Kaczyński: otrzymaliśmy dużo, ale zasługujemy na więcej

Polska

- Mamy zwycięstwo. I bardzo się z tego cieszymy. Ale pamiętajcie, to są tylko badania. To nie jest jeszcze zwycięstwo ostateczne, ale mimo wszystko mamy powody do radości. Bo mimo tego potężnego frontu przeciwko nam, zdołaliśmy wygrać i wszystko wskazuje na to, że to się jednak utrzyma - powiedział prezes PiS Jarosław Kaczyński po ogłoszeniu sondażowych wyników wyborów parlamentarnych.

Jak dodał, "jeśli się to utrzyma, to będzie trwała dobra zmiana". - Jeśli przed nami kolejne cztery lata rządzenia, to czeka nas najpierw refleksja nad tym, co się  udało, ale także nad tym, co się nie udawało i co spowodowało, że poważna część społeczeństwa uznała, że nie należy nas popierać, mimo przecież zupełnie ewidentnych i oczywistych osiągnięć - stwierdził Kaczyński.

 

"Zobowiązanie do lepszej pracy"

 

- To jest powód do tego, by się zastanowić, by dążyć do tego, aby sytuację w naszym kraju, ale przede wszystkim sytuację tą, która bezpośrednio zależy od nas, ulepszyć, poprawić. Byśmy my sami stali się lepsi z punktu widzenia społeczeństwa. By te rzeczy, które osłabiają nasze możliwości, zostały wyeliminowane - podkreślił prezes PiS.

 

ZOBACZ: Schetyna: tu nie było zasad. Nie mieliśmy poczucia, że startujemy w uczciwej walce

 

- Musimy o tym pamiętać, bo jesteśmy formacją, która zasługuje na więcej. Otrzymaliśmy dużo, ale zasługujemy na więcej. To "zasługujemy na więcej" oznacza przede wszystkim zobowiązanie, które dotyczy nas właśnie. Zobowiązanie do lepszej pracy, jeszcze większej ilości różnego rodzaju pomysłów i inwencji, do przyjrzenia się tym, grupom społecznym i ich potrzebom, które nas nie poparły - dodał Kaczyński.

 

"Trzeba dotrzeć z prawdą do całego społeczeństwa"

 

- To, co było naszą główną siłą, czyli wiarygodność, dotrzymywanie słowa, a to w tym czteroleciu, które przed nami, może być trudniejsze niż w tym, które za nami, musi trwać. Musimy podtrzymać naszą wiarygodność. Musimy doprowadzić do tego, żeby nikt w Polsce nie miał wątpliwości, że to co czynimy, jest i dobre i realne i odpowiedzialne - mówił Kaczyński.

 

Jak dodał, "bo to jest odpowiedzialne, chociaż sądzę, że tu właśnie zdołano pewnej części społeczeństwa wmówić, że my robimy coś, co będzie z czasem zagrażało. Niczego takiego nie robimy i nie mamy zamiaru robić. Panujemy nad finansami publicznymi, poprawiliśmy radykalnie ich stan i tak będzie trwało to dalej, jeśli będziemy rządzić, ale trzeba jeszcze dotrzeć z tą prawdą do całego społeczeństwa". 

 

ZOBACZ: Wyniki wyborów 2019. Rekordowa wygrana PiS [exit poll]

 

- Walka polityczna na tej niedobrze wyglądającej scenie z opozycją  totalną, to jedna sprawa, a sytuacja społeczna, poszczególnych grup społecznych, obywateli, to spraw zupełnie inna i do nich musimy właśnie jeszcze raz z naszym przekazem, wezwaniem do jedności i spokoju i z perspektywą polskiego państwa dobrobytu zwrócić - zaznaczył prezes PiS.

 

- Krótko mówiąc: kończymy pewien etap, zaczynamy nowy. Wcale nie łatwiejszy, może trudniejszy. Ale mam nadzieję, że będzie zakończony jeszcze większym sukcesem - wskazał Kaczyński.

 

"Będzie nawet 55 proc."

 

Kaczyński po ogłoszeniu sondażowych wyników wyborów podkreślił, że PiS musi ciężej pracować. Jak dodał, jednym z powodów, dla których partia musi ciężej pracować jest obawa, "że pewna część społeczeństwa tego nie zauważyła". - Ten stereotyp, że jesteśmy dobrzy, prospołeczni, uczciwi, patriotyczni, ale na gospodarce to może oni się lepiej znają - to jest w drugiej części bzdura, której ciężko wysłuchać - mówił.

 

ZOBACZ: Kosiniak-Kamysz: nie pozwolimy na żadną rewolucję obyczajową

 

Zaznaczył, że na to wskazują liczby i wyniki. - Wszystko przemawia za nami, ale stereotyp trwa i musimy go przełamać, a wtedy będzie nawet 55 proc. - dodał Kaczyński.

 

Zwrócił uwagę, że rząd PiS bardzo ciężko pracował i w bardzo wielu dziedzinach dużo zrobił. - Także w tych, w których na ogół sądzono, że to nie jest nasza specjalność. Okazało się, że to też jest nasza specjalność - wskazał prezes PiS.

 

 

Rekordowa wygrana PiS

 

Prawo i Sprawiedliwość zwyciężyło w wyborach parlamentarnych z wynikiem 43,6 proc. - wynika z badania exit poll, które dla Polsat News przygotowała firma Ipsos.


Na drugim miejscu uplasowała się Koalicja Obywatelska - 27,4 proc. głosów. Do Sejmu wchodzi też Lewica, PSL oraz Konfederacja.


Takie, sondażowe wyniki oznaczają, że PiS - z rekordowym wynikiem - utrzyma większość w Sejmie.

 

prz/ Polsat News

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze