Patrole wyruszyły do lasów. Mają przed świętami chronić jodły przed ogołoceniem z gałęzi

Polska
Patrole wyruszyły do lasów. Mają przed świętami chronić jodły przed ogołoceniem z gałęzi
KPP Inowrocław/Michał Parzyszek
Mieszane patrole strażników leśnych i policjantów z psami w lasach przed okresie przed Wszystkimi Świętymi

Okres przed Wszystkimi Świętymi jest czasem wytężonej pracy Straży Leśnej. Liczne patrole mają pilnować, by ludzie nie kradli drzewek iglastych i nie ogołocili ich z gałęzi, które służą jako stroisze do ozdobienia grobów. Akcja "Stroisz" potrwa do 3 listopada.

Nielegalne pozyskanie stroiszu drzew iglastych stało się w ostatnich latach taką samą plagą, jak wycinanie całych drzewek przed świętami Bożego Narodzenia. Straty przyrodnicze są w przypadku zrywania z jodeł gałęzi olbrzymie. Wiązka stroiszu to jedna zniszczona, ok. 20-letnia jodła.

 

Jadąc w pobliżu lasu, bądź gotowy do kontroli

 

Strażnicy leśni będą przez najbliższe 10 dni patrolować te miejsca, w których prawdopodobieństwo wystąpienia kradzieży jest zwiększone, czyli np. tam, gdzie rośnie dużo jodły. Całe drzewka lub ich gałęzie są kradzione na sprzedaż lub na użytek własny. Oprócz stroiszu zdarzają się także przypadki uszkodzenia poszycia leśnego, gdyż złodzieje zbierają mech w dużych ilościach. 

Młode drzewka jodły, ogołocone z niemal wszystkich gałęziLasy Państwowe/Paweł Kosin
Młode drzewka jodły, ogołocone z niemal wszystkich gałęzi

Strażnicy będą sprawdzać źródło i legalność pochodzenia stroiszu. Auta poruszające się po drogach leśnych oraz przebiegających w pobliżu lasów również będą poddawane kontrolom.

 

ZOBACZ: Dwugłowa żmija w okolicach Pułtuska. To ewenement

 

W ubiegłym roku w akcji "Stroisz" w niemal 4700 patrolach uczestniczyło aż 1563 funkcjonariuszy Straży Leśnej wspieranych przez policję, Straż Graniczną i inne służby.

 

Przy okazji złapano w lesie poszukiwanego listem gończym

 

Stwierdzono wówczas 30 przypadków nielegalnego wycinania gałęzi na stroisze, 79 kradzieży drewna, 11 przypadków kłusownictwa, znaleziono również 161 wnyków. Odnotowano również kilkanaście przypadków kradzieży mienia i ponad 80 zaśmiecania lasu.

 

ZOBACZ: 140 śmiertelnych pułapek. Wnyki w mazurskich lasach. Uratowano również kozła sarny

 

Mandatami ukarano blisko 590 osób na łączną kwotę ponad 59 tys. zł. 

 

To nie wszystko! Jeden z patroli ujął mężczyznę, który był poszukiwany listem gończym - ukrywał się w lesie. W czasie kilku dni znaleziono również leśną plantację konopi oraz niewybuchy z czasów drugiej wojny światowej.

 

Złodzieje tną jak popadnie. Bywa, że uszkadzają 100 proc. drzewek

 

Straż Leśna przypomina, że osoby sprzedające stroisze powinny posiadać dokumenty potwierdzające ich legalne pochodzenie. Jeśli stroisz pochodzi z Lasów Państwowych, sprzedający powinien mieć tzw. asygnatę, którą wystawia nadleśnictwo. Stroisz można bowiem pozyskiwać legalnie ze specjalnie do tego celu przeznaczonych plantacji i upraw. 

 

Sprzedawany jest także stroisz pozyskany z zabiegów pielęgnacyjnych w lesie. Posadzone gęsto młode sadzonki jodeł i świerków należy co jakiś czas przecinać w trakcie zabiegów zwanych trzebieżami. Pozwala to na prawidłowy i szybki wzrost pozostałych roślin, które nie muszą rozpaczliwie walczyć o światło i wodę. To leśnicy jednak decydują, które drzewa należy usunąć z powodu uszkodzeń i chorób. 

 

Złodzieje stroiszu nie zaprzątają sobie głowy pielęgnacją i dobrem lasu. Tną jak popadnie, byle szybciej i więcej. Wskutek takich działań w niektórych lasach niemal 100 proc. drzew zostaje uszkodzonych. Czasem tak mocno, że trzeba je wszystkie usunąć. 

grz/luq/ polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze