Kosili suche liście w Katowicach. Miasto odpowiada: wyciągniemy konsekwencje

Polska
Kosili suche liście w Katowicach. Miasto odpowiada: wyciągniemy konsekwencje
Miasto Jest Wasze z Makeabetterplace.com
Do sprawy "koszenia" suchych liści odniósł się Urząd Miasta w Katowicach

- Wykonawca do zadania podszedł dość kontrowersyjnie. W efekcie liście nie zostały usunięte, a zlecenie nie zostało w należyty sposób wykonane. Wobec wykonawcy zostaną wyciągnięte odpowiednie konsekwencje - przekazała polsatnews.pl Ewa Lipka, rzecznik Urzędu Miasta Katowice. To odpowiedź na nagranie, na którym widać, jak wezwani do uprzątnięcia liści mężczyźni, kosili je kosiarkami żyłkowymi.

Mieszkaniec bloku przy ul. Kossak-Szczuckiej w Katowicach poprosił miejskie służby o odgarnięcie suchych liści zalegających przed budynkiem. Po 30 minutach na miejsce przyjechało pięciu mężczyzn z... kosiarkami żyłkowymi, którzy zaczęli "kosić" sterty zeschłego listowia.

 

Zdarzenie zarejestrował mieszkaniec bloku. Powiadomił on zarządcę budynku, a ten wezwał miasto do odgarniania liści. Nagraniem podzielił się ze swoim sąsiadem - prezesem Fundacji Makeabetterplace.com Markiem Strzałkowskim.

 

"To jednorazowe zdarzenie"

 

O komentarz do sprawy poprosiliśmy Urząd Miasta w Katowicach.

 

- Incydent, który został udokumentowany na materiale, był jednorazowym zdarzeniem, które zostało już wyjaśnione z wykonawcą. Warto zaznaczyć, że nie jest to działanie służb miejskich, a wyłonionej firmy w postępowaniu przetargowym, która odpowiada za grabienie, uprzątnięcie liści - wyjaśniła Ewa Lipka z UM w Katowicach.

 

Podkreśliła również prośrodowiskowy aspekt pozostawiania suchych liści.

 

- Naszą polityką przyjętą ze względów ekologicznych, jest pozostawianie liści m.in. jako schronienie dla małych zwierząt - szczególnie w parkach i na dużych skwerach, jednak jeśli liście przeszkadzają mieszkańcom i trafia takie zgłoszenie do Zakładu Zieleni Miejskiej - ich uprzątnięcie zlecone jest podwykonawcy - dodała Lipka.

 

Rzucili się na liście z elektrycznymi kosami

 

- Przyjechało w sumie pięciu panów, którzy zamiast sprzątać liście, zaczęli je kosić. Po publikacji nagrania w mediach społecznościowych zgłosili się do mnie moi znajomi mieszkający w różnych częściach Katowic, którzy również widzieli panów z kosiarkami - mówi Marek Strzałkowski w rozmowie z polsatnews.pl.

 

Choć sytuacja miała miejsce około dwa tygodnie temu, to liście nadal nie zostały do końca posprzątane i wciąż zalegają na trawnikach.

 

ZOBACZ: Zamiast trawy kosili... piasek. Urzędnicy zaskoczeni "kuriozalną sytuacją"

 

"Marnotrawstwo publicznych pieniędzy"

 

"Kiedy wydaje Ci się, że pewnego poziomu marnotrawstwa publicznych pieniędzy, niekompetencji, lenistwa i żenady nie da się przekroczyć - Miasto Katowice kosi suche liście za wasze pieniądze" - napisano na fanpage'u projektu "Miasto Jest Wasze z Makeabetterplace.com".

 

Inicjatywa ta zakłada m.in. "odzyskanie godności i przestrzeni" przez przywrócenie podwórkowego życia mieszkańcom.

 

WIDEO: panowie z kosiarkami "porządkowali" trawnik w Katowicach:

 

  

 

- Sprawa tych liści to idealny przykład tego, że jak pozwoli się biurokracji "żyć własnym życiem" to w efekcie powstają właśnie tego typu patologie - dodał prezes fundacji w rozmowie z polsatnews.pl.

bas/ac/prz/ polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze