742 zarzuty dla byłej dyrektorki szkoły. Większość o korupcję i mobbing

Polska
742 zarzuty dla byłej dyrektorki szkoły. Większość o korupcję i mobbing
Polsat News
Aktem oskarżenia prokuratura objęła też pięć zdarzeń uznanych za naruszenie praw pracowniczych

Przed Sądem Rejonowym w Łomży (Podlaskie) ruszył w poniedziałek proces byłej dyrektorki jednej z białostockich szkół, której śledczy zarzucają wymuszanie i przyjmowanie łapówek od nauczycieli. Kobietę oskarżono o 742 przestępstwa, z czego zdecydowana większość zarzutów dotyczy przestępstw o charakterze korupcyjnym.

W drugiej połowie października ma rozpocząć się postępowanie dowodowe, z którego najważniejszą częścią będą przesłuchania licznych świadków. Do początku grudnia łomżyński sąd zaplanował jedenaście rozpraw.

 

Postępowanie prokuratorskie w tej sprawie zaczęło się jesienią 2014 roku od zawiadomienia złożonego przez nauczycieli szkoły policealnej, której dyrektorką była wówczas oskarżona. Wynikało z niego, że kobieta miała wykorzystywać swoje stanowisko i brać łapówki - w formie pieniędzy, ale też m.in. biżuterii - np. za przyznawanie premii pracownikom szkoły, awanse i nagrody dla nauczycieli.

 

ZOBACZ WIĘCEJ: Nauczyciele wyślą kartki do ministra edukacji. Wydrukowano 200 tys. pocztówek

 

Ze względu na stopień skomplikowania postępowania i obszerność materiałów, wiosną 2017 roku śledztwo z Prokuratury Rejonowej Białystok-Północ przejęła miejscowa prokuratura okręgowa. Już wtedy w sprawie pojawiły się też nowe wątki dotyczące podejrzeń podrabiania dokumentów i wyłudzania subwencji oświatowej.

 

730 zarzutów dotyczy przestępstw korupcyjnych

 

Po 4-letnim śledztwie byłą dyrektorkę oskarżono o 742 przestępstwa, z czego niemal 730 zarzutów dotyczy przestępstw o charakterze korupcyjnym - chodzi o przyjmowanie pieniędzy od różnych osób od września 2008 roku do lipca 2013 roku w związku z pełnieniem funkcji publicznej dyrektora szkoły policealnej. Były to kwoty nawet do kilku tysięcy złotych, choć z aktu oskarżenia wynika, że w niektórych przypadkach było to nawet kilkadziesiąt złotych.

 

Aktem oskarżenia prokuratura objęła też pięć zdarzeń uznanych za naruszenie praw pracowniczych osób podległych dyrektorce. W ocenie śledczych, polegało to m.in. na długotrwałym nękaniu i zastraszaniu, publicznym podważaniu kwalifikacji zawodowych, straszeniu zwolnieniem z pracy, stosowaniu nieuzasadnionych kar. Jest też zarzut przywłaszczenia autorstwa zestawu zadań egzaminacyjnych (by dostać za to wynagrodzenie) oraz przekroczenia uprawnień - również w celu osiągnięcia korzyści majątkowej.

 

ZOBACZ WIĘCEJ: Dzień edukacji narodowej. Świętują nauczyciele, wychowawcy i pedagodzy

 

Tym samym aktem oskarżenia prokuratura objęła również dwie osoby, którym zarzuciła przywłaszczenie pieniędzy i działanie na szkodę interesu publicznego przy działaniu wspólnie i w porozumieniu z dyrektorką. Chodzi o szkolenia kadry szkoły i wystawianie faktur za nie, choć osoby te wiedziały, że do takich szkoleń nie doszło. Poszkodowany jest Urząd Marszałkowski w Białymstoku, który program takich szkoleń finansował.

 

Sprawa trafiła do Łomży z Białegostoku

 

Jedna z tych osób to bliska rodzina sędziego białostockiego sądu rejonowego. Powołując się na to, jako okoliczność, która może - wywołać uzasadnioną wątpliwość co do bezstronności w danej sprawie - wszyscy sędziowie orzekający w tym sądzie złożyli wnioski o ich wyłączenie. Zostały one uwzględnione, a sprawa trafiła do innego okręgu sądowego (łomżyńskiego). Miał ją rozpoznać Sąd Rejonowy w Zambrowie.

 

Po zapoznaniu się z aktem oskarżenia, w marcu tego roku zambrowski sąd przekazał sprawę rejonowemu w Łomży. Zdecydował o tym jeden z mniej istotnych zarzutów, bo dotyczący naruszenia praw autorskich (przywłaszczenie autorstwa zestawu zadań egzaminacyjnych). Zgodnie z rozporządzeniem ministra sprawiedliwości, w każdym okręgu jest tylko jeden sąd do rozpoznawania takich spraw - w okręgu łomżyńskim to Sąd Rejonowy w Łomży.

 

ZOBACZ WIĘCEJ: Usunęli go z PiS, więc wystartował z Patriotów i Samorządowców. Zbonikowski nie dostał się do Senatu

 

Tam przez kilka miesięcy sąd zapoznawał się z zebranymi dowodami. Ponieważ sprawa będzie wymagała przesłuchań wielu świadków, od razu zaplanowano kilkanaście posiedzeń właśnie do przeprowadzenia tej części postępowania dowodowego.

dc/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze