Sasin: przebiliśmy wszystkie sufity, jakie wskazywano w polityce w ciągu ostatnich 30 lat

Polska
Sasin: przebiliśmy wszystkie sufity, jakie wskazywano w polityce w ciągu ostatnich 30 lat
Polsat News

- Naszym celem było uzyskanie samodzielnej większości. Nigdy, nikt z nas, nie miał takiego pomysłu, że można osiągnąć większość konstytucyjną. To jest całkowicie nierealne - powiedział wicepremier Jacek Sasin w "Gościu Wydarzeń". Jak dodał, "nieoficjalnie już wiadomo, że jest samodzielna większość - 235 mandatów". - Cel został osiągnięty. To jest bezpieczna większość - podkreślił.

- Oczekiwania były pompowane. Od początku mówiliśmy, że do sondaży trzeba podchodzić ostrożnie i to się potwierdziło. Sondaże, które gdzieś szybowały powyżej 50 proc. były raczej wypadkami przy pracy sondażowni, które je przygotowywały - powiedział Sasin w rozmowie z Dorotą Gawryluk. 

 

W niedzielnych wyborach do Sejmu PiS uzyskało 43,59 proc. głosów, Koalicja Obywatelska - 27,40 proc., SLD - 12,56 proc., PSL - 8,55 proc., a Konfederacja - 6,81 proc. - podała w poniedziałek wieczorem Państwowa Komisja Wyborcza. Szef PKW dodał, że po 20:00 mają zostać ogłoszone oficjalne wyniki wyborów do Sejmu i Senatu w skali kraju.

 

ZOBACZ WIĘCEJ: najwięksi przegrani wyborów. Zobacz, kogo zabraknie w Sejmie

 

Sasin zaznaczył, że o ile w Sejmie PiS będzie miało samodzielną większość, to "w Senacie jest remis z lekkim wskazaniem na opozycję". - Zabrakło nam trochę szczęścia. W kilku przypadkach wygrana naszych konkurentów (do Senatu - red.) odbyła się bardzo niewielką większością głosów - podkreślił wicepremier.

 

  

 

Prowadząca program zauważyła, że "szczęście sprzyja lepszym". - Myślę, że my jesteśmy jednak lepsi, bo jesteśmy tym ugrupowaniem, które pierwszy raz w historii, cztery lata temu, wygrało samodzielną większością. Powtórzyć to po czterech latach, to rzeczywiście nie lada sztuka - odpowiedział polityk PiS.

 

- Myślę, że nie ma wątpliwości, że przebiliśmy wszystkie sufity, jakie wskazywano w polityce w ciągu ostatnich 30 lat - podkreślił Sasin.

 

"Może zapłaczemy za tym Sejmem, który kończy kadencję"

 

Wicepremier przyznał, iż "zdajemy sobie sprawę, że w sytuacji, kiedy opozycja będzie miała lekką przewagę w Senacie, to procedowanie ustaw będzie trwało dużo dłużej". - Nie zakładam, że opozycja w Senacie będzie chciała tylko i wyłącznie wsadzać kij w szprychy. Zakładam dobrą wolę, może się również nasi konkurenci zreflektują, że ta polityka ciągłego mówienia "nie", ciągłej wojny, "im gorzej, tym lepiej", to ta polityka doprowadziła ich do kolejnej klęski wyborczej - powiedział gość Doroty Gawryluk.

 

ZOBACZ WIĘCEJ: szokowała w kampanii, teraz zostanie posłem. Sejmowi debiutanci

 

- Być może jakaś refleksja nastąpi, chociaż widząc skład nowych posłów, którzy się pojawili, myślę, że może zapłaczemy za tym Sejmem, który kończy kadencję - dodał Sasin.    

 

Sasin oświadczył w Polsat News, że obecny premier Mateusz Morawiecki będzie po wyborach wystawiony przez PiS do pełnienia tej funkcji. - Ani to nie będzie rząd nowy, ani taki sam jak dotychczas, tak przewiduję - mówił. Dopytywany o skład rządu po wyborach, Sasin zaznaczył, że "jakieś korekty w konstrukcji rządu mogą nastąpić".

 

Na uwagę, że zdaniem wicepremiera Jarosława Gowina rząd zniechęcił przedsiębiorców i czy tu będzie jakaś korekta, Sasin powiedział, że jego zdaniem część przedsiębiorców tych małych, polskich przedsiębiorców przestraszyła się zapowiedzi dotyczących płacy minimalnej. - Przedstawiliśmy dosyć konkretne propozycje, które spowodują to, że sytuacja przedsiębiorców się nie pogorszy, a polepszy. Być może nie potrafiliśmy tego do końca wyartykułować i rozwiać wątpliwości - mówił.

 

"Premier ma samodzielność, ale nie jest ona oczywiście całkowita"

 

Pytany o zapowiedziane korekty, Sasin powiedział: - Program nasz zapowiedział, że z obszarów resortów gospodarczych, że tam potrzeba takiego nowego przemyślenia konstrukcji resortów.

 

Dodał, że on sam "z pozycji szefa komitetu stałego Rady Ministrów obserwował takiego różnego rodzaju kompetencyjne spory". - One wynikały z tego, że może te kompetencje nie były zbyt jasno określone pomiędzy resortami, to na pewno trzeba poprawić - zaznaczył wicepremier.

 

Dopytywany o konkrety i personalia, Sasin nie odpowiedział.

 

Wicepremiera pytano też, czy po wyborach Morawiecki "będzie miał większą samodzielność", jeśli chodzi o dobór współpracowników w rządzie. - Premier ma samodzielność, ale nie jest ona oczywiście całkowita, bo to jest rząd premiera Morawieckiego, ale zarazem i PiS - zaznaczył Sasin.

 

Dotychczasowe odcinki programów "Gość Wydarzeń" i "Wydarzenia i Opinie" są dostępne w zakładce Programy.

luq/ Polsat News, polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze