Jezuita przed Wszystkich Świętych: może w tym roku zrezygnujemy z milionów zniczy

Polska
Jezuita przed Wszystkich Świętych: może w tym roku zrezygnujemy z milionów zniczy
Pixabay/ krzys16
Jezuita ma ważny apel. "Zamiast na znicze, wydajmy na tych, którzy żyją"

- Te miliony zniczy rozpalonych nad dużymi cmentarzami robią wrażenie. To jest śliczne. Tylko ja się zastanawiam, czy ta ilość tego wszystkiego jest nam potrzebna. Mi się wydaje, że nie ma takiej potrzeby - mówi polsatnews.pl jezuita Grzegorz Kramer, który zwrócił się z apelem, by ograniczyć zakup zniczy, a pieniądze przeznaczyć na potrzebujących". Jego wpis wywołał dyskusję.

Grzegorz Kramer - proboszcz parafii w Opolu proponuje, aby 1 listopada w inny sposób oddać hołd zmarłym.  - Kiedyś spotkanie się przy cmentarzu i rozmowa były ważniejsze, niż ten cały spektakl - powiedział nam. 

 

ZOBACZ: Polskie obchody 1 listopada ewenementem w Europie. Możemy wydać nawet miliard zł

 

"Modlitwa za zmarłych jest lepsza"

 

Jezuita w związku z dniem Wszystkich Świętych napisał w mediach społecznościowych post, w którym apeluje, aby zrezygnować z "milionów zniczy", a w zamian za to wesprzeć potrzebujących. Post wywołał dyskusję.

 

"Taka propozycja na nadchodzące dni. Może w tym roku zrezygnujemy z milionów zniczy, a pieniądze zaoszczędzone w ten sposób przekażemy tym, którzy żyją i potrzebują pomocy? Modlitwa za zmarłych jest lepsza, kiedy w zaciszu izdebki powiemy słów kilka Ojcu o tych, co odeszli. Na przykład kilka dobrych słów na ich temat" - napisał jezuita Grzegorz Kramer w mediach społecznościowych.

 

Pod wpisem duchownego pojawiły się setki komentarzy. Zdania, co do ograniczenia zapalania znicza na grobie są podzielone. Część internautów pisze, że pomysł jest dobry, "cały sercem popieram", idąc dalej czytelnicy piszą, że "warto też przemyśleć zakup tandetnych, sztucznych kwiatów, które szybko lądują w koszach".

 

 

"Całe reklamówki zniczy"

 

Część komentujących nie chce jednak odchodzić od tej tradycji.

 

"Rozświetlony cmentarz przyciąga ludzi, również młodych. Przecież to między innymi piękny sposób przekazania młodszym wiedzy o ich korzeniach. Tych rodzinnych i narodowych. Pamiętam wyprawy z tatą na Powązki i jego powieści historii Polski, o wielkich Polakach . Znicze są przecież sprzedawane na różne dobre cele, np przez harcerzy!” – pisze jedna z internautek.

 

Kramer w rozmowie z polsatnews.pl wyjaśnia, że "nie chodzi mu o to, aby nie palić zniczy w ogóle, ale że warto się zastanowić nad ich ilością".

 

- Myślę, że wystarczy pójść w tych dniach i zobaczyć, ile my tego kupujemy. Całe reklamówki, tych zniczy ze sklepów wynosimy. Mnie się zawsze rodzi pytanie: po co to? - wyjaśnia jezuita.

 

Dodaje, że jak podają media około 200 ton śmieci, wywozi się po Wszystkich Świętych z cmentarza opolskiego. - Wiemy, że najważniejsza jest modlitwa. To jest rzecz naszej wiary bardzo istotna, że wierzymy, że swoją modlitwą możemy pomóc osobom zmarłym – mówi Kramer i dodaje, że "światełko jest tylko i wyłącznie symbolem tej modlitwy".

 

ZOBACZ: Ceny pogrzebów rosną. Zasiłek pogrzebowy nie wystarcza

 

- Ja bym chciał, aby za takim kupieniem znicza poszła jakaś refleksja. Aby się zastanowić, po co to robię. Z roku na rok jak obserwuję sobie ludzi to widzę, że te siaty nasze przed Wszystkimi Świętymi są coraz większe, tych kwiatków jest miliony - wyjaśnia. 

 

- Kiedyś spotkanie się przy cmentarzu i pogadanie było ważniejsze, niż ten cały spektakl - kwituje duchowny.

las/ml/ polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze