Żywe świnie wykorzystywane do testów samochodowych. Ginęły w męczarniach

Moto
Żywe świnie wykorzystywane do testów samochodowych. Ginęły w męczarniach
International Journal of Crashworthiness
Do testów wykorzystano 15 młodych świń

Chińscy badacze wykorzystali żywe świnie w samochodowych testach zderzeniowych. Ssaki przypinano pasami do dziecięcych fotelików, które z prędkością 30 km/h uderzały w ścianę. "To okrutne, archaiczne i niczym nieuzasadnione" - stwierdził w oświadczeniu Zachary Toliver z organizacji PETA.

W "eksperymencie" wykorzystano 15 młodych świń (wszystkie były niespełna trzymiesięcznymi warchlakami). Ssaki na 24 godziny przed symulacją wypadku nie miały dostępu do jedzenia. Na 6 godzin przed zabrano im również wodę i podano leki redukujące stres.

 

W wyniku obrażeń 7 osobników zginęło natychmiast. Pozostałe przeżyły jedynie 6 godzin.

 

Naukowcy tłumaczyli, że budowa młodych świń jest "podobna" do budowy 6-latków. Dlatego też, według nich, te zwierzęta mogły "pomóc" w opracowaniu dobrych pasów bezpieczeństwa dla dzieci.

 

"Ich anatomia jest różna od ludzkiej"

 

Praktyki chińskich naukowców potępiła PETA, organizacja walcząca o prawa zwierząt.

 

"Świnie naturalnie nie siedzą na siedzeniach samochodowych. Ich anatomia jest również bardzo różna od anatomii ludzi, więc dane uzyskane z tych przerażających eksperymentów na zwierzętach nie mają zastosowania do ofiar wypadków samochodowych" - podkreśla PETA.

 

Zarówno te ssaki, jak i inne zwierzęta były wykorzystywane do samochodowych testów w USA, lecz praktyka ta zakończyła się w latach 90.

 

"Ponad 25 lat temu intensywna kampania PETA przeciwko General Motors zasadniczo zakończyła okrutną praktykę przemysłu motoryzacyjnego polegającą na rozbijaniu żywych zwierząt o ściany w ramach śmiertelnych i barbarzyńskich testów wypadków samochodowych. Wtedy była to »śmieciowa« nauka i taką jest teraz" - czytamy w oświadczeniu.

 

ZOBACZ: Przerażone małpy i koty bez skóry. Drastyczne praktyki niemieckiego laboratorium

 

Alternatywne metody

 

Aktywiści zauważają, że obecnie firmy samochodowe używają zaawansowanych technologii takich, jak chociażby klinicznych badań na ludziach, zaawansowanego komputerowego modelowania czy specjalnych manekinów.

 

"W XXI wieku każda firma samochodowa na tej planecie powinna już dawno stosować te metody" - zaznacza PETA.

ac/grz/ polsatnews.pl, dailymail.co.uk

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze