Kredyty we frankach. Sprawa Dziubaków odroczona

Biznes
Kredyty we frankach. Sprawa Dziubaków odroczona
Polsat News
Rozprawę odroczono do 3 stycznia 2020 roku

Do 3 stycznia 2020 r. sąd odroczył sprawę o unieważnienie kredytu frankowego państwa Dziubaków, w której wysłano zapytania do TSUE. Powodem odroczenia jest przystąpienie do sprawy Rzecznika Praw Obywatelskich.

Rzecznik Praw Obywatelskich postanowił przystąpić do sprawy i poprosił o czas na zapoznanie się z aktami.

 

Strona powodowa podtrzymała chęć unieważnienia kwestionowanej umowy kredytowej w całości. Wniosła o przeprowadzenie rozprawy za zamkniętymi drzwiami, do wniosku nie przychylił się jednak sąd. Wyłączono za to możliwość rejestrowania rozprawy przez media.

 

Strona pozwana wniosła o oddalenie powództwa w całości, licząc, że orzeczenie sądu pozwoli uzupełnić umowę. Zdaniem strony z orzeczenia TSUE nie wynika wprost konieczność unieważnienia umowy.

 

Obie strony przychyliły się do wniosku o odroczenie z powodu przystąpienia RPO. Nowy termin rozprawy to 3 stycznia 2020 r.

 

ZOBACZ: "Możemy uznać, że wyrok TSUE jest w 100 proc. korzystny dla polskich frankowiczów"

 

Sprawa Dziubaków

 

Państwo Dziubakowie wzięli kredyt hipoteczny na 40 lat. Bank dał im kredyt w złotych, ale był on indeksowany (przeliczany) we frankach szwajcarskich. Kredytobiorcy wnieśli do Sądu Okręgowego w Warszawie o unieważnienie umowy z uwagi na nieuczciwe - w ich opinii - postanowienia dotyczące mechanizmu indeksowania. Twierdzili, że postanowienia te były niezgodne z prawem, ponieważ umożliwiały bankowi jednostronne i dowolne określanie kursu walut. Podnosili, że bank jednostronnie określa saldo kredytu, a także wynik przeliczenia raty kredytu w obcej walucie na kwotę w walucie polskiej.

 

Opinia TSUE

 

3 października br. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) wydał korzystną opinię ws. kredytu państwa Dziubaków.

 

Orzeczenie jest następstwem pytań, które do TSUE skierował Sąd Okręgowy w Warszawie w 2018 r., który zajmował się sprawą kredytu państwa Dziubaków. Warszawski sąd miał wątpliwości prawne, dlatego skierował do TSUE pytania prejudycjalne, domagając się wykładni unijnego prawa w kwestii nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich.

 

ZOBACZ: "To było oszustwo, ten wyrok jest istotny". W "Polityce na Ostro" dyskusja o frankowiczach

 

"Czekałam na wyrok TSUE 3 lata"

 

- Czekałam na ten wyrok TSUE trzy lata. Teraz kolej na rozprawę w naszym sądzie, uwzględniającą orzeczenie Trybunału, bo inaczej być nie może - mówiła po ogłoszeniu wyroku TSUE Justyna Dziubak.

 

- Zaciągnęliśmy kredyt w wysokości 400 tysięcy zł, spłaciliśmy 230 tysięcy, a na dzień dzisiejszy mamy 520 tysięcy do spłacenia. W przypadku unieważnienia zostanie 180 tysięcy do spłaty, w przypadku "odfrankowienia" 250 tysięcy zł - dodała.

 

W komunikacie prasowym TSUE podało, że w zawartych w Polsce umowach kredytu indeksowanego do waluty obcej, nieuczciwe warunki umowy dotyczące różnic kursowych nie mogą być zastąpione przepisami ogólnymi polskiego prawa cywilnego. Według Trybunału, prawo UE nie stoi na przeszkodzie unieważnieniu umów dotyczących kredytów we frankach szwajcarskich.

ac/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze