Trump wezwał Erdogana, by zakończył inwazję w Syrii. "Był bardzo stanowczy"

Świat
Trump wezwał Erdogana, by zakończył inwazję w Syrii. "Był bardzo stanowczy"
PAP/EPA/PETE MAROVICH / POOL, PAP/EPA/STR
Waszyngton zapowiedział, że sankcje wobec Turcji mogą być jeszcze dotkliwsze.

Prezydent USA Donald Trump w poniedziałek podczas rozmowy telefonicznej wezwał tureckiego prezydenta Recepa Tayyipa Erdogana do "zakończenia inwazji" w Syrii i do ogłoszenia "natychmiastowego zawieszenia broni" - poinformował amerykański wiceprezydent Mike Pence. Trump nałożył też sankcje na trzech tureckich ministrów.

- Stany Zjednoczone chcą, aby Turcja powstrzymała inwazję, wdrożyła natychmiastowe zawieszenie broni i rozpoczęła negocjacje z siłami kurdyjskimi w Syrii w celu położenia kresu przemocy. USA nigdy nie dały "zielonego światła" do ataku na Kurdów - powiedział Pence i dodał, że na wniosek Trumpa wkrótce odwiedzi Turcję.

 

Według Pence'a Trump podczas rozmowy telefonicznej z Erdoganem był "bardzo stanowczy", natomiast prezydent Turcji obiecał, że "nie przeprowadzi ataku na miasto Ajn al-Arab (kurd. Kobane)".

 

Biały Dom: sankcje dla osób odpowiedzialnych za naruszenie praw człowieka

 

Wcześniej w poniedziałek Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze o nałożeniu sankcji na trzech tureckich ministrów. Sankcjami objęci zostali ministrowie energii Fatih Donmez, obrony Hulusi Akar i spraw wewnętrznych Suleyman Soylu.

 

Ich aktywa w Stanach Zjednoczonych zostały zamrożone, a ich międzynarodowe transakcje w dolarach są zablokowane. Restrykcje dotknęły także całe ministerstwa obrony i energii.

 

Według AFP poniedziałkowy dekret amerykańskiego prezydenta umożliwia nakładanie sankcji na wielu innych przedstawicieli tureckiej władzy, na razie jednak ograniczono się do trzech ministrów.

 

Wcześniej Waszyngton zapowiadał, że w ten sposób ukarane zostaną osoby, które są odpowiedzialne za poważne naruszenia praw człowieka, utrudniają doprowadzenie do zawieszenia broni w Syrii, uniemożliwiają przesiedleńcom powrót do domu i przyczyniają się do przymusowej repatriacji uchodźców.

 

Kongres grozi, że sankcje będą dotkliwsze

 

- Jeśli operacja Turcji będzie kontynuowana, pogorszy to już poważny i narastający kryzys humanitarny, co może mieć katastrofalne konsekwencje - oświadczył sekretarz stanu USA Mike Pompeo.

 

Dodał, że "aby uniknąć dalszych sankcji, Turcja musi natychmiast zakończyć jednostronną ofensywę w północno-wschodniej Syrii i wznowić dialog ze Stanami Zjednoczonymi w sprawie bezpieczeństwa w regionie".

 

AFP podkreśliła, że także Kongres USA grozi szybkim przyjęciem znacznie szerszych sankcji gospodarczych wobec Turcji. W grę wchodzi wstrzymaniu negocjacji na temat umowy handlowej z Turcją, wartej 100 mld dolarów oraz podwyższenie do 50 proc. ceł na turecką stal.

 

Pentagon: akcja Turcji może doprowadzić do odrodzenia Państwa Islamskiego

 

Natomiast minister obrony USA Mark Esper poinformował, że w przyszłym tygodniu spotka się z szefami NATO, aby przekonać ich do powzięcia "dyplomatycznych i gospodarczych środków" przeciwko Turcji w odpowiedzi na jej inwazję na północno-wschodnią Syrię.

 

W oświadczeniu wydanym przez Pentagon Esper napisał, że akcja wojskowa Turcji "jest niepotrzebna i impulsywna" i może doprowadzić do odrodzenia Państwa Islamskiego (IS). Obarczył także Turcję winą za wypuszczenie przez Kurdów zatrzymanych w tamtejszych obozach dżihadystów z IS.

 

"Pomimo wielokrotnego sprzeciwu i ostrzeżeń ze strony Stanów Zjednoczonych i społeczności międzynarodowej, turecki prezydent (Recep Tayyip) Erdogan zarządził jednostronną inwazję w północnej Syrii, w wyniku której jest wiele ofiar i zniszczeń. Ta niedopuszczalna agresja podważyła również sens międzynarodowej misji przeciwko IS w Syrii i doprowadziła do uwolnienia wielu niebezpiecznych więźniów IS" - napisał Esper.

 

Zdaniem szefa Pentagonu "jednostronne działanie Turcji jest bezużyteczne i bezmyślne". "Prezydent Erdogan jest w pełni odpowiedzialny za konsekwencje, możliwe zbrodnie wojenne i narastający kryzys humanitarny" - ocenił minister i podkreślił, że stosunki między Turcją a USA zostały poważnie osłabione.

 

Inwazja Turcji w północno-wschodniej Syrii

 

Wcześniej w poniedziałek Turcja oskarżyła Kurdów o celowe wypuszczenie, w celu wprowadzenia chaosu w północno-wschodniej Syrii, zatrzymanych tam w obozach dżihadystów z Państwa Islamskiego. Turecki minister obrony Hulusi Akar powiedział, że kurdyjskie milicje otworzyły więzienia, w których trzymano bojowników IS w tej części Syri, skąd wycofały się oddziały amerykańskie.

 

Turcja od środy prowadzi inwazję wojskową w północno-wschodniej Syrii. Atak jest wymierzony w siły kurdyjskich Ludowych Jednostek Samoobrony (YPG), które Ankara uważa za terrorystów; są one jednak wspierane przez Zachód i stanowią trzon Syryjskich Sił Demokratycznych (SDF), które odegrały decydującą rolę w pokonaniu Państwa Islamskiego w Syrii; SDF kontrolują obecnie większość północnych terenów tego kraju.

wka/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze