Atak na synagogę w Halle, dwie osoby nie żyją [NAGRANIE]

Świat
Atak na synagogę w Halle, dwie osoby nie żyją [NAGRANIE]
Reuters

Niemiecka policja poinformowała o ujęciu napastnika, który w środę ostrzelał synagogę w Halle w kraju związkowym Saksonia-Anhalt w środkowych Niemczech. Zginęły co najmniej dwie osoby. Do strzelaniny doszło również w oddalonym o 15 kilometrów Landsbergu. W sieci pojawiło się nagranie z napastnikiem strzelającym na ulicy. Centralna Rady Żydów skrytykował brak policyjnej ochrony przed synagogą.

Przez całe popołudnie utrzymywana była wersja, że sprawców było kilku. Pojawiały się informacje o kolejnych aresztowaniach. Obecnie służby, na które powołują się dpa i "Bild", twierdzą, że zamachowiec był jeden. To 27-letni obywatel Niemiec Stephan B. mieszkający w Saksonii-Anhalt.

 

Podłoże antysemickie i skrajnie prawicowe

 

Atak miał najprawdopodobniej podłoże antysemickie i skrajnie prawicowe. Agencja dpa opisuje wideo nagrane prawdopodobnie kamerą zamocowaną na hełmie zamachowca. Widać na nim m.in. moment, w którym jest oddawany strzał do jednej z ofiar ataku oraz ujęcia z samochodu, na których młody człowiek w mundurze taktycznym wygłasza z wyraźnym akcentem po angielsku antysemickie slogany.

 

Tymczasem policja w Halle odwołała stan zagrożenia w mieście. "Możecie znów wyjść na ulice. Ostrzeżenie o stanie zagrożenia zostało odwołane" - podano na Twitterze.

 

Wypadek samochodowy, broń w bagażniku

 

Jak podawały wcześniej media, jeden z napastników, miał wypadek samochodowy na drodze B91 między miejscowościami Deuben i Werschen na południowy-zachód od Lipska. Według informacji dziennika "Bild" napastnik został zatrzymany przez antyterrorystów z jednostki SEK. Miał w bagażniku samochodu broń.

 

Jak podawała ta sama gazeta na stronie internetowej, do kolejnego zatrzymania miało też dojść w miasteczku Landsberg, 15 kilometrów na wschód od Halle.

 

Dwie osoby nie żyją, wielu rannych

 

Rzecznik niemieckiego rządu Steffen Seibert wyraził w środę nadzieję, że policja szybko schwyta odpowiedzialnych za atak na synagogę w mieście Halle, gdzie zginęły dwie osoby. - Myślami jesteśmy z rodzinami i przyjaciółmi zabitych - zapewnił. Z kolei rzecznik ministerstwa spraw wewnętrznych poinformował, że motywy sprawców wciąż nie są znane.

 

Nieznani sprawcy ostrzelali w środę z karabinów maszynowych do ludzi przed synagogą w Halle. Co najmniej dwie osoby zginęły, a wiele zostało rannych - przekazała na Twitterze miejscowa policja. Oprócz tego na teren cmentarza żydowskiego miał zostać wrzucony granat. 

 

 

W ataku miało brać udział kilku uzbrojonych napastników. Naoczni świadkowie informują, że byli ubrani w mundury taktyczne oraz uzbrojeni w broń długą i krótką. 

 

 

 

 

Napastnicy mieli próbować uciekać samochodem w kierunku Lipska. Jeden z nich został ujęty. Policja apelowała do ludzi o pozostawanie w domach, bądź szukanie bezpiecznego schronienia i trzymanie się z daleka od okien i drzwi.

 

 

Według informacji podawanych przez policję strzały oddano również w oddalonym od Halle o 15 kilometrów Landsbergu. Rzeczniczka policji nie była jednak w stanie udzielić żadnych innych informacji na temat kolejnego zdarzenia.
  

Policja w Dreźnie - stolicy Saksonii poinformowała, że wzmocniła ochronę synagogi i cmentarza żydowskiego. 

 

 

Do ataku doszło w czasie jednego z najważniejszych z najważniejszych żydowskich świąt - Jom Kipur. Obchodzi się je tydzień po nowym roku tzw. Rosz ha-Szana. Dużo osób odwiedza w tym czasie synagogi i cmentarze, co jest jednym z obowiązków dla Żydów.

 

Szef MSZ Niemiec: atak na synagogę to dla nas bolesny cios


Niemiecki minister spraw zagranicznych napisał w środę na Twitterze, że atak na synagogę w Halle w Dzień Pojednania, Jom Kipur, to bolesny cios. Zaapelował też o walkę z antysemityzmem.

 

 

"To, że w Dzień Pojednania, Jom Kipur, strzela się do synagogi, jest dla nas bolesnym ciosem. Musimy wszyscy w naszym kraju walczyć z antysemityzmem" - pisze Maas.

 

"W tych trudnych godzinach jestem myślami z zabitymi, rannymi oraz ich krewnymi, a także z policjantami" - dodał.

 

Atak potępił też s ekretarz generalny ONZ Antonio Guterres. To "tragiczna demonstracja antysemityzmu" - ocenił, zapewniając o swoim wsparciu bliskich ofiar, a także władze i mieszkańców RFN.

 

Jak przekazał rzecznik Guterresa, szef ONZ rannym w ataku życzył jak najszybszego powrotu do zdrowia.

 

Wyrazy współczucia dla bliskich ofiar od Merkel

 

"Kanclerz Angela Merkel zasięgnęła informacji u ministra spraw wewnętrznych RFN Horsta Seehofera i premiera Saksonii-Anhalt Reinera Haseloffa na temat sytuacji w Halle po zamachu. Składa bliskim ofiar najgłębsze wyrazy współczucia. Solidaryzujemy się ze wszystkimi Żydami w święto Jom Kipur i dziękujemy służbom bezpieczeństwa, które wciąż biorą udział w akcji" - napisał na Twitterze rzecznik niemieckiego rządu Steffen Seibert.

 

 

Szef MSW Horst Seehofer potwierdził, że w ataku zginęły dwie osoby i jedna została ranna. "Przy obecnym stanie wiedzy musimy wychodzić z założenia, że chodziło o atak o podłożu antysemickim" - powiedział.

 

Solidarność z Żydami wyraził również wicekanclerz i minister finansów Olaf Scholz. "Jesteśmy w żałobie po ofiarach strasznego czynu w Halle. Całkowicie solidaryzujemy się z naszymi współobywatelami wyznającymi judaizm. Całym sercem jesteśmy z nimi. Dziękuję policji za pełne ofiarności starania w szybkim schwytaniu sprawców" - napisał Scholz na Twitterze.

 

 

Ambasada USA w Berlinie potępiła atak w Halle. "Ten zamach był atakiem na nas wszystkich. Sprawców należy pociągnąć za to do odpowiedzialności" - czytamy w opublikowanym oświadczeniu.

 

Przewodniczący Centralnej Rady Żydów mówi o skandalu

 

Przewodniczący Centralnej Rady Żydów (ZdJ) w Niemczech Josef Schuster ostro skrytykował brak policyjnej ochrony przed synagogą. 

 

- To skandal, że synagoga w takie święto jak Jom Kipur nie była chroniona przez policję" - powiedział w środę wieczorem Schuster. "To niedbalstwo właśnie się gorzko zemściło - orzekł, dodając, że brutalność ataku z Halle przebija wszystkie dotychczasowe i pozostawia Żydów w Niemczech w głębokim szoku.

 

Papież Franciszek modlił się za ofiary zamachu

 

Watykański portal informacyjny Vatican News poinformował, że w czasie trwającego synodu biskupów na temat Amazonii papież zabrał głos i modlił się, jak mówił, za "braci Żydów" w dniu święta Jom Kipur. Następnie wspomniał o ofiarach ataku. 

pgo/dk/ml/jm/emi/grz/ PAP, polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze