"Ten umundurowany funkcjonariusz, to kielecki dzielnicowy". Policja odpowiada Sienkiewiczowi

Polska
"Ten umundurowany funkcjonariusz, to kielecki dzielnicowy". Policja odpowiada Sienkiewiczowi
Polsat News

"Policjant, który pojawił się na terenie Kieleckiego Parku Technologicznego po konferencji KO to kielecki dzielnicowy, który z czysto służbowego poczucia obowiązku zainteresował się dużą ilością osób i samochodów" - przekazała świętokrzyska policja, odnosząc się do zarzutów Bartłomieja Sienkiewicza, który w Polsat News mówił, iż po spotkaniu wyborczym KO "przyszedł policjant i zadawał pytania".

Były szef MSWiA w rozmowie z Dorotą Gawryluk w "Gościu Wydarzeń" mówił, że w środę półtorej godziny po konferencji kandydatki KO na premiera Małgorzaty Kidawy-Błońskiej przyszedł umundurowany funkcjonariusz, pytając się obsługi obiektu czy "była tam Platforma i jakimi autobusami przyjechała, ile ich było, kto przyjechał prywatnym samochodem, a kto autobusem".

 

- To były pytania o to, kto występował i co tu się dzieje. Co to jest, czy to jest policja polityczna? Były pytania wyłącznie o Platformę. To był umundurowany funkcjonariusz, który się wylegitymował - mówił Sienkiewicz, startujący z "jedynki" na świętokrzyskiej liście Koalicji Obywatelskiej. 
 
Sienkiewicz pyta szefa MSWiA
 
Na antenie zwrócił się do szefa MSWiA Mariusza Kamińskiego z pytaniem: komu były potrzebne te informacje, do kogo one poszły?
 

- Póki nie będzie wyjaśnienia ze strony pana ministra Kamińskiego, kto wydał polecenie zebrania takich informacji, do kogo i po co zostały dostarczone i jaki to ma związek z bezpieczeństwem powszechnym, to niestety obawiam się, że jesteśmy w takich czarnych scenariuszach - powiedział gość Polsat News. 

 

  

 

- Jak można wciągać policję do tego rodzaju działań, przecież sam byłem uczestnikiem tej konferencji. Ktoś wydał polecenie. Ja jestem byłym szefem MSW i dobrze wiem, jak to działa. Sam policjant, z ciekawości, nie poszedł się spytać, czy tu była Platforma. To nie jest kwestia ciekawości - stwierdził Sienkiewicz. 

 

"Czysto służbowe poczucie obowiązku"

 

Do sprawy odniosła się świętokrzyska policja, wyjaśniając, że "na terenie Kieleckiego Parku Technologicznego po konferencji Koalicji Obywatelskiej był policjant. Ten umundurowany funkcjonariusz to kielecki dzielnicowy, który z czysto służbowego poczucia obowiązku zainteresował się dużą ilością osób i samochodów na podległym sobie terenie".

 

"Realizując ustawowe oraz podstawowe obowiązki dzielnicowego, rozmawiał z pracownikami ochrony obiektu, mając na uwadze dobro i bezpieczeństwo osób tam przebywających. Jako policja nie kontrolujemy i nie sprawdzamy spotkań wyborczych partii, jak też nie prowadzimy ich ewidencji - przekazał nadkom. Kamil Tokarski, rzecznik  prasowy komendanta wojewódzkiego policji w Kielcach.

 

"Wszelkie nasze działania mają na uwadze przede wszystkim dbanie o ogólnie rozumiane bezpieczeństwo" - dodał.

ml/luq/ polsatnews.pl, Polsat News

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze