"Dziś Breda okazuje szacunek". Prezydent Duda i król Wilhelm Aleksander oddali hołd gen. Maczkowi

Świat
"Dziś Breda okazuje szacunek". Prezydent Duda i król Wilhelm Aleksander oddali hołd gen. Maczkowi
PAP/Wojciech Olkuśnik
Burmistrz Bredy Paul Depla podkreślił, że mieszkańcy miasta są wdzięczni weteranom za wyzwolenie.

Prezydent Andrzej Duda i król Niderlandów Wilhelm-Aleksander we wtorek oddali hołd gen. Stanisławowi Maczkowi i jego żołnierzom w Bredzie z okazji 75. rocznicy wyzwolenia tego miasta przez 1. Dywizję Pancerną. "Niech ofiara złożona przez polskich żołnierzy w Bredzie będzie fundamentem nowej Europy" - powiedział polski prezydent.

Wtorkowe uroczystości upamiętniające wyzwolenie przez 1. Dywizję Pancerną Bredy i okolic rozpoczęły się na Polskim Honorowym Cmentarzu Wojskowym przy Ettensebaan w Bredzie, gdzie spoczywa gen. Maczek i ponad 160 jego podkomendnych. Polski generał zmarł w Wielkiej Brytanii, jednak jego ostatnią wolą było, aby mógł zostać pochowany razem ze swoimi żołnierzami.

 

W uroczystościach z okazji 75. rocznicy wyzwolenia Bredy przez 1. Dywizję Pancerną gen. Stanisława Maczka wzięli udział prezydent Andrzej Duda i król Niderlandów Wilhelm-Aleksander.

 

Król Holandii do Polaków: "Breda was kocha"

 

- Niech ofiara złożona przez polskich żołnierzy w Bredzie będzie fundamentem nowej Europy, w której wolne narody będą żyły w duchu przyjaźni, pokoju, szanując się wzajemnie i budując wspólną dobrą przyszłość - powiedział Andrzej Duda.

 

- Ten cmentarz jest unikalną polską ziemią na ziemiach holenderskich. To każe nam przypomnieć o cenie naszej wolności, ale ponadto wypełnia nas to ogromną nadzieją, że ofiara złożona przez tych bohaterów będzie fundamentem nowej Europy, w której wolne narody będą żyły w duchu przyjaźni, pokoju, szanując się wzajemnie, znając swoją historię, będąc tego świadomym, ale jednocześnie budując wspólną dobrą przyszłość - podkreślił polski prezydent.

 

- Chciałbym podziękować Waszej Królewskiej Mości i mieszkańcom Bredy za ten wspaniały dzień i te wspaniałe obchody. Cześć poległym, niech pamięć o wyzwolicielach Bredy będzie wieczna - dodał prezydent.

 

Król Holandii Wilhelm-Aleksander podkreślił, że mieszkańcy Bredy wciąż pamiętają radość dni, gdy miasto było wyzwalane. Podkreślał, że są oni wdzięczni "polskim wyzwolicielom".

 

- Breda was kocha, Holandia was kocha - powiedział monarcha, zwracając się do weteranów, z których niektórzy uczestniczyli we wtorkowych uroczystościach w Bredzie.

 

"Chciał uratować jak najwięcej mieszkańców"

 

Andrzej Duda powiedział, że generał Maczek i jego żołnierze zdawali sobie sprawę z ogromu zła, z którym walczyli, znali także wartość każdego ludzkiego życia, które starali się chronić.

 

Polski prezydent przypominał, że gen. Maczek wkroczył do Bredy ze wschodu, rozpoczynając szybką i zaskakującą ofensywę - bez wsparcia ciężkiej artylerii lub sił powietrznych.

 

- Chciał uratować jak najwięcej mieszkańców i ich domów. Taka taktyka musiała jednak skutkować ofiarami. 151 żołnierzy 1. Dywizji Pancernej zginęło w bitwie pod Bredą, kilkuset odniosło rany - mówił prezydent.

 

Prezydent przypomniał, że na Polskim Honorowym Cmentarzu Wojskowym przy Ettensebaan w Bredzie pochowano szczątki wielu polskich żołnierzy, spoczywa tam także ich dowódca, gen. Maczek.

ZOBACZ RÓWNIEŻ - Duda: żołnierze gen. Maczka zapisali się złotymi zgłoskami w historii Belgii i polskiego oręża

 

"Szacunek, wdzięczność i szczęście"

 

Burmistrz Bredy Paul Depla podkreślił, że mieszkańcy miasta są wdzięczni weteranom za wyzwolenie. Zapowiedział, że w przyszłym roku przy Polskim Honorowym Cmentarzu Wojskowym zostanie otwarty Memoriał im. gen. Stanisława Maczka.


- Dziś Breda okazuje szacunek, wdzięczność i szczęście. Szacunek dla bojowników 1. Polskiej Dywizji Pancernej generała Maczka, wszystkich honorowych obywateli Bredy. Wdzięczność za przyjaźń i miłość, które przypieczętowały więź między Bredą a Polską po wojnie. I szczęście, ponieważ możemy żyć w Holandii w wolności dzięki wszystkim sojusznikom - powiedział burmistrz miasta.

 

- Dziękujemy wam, Polacy - zakończył swoje wystąpienie w języku polskim Paul Depla.

Kpt. Edmund Semrau, wspominając wyzwolenie Bredy, mówił dziennikarzom, że był dumny, gdy Holendrzy witali Polaków na ulicach 29 października 1944 r.

 

- Byłem dumny z tych biało-czerwonych flag, to podnosiło na duchu. Pierwsze wrażenie było takie, że ja wracam do polskiego miasta, w oknach były biało-czerwone flagi, w oknach były takie nalepki "dziękujemy wam, Polacy" - opowiadał.

 

ZOBACZ RÓWNIEŻ - Prezydent Duda do belgijskiej Polonii: dzięki waszej postawie jesteśmy tu szanowani

 

"Maczkowcy" wreszcie zostali docenieni

Odnosząc się do obecności na uroczystościach prezydenta Polski i króla Niderlandów, kpt. Semrau podkreślił, że "maczkowcy" wreszcie zostali docenieni.

 

- Dziś czuję satysfakcję. Już tyle lat minęło, ja z tego wszystkiego ochłonąłem, dużo szczegółów człowiek zapomina, a teraz jest coraz bliżej przejścia tam, do Maczka muszę iść, bo paczkę papierosów ma mi oddać – żartował.

Również we wtorek, w ramach obchodów rocznicy wyzwolenia Bredy, zaplanowano uroczystą defiladę wojskową na cześć polskich żołnierzy.

 

Prezydent Duda i król Wilhelm-Aleksander wspólnie mieli odbierać defiladę ze schodów ratusza w Bredzie. Przewidziano wspólne pozdrowienie uczestników parady i wygłoszenie okolicznościowych wystąpień.

 

Prezydent Andrzej Duda zapowiedział zwiedzanie wystawy plenerowej "Maczek i jego żołnierze".

 

Zwycięski marsz polskiej dywizji

1. Dywizja Pancerna została powołana do życia 25 lutego 1942 r. na rozkaz Naczelnego Wodza gen. Władysława Sikorskiego. Po intensywnym szkoleniu, w składzie 1. Armii Kanadyjskiej, ruszyła ona na otwarty w czerwcu 1944 r. front zachodni. Odegrała znaczącą rolę w bitwie pod Falaise, zamykając okrążenie wokół niemieckich 7. Armii i 5. Armii Pancernej w tzw. kotle. Zwycięski marsz dywizji pod dowództwem gen. Maczka wiódł przez północną Francję, Belgię i Holandię.

Breda - XIII-wieczne miasto Brabancji Północnej - do dziś określana jest jako najbardziej polska miejscowość w Holandii. Podczas drugiej wojny światowej była ważnym węzłem komunikacyjnym, dlatego Niemcy - okupujący Holandię od maja 1940 r. - utworzyli w niej silny bastion obrony przed atakiem wojsk alianckich.

 

Tymczasem przez Bredę wiodła najkrótsza droga do opanowania ujścia Mozy, co było jednym z zadań dywizji polskich pancerniaków. Polacy musieli związać walką aż trzy niemieckie dywizje piechoty. Po zaciętych walkach 29 października 1944 r. miasto zostało zdobyte przez "maczkowców".

msl/hlk/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze