Minister chce obowiązkowych gniazdek dla aut elektrycznych w nowych blokach. Deweloperzy przeciwko

Biznes
Minister chce obowiązkowych gniazdek dla aut elektrycznych w nowych blokach. Deweloperzy przeciwko
zdj. ilustracyjne/Pixabay, MikesPhotos

Ministerstwo Energii pracuje nad przepisami, dzięki którym w podziemnych garażach nowych bloków mają być obowiązkowe gniazdka do ładowania elektrycznych samochodów. Pomysł krytykują deweloperzy. Według nich to "niepotrzebne koszty".

Zgodnie z proponowanymi zmianami, które mogłyby wejść w życie już na początku przyszłego roku, w każdym nowym budynku należałoby zainstalować punkt do ładowania samochodów elektrycznych - pisze "Rzeczpospolita". Możliwe, że w taki punkt musiałoby być wyposażone każde miejsce postojowe. 

Rewolucja w budownictwie


Projekt rozporządzenia ministra energii w sprawie sposobu ustalania mocy przyłączeniowej dla wewnętrznych i zewnętrznych stanowisk postojowych związanych z budynkami użyteczności publicznej oraz budynkami mieszkalnymi wielorodzinnymi jest właśnie procedowany. Rozporządzenie ma zawierać przepisy wykonawcze do ustawy o elektromobilności.


"Rz" dowiedziała się, że projekt określa minimalną moc przyłączeniową dla budynków użyteczności publicznej oraz mieszkalnych wielorodzinnych. Zgodnie z nim w podziemnych garażach nowych oraz projektowanych budynkach mają być instalowane punkty ładowania samochodów elektrycznych.


Pomysł pochwalają ekolodzy, którzy argumentują, że pozwoli to na zwiększenie liczby wykorzystywanych na co dzień aut ładowanych z gniazdka - hybryd i pojazdów elektrycznych. Dzięki temu można w przyszłości zmniejszyć emisję spalin samochodowych - jednego z głównych składników smogu. Z kolei Komisja Europejska postulowała wprowadzenie takich przepisów postulowała w 2017 roku - podkreśla "Rz".

 

Kosztowna inwestycja


Przeciwko zmianom protestują jednak deweloperzy.


– Uważamy że nie ma sensu przyłączania okablowania do każdego miejsca postojowego. Nie wiadomo, czy właściciel samochodu będzie z niego korzystał, może natomiast okazać się, że w ciągu najbliższych lat zmieni się system ładowania pojazdów - powiedział polsatnews.pl Konrad Płochocki, dyrektor generalny Polskiego Związku Firm Deweloperskich. - Wolelibyśmy uniknąć niepotrzebnych kosztów – zaznacza.


Koszt przygotowania jednego miejsca w garażu podziemnym to bowiem około 80 tys. zł. Cena miejsca postojowego wzrosłaby zatem o 1,5 do 2 tys. zł. dla wszystkich posiadaczy samochodów. Najprawdopodobniej wzrosłyby również koszty utrzymania bloku.


– Obecnie mamy w Polsce zaledwie 6 tys. elektrycznych samochodów, podczas gdy liczba budowanych rocznie mieszkań wynosi ok. 110 tys. – podkreśla dyrektor generalny PZFD.

 

Lepsza własna instalacja


Deweloperzy apelują do Ministerstwa Energii, aby nie obciążać wszystkich nabywców takimi kosztami.


Gdy w 2017 r. problem trafił pod lupę Komisji Europejskiej, ta poprzestała na zaleceniu, aby inwestor w podziemnym garażu stworzył posiadaczowi miejsca postojowego możliwość indywidualnego doprowadzenia własnej infrastruktury do ładowania pojazdu.


– Uważamy to rozwiązanie za optymalne i liczymy, że zostanie wprowadzone - powiedział Konrad Płochocki.


Projekt jest obecnie w trakcie konsultacji społecznych.

emi/hlk/ polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze