Biały Dom odmawia współpracy ws. impeachmentu Trumpa

Świat
Biały Dom odmawia współpracy ws. impeachmentu Trumpa
PAP/EPA/Chris Kleponis / POOL

W liście do Kongresu Biały Dom poinformował we wtorek, że odmawia wszelkiej współpracy w dochodzeniu ws. impeachmentu prezydenta Donalda Trumpa, ponieważ - jak podkreślił - postępowanie to nie ma podstaw prawnych i jest motywowane politycznie. Przewodnicząca Izby Reprezentantów oświadczyła, że Trump "zostanie pociągnięty do odpowiedzialności".

Pod koniec września Izba Reprezentantów, w której większość mają Demokraci, wszczęła śledztwo, które może doprowadzić do impeachmentu Donalda Trumpa. Sprawa dotyczy podejrzeń, że prezydent wywierał naciski na władze Ukrainy, by zaszkodzić Joe Bidenowi, potencjalnemu rywalowi w wyborach prezydenckich w 2020 roku.

 

Trump rzekomo wywierał presję na Zełenskiego, domagając się, by władze tego kraju wznowiły śledztwo w sprawie syna Bidena, który był zatrudniony w ukraińskiej firmie gazowej Burisma Holdings.

 

Dochodzenie niezgodne z konstytucją

 

W liście do demokratycznej przewodniczącej Izby Reprezentantów Nancy Pelosi Biały Dom podkreślił, że dochodzenie ws. ewentualnego impeachmentu Donalda Trumpa jest niezgodne z konstytucją i jest "politycznym spektaklem", w którym "rząd nie będzie uczestniczył".

 

Biały Dom zapowiedział też, że zablokuje wszystkie ewentualne żądania dotyczące przekazania dokumentów i zeznań świadków.

 

Wcześniej we wtorek Departament Stanu zablokował zeznania w Kongresie Gordona Sondlanda, ambasadora USA w UE. Sondland miał złożyć zeznania podczas zamkniętego posiedzenia trzech komisji Kongresu prowadzących dochodzenie w sprawie impeachmentu prezydenta Trumpa.

 

Sondland wezwany pod rygorem odpowiedzialności karnej

 

Prezydent Donald Trump wyjaśnił we wtorek na Twitterze, że "z przyjemnością wysłałby ambasadora Sondlanda, prawdziwie dobrego człowieka i wielkiego Amerykanina, aby zeznawał, jednak niestety zeznawałby przed całkowicie skompromitowanym sądem kapturowym, gdzie odebrano Republikanom wszystkie prawa, a opinia publiczna ma zakazane ujrzenie prawdziwych faktów".

 

We wtorek szefowie komisji Kongresu ponownie wezwali Sondlanda, już pod rygorem odpowiedzialności karnej (subpoena), do złożenia zeznań 16 października.

 

W ubiegłym tygodniu Izba Reprezentantów zażądała od Białego Domu, również pod rygorem odpowiedzialności karnej, przekazania jej wszystkich dokumentów, dotyczących lipcowej rozmowy telefonicznej prezydentów USA i Ukrainy Donalda Trumpa i Wołodymyra Zełenskiego.

 

"Biały Dom odmówił współpracy, a nawet odpowiedzi na wiele wniosków od naszych komisji o dobrowolne przekazywanie dokumentów" - napisali wspólnie w oświadczeniu szefowie komisji, prowadzących śledztwo w sprawie rozmowy Trumpa z Zełenskim.

 

Prezydent nazwał to śledztwo "polowaniem na czarownice".

 

Nancy Pelosi oświadczyła, że Trump "zostanie pociągnięty do odpowiedzialności"

 

- Panie Prezydencie, nie jesteś ponad prawem. Będziesz pociągnięty do odpowiedzialności - ostrzegła Przewodnicząca Izby Reprezentantów Nancy Pelosi we wtorek wieczorem czasu lokalnego. Określiła odmowę współpracy w śledztwie ws. impeachmenu jako "zdradę demokracji" i "nielegalną próbę ukrycia faktów".

 

Podkreśliła, że działania Trumpa zagrażają bezpieczeństwu narodowemu i stanowią naruszenie konstytucji.

dc/luq/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze