Cielak w corsie. Ledwo tam się zmieścił

Polska

Nietypową sytuację, jadąc z Rokietnicy do Mrowina (woj. wielkopolskie), zauważył jeden z kierowców. W aucie osobowym przewożono cielaka. Całkowicie zasłaniał on tylną szybę Opla Corsy nieprzystosowanego do przewozu zwierząt gospodarczych. Wydarzenie szeroko komentują internauci.

Na razie nie wiadomo, kto siedział za kierownicą Opla Corsy, ale jego "wyczyn" spotkał się z żywym zainteresowaniem internautów komentujących sprawę na facebookowym profilu "Rokietnica wokół nas", gdzie opublikowano wykonane w piątek zdjęcie.

 

Niektórzy zwrócili uwagę na "niesamowite" możliwości samochodu i pomysłowość kierowcy. Inni na stres, jaki musiało przeżywać zwierzę w czasie jazdy samochodem oraz na zbyt mało miejsca, przez co podróżowało ono w nienaturalnej pozycji. 

 

"Realne zagrożenie dla osób w aucie i poza nim"

 

- Jeśli takie zwierzę, niezależnie od tego, czy byłby to cielak, czy duży pies, mogłoby w jakiś sposób zakłócić prowadzenie samochodu, wówczas istniałoby realne zagrożenie dla osób w aucie i poza nim - mówił mł. Insp. Andrzej Borowiak z Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu.

 

O cielakach przewożonych w bagażniku pisaliśmy już w maju tego roku. Olsztyńska policja zatrzymała wtedy w Biskupcu 38-letniego kierowcę, który w dostawczym aucie przewoził dwa cielaki. Tłumaczył, że nie miał ochoty podpinać do pojazdu przyczepy przeznaczonej do przewozu zwierząt. Sprawa została skierowana do sądu.

dc/ml/ac/ polsatnews.pl, Polsat News

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze