Unijni komisarze pozywają Polskę do TSUE. Za system dyscyplinowania sędziów

Świat
Unijni komisarze pozywają Polskę do TSUE. Za system dyscyplinowania sędziów
Flickr/Glyn Lowe PhotoWorks/CC BY 2.0
Autorem skargi jest Frans Timmermans

- Unijni komisarze zatwierdzili wniosek o pozwanie Polski do TSUE w związku z dyscyplinowaniem sędziów, które według Komisji Europejskiej uderza w niezawisłość sędziowską - poinformowała korespondentka Polsat News Dorota Bawołek. Według źródeł w Brukseli, autorem i inicjatorem skargi jest wiceszef KE Frans Timmermans.

Według unijnego dyplomaty, projekt skargi był przedmiotem dyskusji szefów gabinetów komisarzy we wtorek. Sami komisarze zatwierdzili wniosek w środę.

 

Karski: ostatnie podrygi Timmermansa

 

- Rozpoczyna się kolejna odsłona batalii prawnej Warszawy z Brukselą w Luksemburgu o kształt reformy wymiaru sprawiedliwości w Polsce - informuje Dorota Bawołek.

 

 

Z polskich źródeł dyplomatycznych wynika, że Timmermans chce, aby skarga była rozpatrywana w trybie przyspieszonym. Polscy dyplomaci wskazują jednak, że nie ma ku temu merytorycznego uzasadnienia. - Jest to przejaw ewidentnej polityzacji sprawy przez Timmermansa - mówi jeden z nich.

 

- To ostatnie podrygi Fransa Timmermansa. Jak swojego czasu powiedział jeden z polskich deputowanych, prawdziwego mężczyznę poznaje się nie po tym jak zaczyna, a jak kończy. Timmermans nie może sobie odpuścić, pewnie z tego rozgoryczenia, że nie został szefem Komisji Europejskiej i stracił dotychczasową tekę - powiedział eurodeputowany PiS Karol Karski w rozmowie z korespondentką Polsat News.

 

  

 

Postępowanie od kwietnia

 

KE wszczęła 3 kwietnia wobec Polski postępowanie o naruszenie prawa UE. Jej zdaniem rozwiązania przyjęte przez władze w Warszawie podważają niezawisłość polskich sędziów, nie zapewniając niezbędnych gwarancji, pozwalających chronić ich przed polityczną kontrolą. Zgodnie z orzecznictwem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej jest to wymogiem UE.

 

Polski rząd dostał następnie dwa miesiące na udzielenie szczegółowych wyjaśnień. W związku z tym, że KE uznała, iż wątpliwości prawne nie zostały rozwiane, 17 lipca przeszła do drugiego etapu postępowania. Do Warszawy została wysyłana tzw. uzasadniona opinia, czyli formalne wezwanie do zapewnienia zgodności z prawem UE. Polska odpowiedziała na to, wysyłając we wrześniu do KE pismo z wyjaśnieniami.

 

Zgodnie z tą procedurą, jeśli państwo członkowskie UE nie skoryguje naruszenia przepisów, KE może podjąć decyzję o skierowaniu sprawy do TSUE.

 

KE: Izba Dyscyplinarna nie zapewnia niezależności

 

W uzasadnieniu decyzji o procedurze KE wskazywała, że polska ustawa umożliwia objęcie sędziów sądów powszechnych procedurami dyscyplinarnymi, a także nakładanie na nich kar z - uwagi na treść wydanych przez nich orzeczeń sądowych.

 

Zdaniem urzędników z Brukseli nowy system środków dyscyplinarnych nie zapewnia także niezależności i bezstronności Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, która kontroluje decyzje podjęte w postępowaniach dyscyplinarnych przeciwko sędziom.

 

W skład Izby Dyscyplinarnej wchodzą wyłącznie nowi sędziowie wybrani przez Krajową Radę Sądownictwa, której sędziów - członków mianuje teraz Sejm - przypomniała KE.

 

Brukseli nie podoba się też to, że nie ma gwarancji, iż w sprawie dyscyplinarnej dotyczącej sędziego sądu powszechnego w pierwszej instancji będzie orzekał - sąd ustanowiony na mocy ustawy.

 

Kolejna odsłona prawnej batalii

 

Nowy system uprawnia bowiem prezesa Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego do wyznaczenia sądu dyscyplinarnego - ad hoc i z niemal nieograniczoną swobodą.

 

- Nowy system nie gwarantuje, że sprawy będą rozpatrywane w rozsądnym czasie, co umożliwia utrzymywanie sędziów w ciągłym stanie zagrożenia ze strony zawisłych spraw oraz wpływa na prawo sędziów do obrony - wskazywała KE.

 

Jeśli sprawa faktycznie trafiłaby do TSUE, byłaby to kolejna odsłona batalii prawnej przed tą instytucją w sprawie kształtu polskiego wymiaru sprawiedliwości.

bas/luq/ Polsat News, PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze