Polscy żołnierze ruszają z misją na Bliski Wschód

Polska
Polscy żołnierze ruszają z misją na Bliski Wschód
PAP/Marcin Bielecki
"Po dziesięciu latach polscy żołnierze wracają do Libanu"

Celem misji w Libanie jest wspieranie ludności cywilnej, żołnierze WP będą też mieli świetną okazję do podnoszenia umiejętności - mówił szef MON Mariusz Błaszczak podczas pożegnania żołnierzy udających się na tę misję ONZ. Pozycja międzynarodowa Polski będzie też zależeć od ich służby - dodał.

Żołnierze 12 Brygady Zmechanizowanej ze Szczecina będą stanowić trzon pierwszej zmiany Polskiego Kontyngentu Wojskowego misji pokojowej OZN UNIFIL w Libanie (ang. United Nations Interim Force in Lebanon - Tymczasowe Siły Zbrojne ONZ w Libanie).

 

Po 10 latach przerwy

 

Podczas ich pożegnania, w piątek, w Szczecinie, Błaszczak pokreślił, że po 10 latach przerwy Wojsko Polskie wraca do uczestnictwa w misjach pokojowych ONZ. - W ten sposób naprawiamy błąd, który 10 lat temu został popełniony przez ówczesny rząd - powiedział szef MON.

 

Błaszczak przypomniał, że dla Polski, jako kraju dotkniętego "brutalną napaścią" ze strony swoich sąsiadów: Niemiec i "komunistycznej Rosji", ważne jest to, aby pokój na świecie był trwały. Dlatego - dodał - Polska przez dziesiątki lat angażowała się w misje ONZ.

 

- To są misje, których celem jest wspieranie ludności cywilnej. Tak będzie też w przypadku tej misji, która niebawem rozpocznie się w Libanie. Misji, w której żołnierze 12 Brygady Zmechanizowanej będą ramię w ramię strzec pokoju w Libanie razem z żołnierzami z batalionu irlandzkiego i komponentu węgierskiego - mówił Błaszczak.

 

- To jest świetna okazja do tego, żeby żołnierze Wojska Polskiego Podnieśli swoje umiejętności - podkreślił Błaszczak. Zapewnił, że żołnierze 12 Brygady Zmechanizowanej ze Szczecina są dobrze przygotowani do zadań czekających ich na misji.

 

Mówił też o tym, że pozycja międzynarodowa naszego kraju będzie zleżeć także od ich służby w Libanie. - To jest ten cel, aby pozycja międzynarodowa naszego kraju była coraz silniejsza, bo to przekłada się na bezpieczeństwo naszej ojczyzny - stwierdził szef MON.

 

ZOBACZ TEŻ: Prezydent wręczył sztandar Pułkowi Reprezentacyjnemu WP. "Nigdy wam tego nie zapomnę"

 

Sytuacja "pełna napięć"

 

"Jestem przekonany, że każdy z Was doskonale rozumie znaczenie i symbolikę naszych barw narodowych. Przywiązanie do nich jest wpisane nie tylko w etos żołnierza, ale także w patriotyzm każdego Polaka. Możliwość reprezentowania biało-czerwonych barw poza granicami państwa, w ramach działań na rzecz pokoju i bezpieczeństwa w niestabilnych regionach świata, będzie z pewnością dla Państwa źródłem dumy i satysfakcji" - napisał prezydent w liście do żołnierzy, odczytanym przez szefa BBN Pawła Solocha.

 

"Po dziesięciu latach polscy żołnierze wracają do Libanu, a tym samym do operacji prowadzonych pod auspicjami Organizacji Narodów Zjednoczonych. Będą Państwo kontynuować kilkudziesięcioletnie tradycje służby polskich żołnierzy w błękitnych hełmach, dołączając swój wkład do wysiłków wspólnoty międzynarodowej na rzecz utrzymania pokoju i tworzenia warunków do bezpiecznego życia mieszkańców" - napisał Andrzej Duda.

 

Podkreślił, że sytuacja na Bliskim Wschodzie jest obecnie "pełna napięć i zaostrzających się okresowo konfliktów". Duda przekazał żołnierzom polską flagę państwową.

pgo/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze