooku.

 

 

Mazur, członek skrajnie prawicowej organizacji UNA-UNSO i współpracownik sekretariatu ombudsman Ukrainy, został zatrzymany na przejściu granicznym w Dorohusku - podały media.

 

Denisowa oświadczyła, że nie można dopuścić, by człowiek ten został wydany Rosji.

 

ZOBACZ: W Kijowie wybuchł granat. Zginęły dwie osoby

 

"Wnioskodawcą jest Rosja"

 

Przedstawicielka polskiego resortu spraw zagranicznych Ewa Suwara powiedziała, że Polska - zgodnie z obowiązującymi przepisami - po informacji Interpolu była zobowiązana do zatrzymania obywatela Ukrainy. Zaznaczyła, że nota została wstawiona na wniosek Rosji.

 

- Wnioskodawcą nie jest Polska, a Rosja. W sprawie zatrzymanego zdecyduje niezawisły sąd na podstawie przepisów prawa i po dokładnym przeanalizowaniu sprawy. Konsul Ukrainy w Polsce ma zapewniony kontakt z zatrzymanym, któremu przysługuje prawo do obrony. Polska pozostaje w tej sprawie w kontakcie ze stroną ukraińską - dodała.

 

Sobotnie protesty

 

Przed ambasadą RP w Kijowie w sobotę odbyły się protesty. Kilkadziesiąt osób zgromadziło się, by zamanifestować sprzeciw wobec zatrzymania Mazura.

 

- Przyszliśmy w geście wsparcia dla Ihora Mazura. Sądzimy, że polskie organy ścigania pomyliły się i nie rozumieją, co zrobiły. Nie można nazwać tego inaczej, niż współpracą z rosyjskimi służbami specjalnymi - powiedział uczestnik akcji Bohdan Chodakowski, cytowany przez serwis hromadske.ua.

 

Podczas akcji nawoływano, by uszanować eksterytorialność polskiej placówki dyplomatycznej.

 

ZOBACZ: Prezydent Ukrainy gościł Toma Cruise'a. "Jest przystojny... jak w filmie"

 

Gosiewska: służę pomocą i poręczeniem niewinności Ihora Mazura

 

"Rosja często w ten sposób używa rejestru Interpolu jako narzędzia do realizowania swoich celów politycznych" - oświadczyła po zatrzymaniu Mazura wicemarszałek Sejmu Małgorzata Gosiewska.

 

"Apeluję o spokój i rozwagę. Zatrzymanie na polskiej granicy Ihora Mazura jest wyłącznie technicznym wypełnieniem przez Rzeczpospolitą międzynarodowych umów i zobowiązań. Odważny aktywista obywatelski i weteran wojny w Donbasie, Gruzji i Czeczenii padł ofiarą działań sąsiadów ze Wschodu" - napisała w mediach społecznościowych.

 

 

"Został wpisany przez służby rosyjskie do rejestru zatrzymań Interpolu. To jawny przykład wykorzystywania przez Kreml instytucji prawa międzynarodowego do politycznej zemsty. Nie możemy dać się sprowokować. Nie możemy być aktorami w rosyjskim scenariuszu. Polska postąpiła tak, jak powinna. Zatrzymała osobę figurującą w rejestrze. Ale po to, by wyjaśnić sytuację. Wiele już wiemy. I zapewniam, że droga do Rosji nie jest otwarta. Polskie władze i sądy drobiazgowo zbadają sprawę, a ja ze swej strony służę pomocą i poręczeniem niewinności Ihora Mazura wobec rosyjskich oskarżeń" - oświadczyła Gosiewska.

 

Decyzja w poniedziałek

 

Agencja Interfax-Ukraina poinformowała, że o losie Mazura rozstrzygnie sąd w Chełmie, który 11 listopada ma rozpatrzyć wniosek o wydaniu go Rosji.

ac/ PAP, polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze