Ambasadorowie UE zgadzają się na opóźnienie brexitu

Świat
Ambasadorowie UE zgadzają się na opóźnienie brexitu
PAP/EPA/ANDY RAIN
Boris Johnson uważa przesuwanie terminu brexitu za błąd

Ambasadorowie 27 państw członkowskich zgodzili się w środę co do przedłużenia brexitu, aby uniknąć bezumownego wyjścia Wielkiej Brytanii z UE, ale na razie nie ma decyzji, o ile - poinformowało PAP po spotkaniu przedstawicieli państw członkowskich źródło unijne.

W środę ambasadorowie 27 państw członkowskich - bez Wielkiej Brytanii - mieli pierwszą nieformalną dyskusję na temat przedłużenia procesu wyjścia Zjednoczonego Królestwa z UE po najnowszym wniosku z Londynu w tej sprawie. Źródło PAP podkreśliło, że spotkanie nie miało na celu podejmowania żadnych formalnych decyzji i żadne decyzje nie zapadły.

 

- Wszyscy zgodzili się co do potrzeby przedłużenia brexitu, aby uniknąć brexitu bez umowy. Czas przedłużenia wciąż jest przedmiotem dyskusji - zaznaczył rozmówca PAP. Przedstawiciele państw członkowskich zdecydowanie woleliby, żeby wykorzystać procedurę pisemną, by podjąć ostateczną decyzję. Jeśli tak się stanie, oznaczać to będzie, że nie będzie dodatkowego nadzwyczajnego szczytu UE przed końcem miesiąca.

 

Zobacz też: Przewodniczący Parlamentu Europejskiego za odłożeniem brexitu

 

Ambasadorowie mają się ponownie spotkać w piątek. W tym czasie szef Rady Europejskiej Donald Tusk ma dalej prowadzić konsultacje z liderami unijnymi w tej sprawie.

 

Porozumienie bez popracia posłów

 

Rzecznik premiera Wielkiej Brytanii poinformował wcześniej, że Boris Johnson powiedział przez telefon szefowi Rady Europejskiej, że nie chce kolejnego przesunięcia brexitu i jest pewien przeforsowania umowy z UE w parlamencie przed 31 października.

 

W sobotę wieczorem Johnson został zmuszony do wysłania do Brukseli wniosku o odsunięcie brexitu do 31 stycznia 2020 r., gdyż zawarte przez niego porozumienie z UE nie uzyskało do tego czasu poparcia posłów. Podkreślił jednak, że ten wniosek jest decyzją parlamentu, a on sam uważa przesuwanie terminu za błąd. UE nie zdecydowała jeszcze, co dalej zrobi, choć większość państw sugeruje, że nie miałaby problemu z krótkim, "technicznym opóźnieniem" brexitu.

bas/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze