Maraton prasowy prezydenta Ukrainy. Odpowiadał na pytania ponad 14 godzin

Świat
Maraton prasowy prezydenta Ukrainy. Odpowiadał na pytania ponad 14 godzin
PAP/EPA/SERGEY DOLZHENKO
Prezydent Ukrainy z jedną z grup dziennikarzy

Ponad 14 godzin trwał maraton prasowy prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, podczas którego odpowiadał on na pytania 300 dziennikarzy, bijąc rekord długości rozmów przywódców państw z mediami.

W maratonie uczestniczyło 300 dziennikarzy z Ukrainy i zza granicy, którzy zadali prezydentowi ponad 500 pytań - poinformowano w piątek po północy na oficjalnym kanale Zełenskiego w serwisie Telegram.

 

Po ośmiu godzinach maraton został wpisany do Narodowego Rejestru Rekordów Ukrainy.

 

- Już teraz konferencja trwa ponad osiem godzin i rekord - nie powiem czyj - został pobity o co najmniej 45 minut - mówił w czwartek wieczorem przedstawiciel Rejestru Witalij Zorin.

 

Zełenski spotkał się z prasą w otwartym niedawno centrum restauracyjnym Kyiv Food market. Podczas rozmowy z dziennikarzami, która odbywała się na pierwszym piętrze budynku, na parterze normalnie działały restauracje, serwując klientom jedzenie. Jedyną przeszkodą dla nich były bramki bezpieczeństwa, przez które trzeba było przejść, by trafić do środka.

 

Zełenski odpowiadał na pytania, siedząc za stołem, przy którym co pół godziny pojawiała się 10-osobowa grupa dziennikarzy.

 

Interesowali się oni przede wszystkim lipcową rozmową telefoniczną Zełenskiego z prezydentem USA Donaldem Trumpem, która może doprowadzić do jego impeachmentu, zgodą Ukrainy na zastosowanie tzw. formuły Steinmeiera w sprawie uregulowania konfliktu w Donbasie oraz oczekiwanym szczytem przywódców czwórki normandzkiej, którzy również zajmują się tematem wojny na Ukrainie.

 

Wśród tematów: relacje z Polską

 

Zełenski mówił również m.in. o stosunkach Ukrainy z Polską. Podsumował swoją oficjalną wizytę w Warszawie, do której doszło pod koniec sierpnia i spotkanie z prezydentem Andrzejem Dudą.

 

- Sądzę, że jest tak, jak rozmawialiśmy z prezydentem Dudą: nadchodzi czas, gdy pamiętamy o naszej historii, nie możemy o niej zapominać, ale powinniśmy rozumieć dziś, że istnieje czas obecny, współczesne państwa, współczesne relacje i współcześni ludzie, którzy nie powinni sprzeczać się o rozwiązanie skomplikowanych kwestii historycznych ze strony obu krajów - powiedział, poproszony o ocenę relacji między naszymi krajami.

 

- Dlatego sądzę, że przed nami jest tylko przyjaźń. Jestem o tym przekonany - oświadczył.

 

Zełenski, który w maju zaprzysiężony został na prezydenta Ukrainy, mówił podczas wizyty w Polsce, że gotów jest odblokować prace poszukiwawcze polskich ofiar konfliktów pochowanych na Ukrainie i wyraził nadzieję, iż strona polska uporządkuje ukraińskie miejsca pamięci w naszym kraju. Zełenski zaproponował też prezydentowi Dudzie zbudowanie na granicy Ukrainy i Polski - wspólnego memoriału pojednania.

 

Zełeński przyznał, że nie czytał Tokarczuk

 

W trakcie maratonu prezydent Ukrainy pogratulował również Polsce literackiej nagrody Nobla, którą w czwartek przyznano pisarce Oldze Tokarczuk.

 

- Gratuluję. Przyjaźnimy się z Polską. Jest to znacząca nagroda literacka. Powiem szczerze, że nie czytałem Olgi Tokarczuk, ale teraz koniecznie trzeba będzie to zrobić. Sądzę, że jest to niezła reklama (twórczości Tokarczuk) dla ukraińskich czytelników - oświadczył.

 

- My, Ukraińcy, którzy teraz nas słyszą, również powinniśmy pokazać, że mamy u siebie wielu utalentowanych ludzi - powiedział Zełenski.

dc/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze