Ostatnie dni kampanii wyborczej. Schetyna o kandydatach do "politycznego partnerstwa"

Polska
Ostatnie dni kampanii wyborczej. Schetyna o kandydatach do "politycznego partnerstwa"
PAP/Wojciech Olkuśnik

Jesteśmy otwarci na współpracę ze środowiskami akceptującymi fundamenty polskiej demokracji, ale pierwszymi kandydatami do "politycznego partnerstwa" po wyborach będą - jeśli wszystkie opozycyjne ugrupowania wejdą do Sejmu czy Senatu - PSL i SLD - zadeklarował w środę lider PO Grzegorz Schetyna.

Został on na konferencji prasowej w Warszawie zapytany o wypowiedzi prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego i szefa klubu PiS Ryszarda Terleckiego sugerujące, że PO jest zainteresowana ewentualną powyborczą współpracą z Konfederacją. Szefa PO dopytano, czy jeśli zabrakłoby mu kilku posłów do utworzenia opozycyjnej koalicji, zwróciłby się do Konfederacji i czy kibicuje temu ugrupowaniu, by znalazło się w Sejmie.

 

Pierwsi kandydaci

 

- Jesteśmy, tworząc Koalicję Obywatelską, otwarci na współpracę ze wszystkimi środowiskami, które będą akceptować podstawowe fundamenty polskiej demokracji: wolności, podmiotowości, obecności w UE, wolności obywatelskich i praw mniejszości - odpowiedział Schetyna.

 

Zaznaczył przy tym, że pierwszymi kandydatami do "politycznego partnerstwa" po wyborach w parlamencie będą - jeśli wszystkie opozycyjne ugrupowania wejdą do parlamentu - "ci, z którymi KO umówiła się w Senacie: czyli PSL i SLD".

 

Dopytywany, czy kibicuje Konfederacji, by weszła do Sejmu, Schetyna zaznaczył, że o tym zdecydują wyborcy, a nie on. - Ja nie mam takich oczekiwań jak Jarosław Kaczyński, nie jestem i nie chcę być dyktatorem - powiedział.

 

Apel o opowiedzenie się przeciwko Kaczyńskiemu

 

Podczas niedzielnej konwencji wyborczej Koalicji Obywatelskiej w Warszawie Schetyna zaapelował "do wszystkich sił opozycji, do PSL z Kukizem'15, do SLD, Razem i Wiosny, a także do Konfederacji" o jasne opowiedzenie się przeciwko liderowi PiS Jarosławowi Kaczyńskiemu. - Proszę dzisiaj stąd o wasze jasne deklaracje, że nie pójdziecie po wyborach z Kaczyńskim, człowiekiem, który od wielu lat sieje w naszym kraju nienawiść, a od czterech lat systematycznie go niszczy - powiedział wówczas szef PO.

 

We wtorek prezes PiS powiedział podczas spotkania w Warszawie mówił o konkurentach politycznych, że to "w zasadzie trójgłowa jedna formacja" opierająca się na tym, że "są antyPisem". - Więcej do powiedzenia nie mają i próbują jeszcze zwerbować czwartą partię - Konfederację - dodał Kaczyński.

 

Z kolei Terlecki powiedział w środę w Polskim Radiu, że "Konfederacja deklarowała dotychczas swój sceptyczny co najmniej stosunek do partii liberalnych czy lewicowych, a teraz w warunkach ostrej walki politycznej okazuje się, że będzie mogła wejść w jakieś układy z tymi partiami". 

pgo/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze