Wybory także na Węgrzech. Trwa ostra walka o Budapeszt

Świat
Wybory także na Węgrzech. Trwa ostra walka o Budapeszt
Flickr/Jorge Franganillo/CC BY 2.0
W ostatnim sondażu obecny burmistrz Budapesztu, jak i jego główny konkurent zebrali po tyle samo procent

W niedzielę o godz. 6 rano rozpoczęły się na Węgrzech wybory do władz lokalnych, w których spodziewane jest utrzymanie dominującej pozycji przez koalicję rządzącą. Przewidywana jest także zacięta rywalizacja o fotel burmistrza Budapesztu. Do głosowania uprawnionych jest ponad 8 mln wyborów. Wybierają oni w ponad 10 tys. okręgów wyborczych prawie 20 tys. burmistrzów i radnych na 5-letnią kadencję.

Frekwencja będzie ogłaszana kilkakrotnie w ciągu dnia, a wyniki zaczną być podawane po zamknięciu lokali wyborczych, które nastąpi o godz. 19. Najprawdopodobniej w pierwszej kolejności będą znane nazwiska burmistrzów, a na nieoficjalne pełne wyniki trzeba będzie zapewne poczekać do poniedziałku.

 

W wyborach nie obowiązuje cisza wyborcza. Nie można jednak prowadzić agitacji w promieniu 150 m od lokali wyborczych.

 

W ocenie analityków zdecydowana większość miast komitackich (wojewódzkich) – 17-18 spośród 23 - pozostanie w rękach koalicji rządzącej, a w niektórych miejscach rady miejskie i burmistrzowie mogą reprezentować inne opcje polityczne. Według analityka Tibora Zavecza można oczekiwać wygranej 5-6 opozycyjnych burmistrzów miast komitackich, np. w Segedynie czy Salgotarjan.

 

Remis w sondażach

 

W Budapeszcie najnowsze sondaże wykazują wyrównaną walkę między popieranym przez koalicję rządzącą konserwatywnego Fideszu i Chrześcijańsko-Demokratycznej Partii Ludowej (KDNP) Istvanem Tarlosem i kandydatem zjednoczonej opozycji, współprzewodniczącym lewicowej partii Dialog Gergelyem Karacsonyem.

 

Zgodnie z wynikami badania Instytutu Publicus, zarówno na Tarlosa, jak i na Karacsonya zamierza głosować po 48 proc. ankietowanych. Niezależnego kandydata Roberta Puzsera chce poprzeć zaledwie 4 proc. respondentów. Podobne są wyniki innego sondażu, przeprowadzonego przez ośrodek Median. Według nich poparcie dla Tarlosa wynosi 48 proc., dla Karacsonya 47 proc., a dla Puzsera 5 proc. Większą różnicę wykazał sondaż instytutu Nezoepont: 49 proc. dla Tarlosa wobec 43 proc. dla Karacsonya.

 

Tarlos, który rządzi Budapesztem od 2010 roku, przekonuje, że stolica rozwija się obecnie szybciej niż kiedykolwiek, i obiecuje dalsze inwestycje, np. klimatyzację na trzeciej linii metra, szeroko zakrojoną wymianę pojazdów transportu publicznego czy szybki dojazd na lotnisko Ferihegy.

 

Karacsony, który jest obecnie burmistrzem XIV dzielnicy Budapesztu, prowadzi kampanię pod hasłem wolnego, zielonego i solidarnego miasta. Obiecuje m.in., że każdy będzie mógł uczestniczyć w decyzjach dotyczących spraw publicznych, a stołeczna służba zdrowia zostanie "postawiona na nogi".

 

Nagrania z prostytutkami

 

W skali całego kraju kampania jest dość ostra. W ostatnich dniach wyciekły np. nagrania wideo, na których popierany przez koalicję rządzącą burmistrz miasta Gyoer uczestniczy w orgii. Na innych nagraniach słychać, jak posłowie opozycji opowiadają o przypadkach korupcji, a na stole widać paski białego proszku wyglądającego na kokainę.

 

Wybory te będą testem dla opozycyjnej strategii łączenia sił i wystawania jednego kandydata przeciwko kandydatowi koalicji rządzącej, która od 2010 r. wygrywa wszystkie wybory: parlamentarne, samorządowe i do Parlamentu Europejskiego. Wspólny opozycyjny kandydat został wystawiony nie tylko w Budapeszcie, ale także w niektórych innych dużych miastach.

wka/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze