"Wróćcie do lewicy, zaufajcie tym ludziom". Kwaśniewski do swoich wyborców z 1995 i 2000 roku

Polska
"Wróćcie do lewicy, zaufajcie tym ludziom". Kwaśniewski do swoich wyborców z 1995 i 2000 roku
Polsat News

- Kochani moi, nie ukrywam, że łza mi się w oku zakręciła. Wspomnieliście niezwykle ważne chwilę dla mnie, dla lewicy, dla Polski. Widzę tutaj tego ducha, tę atmosferę która była wtedy - mówił były prezydent Aleksander Kwaśniewski na konwencji Lewicy w Katowicach podsumowującej program wyborczy. Na scenę wyszedł w rytm piosenki disco polo "Ole, Olek", którą promował swoją kandydaturę w 1995 roku.

Na każdej z dotychczasowych czterech konwencji Lewicy emitowany był spot, w którym były prezydent Aleksander Kwaśniewski udziela poparcia projektowi. "Wspólna lista wyborcza Lewicy daje nadzieję na lepszą Polskę" - podkreślał w spocie. W Katowicach Kwaśniewski po raz pierwszy weźmie osobiście wziął udział w konwencji i zabrał głos.

 

- Mówiąc o sukcesach Lewicy, takich jak wprowadzenie Polski do Unii Europejskiej, do NATO, chcę wspomnieć premierów: Leszka Millera, Włodzimierza Cimoszewicza, Marka Belkę - mówił Kwaśniewski w swoim przemówieniu, które skupiało się na osiągnięciach lewicowych rzadów w okresie III RP. - Można zapytać: "dlaczego lewica nie zrobiła wszystkiego co było oczekiwane?". Nie mieliśmy takiego budżetu, ale wiedzieliśmy, że musimy Polsce dać fundamenty demokracji, czyli konstytucję, bezpieczeństwo - NATO i postępu, czyli UE. Każda z tych spraw wymagała poparcia społecznego. Dwie z nich wymagały referendów i my, Lewica, potrafiliśmy stworzyć takie ponadpartyjne porozumienie. My jesteśmy środowiskiem które wie, że kompromis to dowód siły,a nie słabości - dodawał były prezydent.

 

- Dlaczego mamy głosować na Lewicę? Po pierwsze, i to jest wielka rzecz która się stała, lewica do tych wyborów idzie wspólnie. To wielkie osiągnięcie. To jest wielki sukces, za który dziękuję liderom tych partii. Zwracam się do wyborców: uwierzcie, że ta lista Lewicy jest najlepszą odpowiedzią na problemy z jakimi Polska się mierzy. Zwracam się również do moich wyborców, którzy dwukrotnie mi zaufali - wróćcie do lewicy, zaufajcie tym ludziom. To jest odpowiedzialne myślenie o naszej historii, prawdziwej, nie zakłamanej - zachęcał ludzi Kwaśniewski.

 

Zapowiedział, że w wyborach swój głos odda na Adriana Zandberga. Dodał jednak, że jeszcze kilka miesięcy temu w ogóle by się tego nie spodziewał.

 

Przekazał liderom lewicy egzemplarze konstytucji. Zapewniał: - Lewica od początku, przez 30 lat polskiej demokracji zawsze stała na stanowisku, że konstytucja jest rzeczą świętą. A naszym obowiązkiem - polityków, parlamentarzystów, działaczy politycznych i społecznych - jest tę konstytucję bronić i jej przestrzegać.

 

Czarzasty: będziemy pomagali wszystkim. Czy z KOD-u, czy z Tczewa

 

13 października lewica wróci do Sejmu - powiedział szef SLD Włodzimierz Czarzasty podczas sobotniej konwencji wyborczej w Katowicach. - Będziemy pomagali wszystkim. Czy z KOD-u, czy z Tczewa. Lubimy ludzi, łączy nas przyszłość - zaznaczył.

 

Podczas sobotniej konwencji wyborczej w Katowicach szef SLD Włodzimierz Czarzasty przedstawił główne punkty programu lewicy.

 

Zapowiedział m.in. powołanie Ministerstwa Polityki Senioralnej, które "przygotuje Polskę do srebrnej rewolucji, bo ona następuje" zaznaczył, odnosząc się do zmian demograficznych.

 

- Będziemy pomagali wszystkim. Czy z KOD-u, czy z Tczewa - podkreślił. I dodał: - Lubimy ludzi, łączy nas przyszłość. Zapewnił: - 13 października lewica wróci do Sejmu.

 

"Moja Polska to taki dziwny kraj (...): bardziej czcimy rozpoczęcie wojny niż jej zakończenie" - zaznaczył Czarzasty. Jak wymieniał, po wojnie nastąpiło wiele działań, z których należy się cieszyć. Mówił m.in. o tym, że zlikwidowano analfabetyzm, wprowadzono elektryfikację, zbudowano szpitale, szkoły, osiedla, podtrzymano zasadę 8-godzinnego dnia pracy, prawo do ubezpieczeń, głosowania dla kobiet, wprowadzono wolne soboty. "Zrobiła to wszystko lewica" - podsumował.

 

- Zapomniano o tym, że Polska Ludowa była legalnym państwem, członkiem ONZ, a w wyniku działań zdrady naszych sojuszników z Ameryki i Anglików była w strefie wpływów radzieckich  - powiedział.

 

Zwrócił też uwagę na rolę lewicy w okrągłym stole czy pracach nad konstytucją RP. - Polska lewica to konsensus - podkreślił.

 

Słowa skierował też do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego: - Polska nie powstała 4 lata temu. (...) Nie zakłamie pan historii i nie umniejszy pan roli polskiej lewicy - powiedział.

 

Ironizował też ze słów Tomasza Sakiewicza, że Jarosław Kaczyński odbierze Nagrodę Nobla. - Pytanie komu - Lechowi Wałęsie? - żartował. 

 

Biedroń: zakończymy bal Prawa i Sprawiedliwości

 

- Niech żyje bal - oto motto dzisiejszej władzy, ale my na lewicy mówimy: ludzi dobrej woli jest więcej i ci ludzie dobrej woli sprawią, że będzie inaczej, że będzie lepiej; zakończymy ten bal Prawa i Sprawiedliwości - mówił na konwencji w Katowicach lider Wiosny Robert Biedroń.

 

W czasie swojego wystąpienia Biedroń dziękował wszystkim związanym z kampanią za zaangażowanie. "Dziękuję, że przypominaliście o naszym marzeniu, o Polsce równych szans, Polsce, na którą umówiliśmy się w naszej konstytucji" - mówił. "Przed nami ostatni tydzień kampanii - pełna mobilizacja" - podkreślił, dodając, że lewica powinna wrócić do Sejmu i mieć wpływ na rzeczywistość.

 

Jak zaznaczył, kampania przed wyborami parlamentarnymi była trudna, ale nie tak trudna jak ostatnie cztery lata rządów. - Przez ostatnie cztery lata działy się w Polsce takie rzeczy, o których nikt z nas nie myślał, że mogą się wydarzyć po 1989 r. (...) Nie spodziewaliśmy się, że przyjdzie władza, która będzie ograniczała wolność zgromadzeń, że zagrożone będą wolne media, a media publiczne staną się tubą propagandową - wymieniał. Wskazywał też na problemy z poszanowaniem praw kobiet.

 

- Musimy z tym skończyć i możemy z tym skończyć 13 października - wskazał. - "Niech żyje bal" - oto motto dzisiejszej władzy, ale my na lewicy mówimy: ludzi dobrej woli jest więcej i ci ludzie dobrej woli sprawią, że będzie inaczej, że będzie lepiej - podkreślił. - Zakończymy ten bal Prawa i Sprawiedliwości, zakończymy tę hucpę - powiedział.

 

Przekonywał też, że Polki i Polacy "dumnie kroczą, broniąc konstytucji". - Wiemy, że ta duma należy nam się wszędzie, gdziekolwiek mieszkamy, nie tylko w Warszawie, nie tylko, kiedy należymy do partii politycznej i do upadłości będziemy bronić swoich kolegów i koleżanek - to cytat z jednego z naszych kolegów - ale także wtedy, kiedy mieszkamy w miastach małych i średniej wielkości - mówił Biedroń, podkreślając, że nigdzie w Polsce nie można obrażać ludzi. - I tego będzie broniła lewica, zawsze i do upadłego - dodał.

 

Lider Wiosny ocenił, że w wyborach zadecydujemy o tym, czy Polska skręci w lewo, czy w prawo. - Albo będziemy myśleli o tradycyjnym, katolickim, tylko i wyłącznie dla wybranych społeczeństwie dobrobytu, albo będziemy myśleli o europejskim, nowoczesnym, otwartym, uśmiechniętym państwie dobrobytu. To jest wybór albo-albo, nie ma trzeciej drogi, musimy o tym pamiętać - powiedział.

 

Biedroń zwrócił się również do liderów SLD oraz Partii Razem Włodzimierza Czarzastego i Adriana Zandberga. - Daliście przykład wielu Polakom i Polkom, jak zwyciężać mamy, jak połączyć trzy pokolenia, trzy różne perspektywy - powiedział. 

jm/ polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze