Ojciec wlewał 6-latkowi wrzątek do gardła. Tłumaczył, że chciał "wypędzić demona". Dziecko zmarło

Świat
Ojciec wlewał 6-latkowi wrzątek do gardła. Tłumaczył, że chciał "wypędzić demona". Dziecko zmarło
pixabay.com/Skitterphoto

31-letni Pablo Martinez usłyszał zarzut zabójstwa swojego syna. Według policjantów z Arizony (USA), mężczyzna wlewał gorącą wodę do gardła 6-letniego dziecka i przez dłuższy czas trzymał jego głowę pod odkręconym kranem. Martinez zarówno funkcjonariuszom, jak i swojej żonie tłumaczył, że chciał "wypędzić demona" który według niego miał opętać chłopca.

Martinez wraz ze swoją żoną i synem mieszkał w rezerwacie dla Indian z plemienia Pascua Yaqui w pobliżu miejscowości Tuscon. Z zeznań mężczyzny wynika, że pod koniec września zauważył on, że jego 6-letnie dziecko "opętał demon", a on "za wszelką cenę chciał je uratować". Na zmianę w zachowaniu chłopca miała zwrócić też uwagę żona Martineza.

 

"Muszę to zrobić"

 

W czwartek, 26 września 31-latek zaoferował, że wykąpie chłopca w wannie. W pewnym momencie podczas kąpieli dziecka żona Martineza usłyszała bulgotanie i odgłosy krztuszenia dochodzące z łazienki.

 

Mimo, że drzwi były zamknięte od wewnątrz, kobiecie po kilku próbach ostatecznie udało się dostać się do środka. Zobaczyła męża, który trzymał głowę chłopca pod bieżącą wodą.

 

Macocha dziecka zaczęła krzyczeć na mężczyznę, by ten natychmiast przestał. Martinez kilkakrotnie odpowiadał, że "musi to zrobić". Według policji chłopiec mógł być trzymany pod bieżącą, gorącą wodą nawet przez 10 minut.

 

Kobieta zadzwoniła na numer alarmowy. W tym samym momencie ojciec dziecka zorientował się, że chłopiec już nie oddycha. Mężczyzna zaczął udzielać chłopcu pierwszej pomocy i ochładzać jego ciało zimną wodą.

 

Zobaczył w nim zło

 

Na miejsce przyjechali policjanci i strażacy, którzy przejęli nieprzytomnego chłopca i zawieźli go do szpitala. Lekarze z centrum medycznego Banner University stwierdzili jednak zgon dziecka. Według ich relacji chłopiec miał poparzone ok. 15 proc. ciała.

 

Podczas wstępnego przesłuchania ojciec przyznał się do zabójstwa. Jak tłumaczył, podczas kąpieli "zobaczył w chłopcu zło" i miał przekonanie, że "musi wypędzić z niego demona".

 

Dochodzenie w tej sprawie prowadzą wspólnie Federalne Biuro Śledcze (FBI) i lokalna policja. Pablo Martinez przebywa w areszcie federalnym pod nadzorem federalnej agencji Marshals Service podlegającej Departamentowi Sprawiedliwości.

bas/hlk/ "The Washington Times", NBC News

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze