Chciał oszukać policjantów... czosnkiem. Plan nie wypalił

Polska
Chciał oszukać policjantów... czosnkiem. Plan nie wypalił
Pixabay.com/matthiasboeckel

W niecodzienny sposób chciał uniknąć odpowiedzialności za kierowanie samochodem pod wpływem alkoholu 66-latek z Kraśnika. Aby zamaskować swój stan, podczas kontroli zaczął jeść... surowy czosnek, który wyjmował z bagażnika. Badanie alkomatem okazało się dla niego bezlitosne.

W niedzielę po południu podróżujący motocyklem policjant po służbie, został wyprzedzony na jednym z rond w Kraśniku (woj. lubelskie) przez volkswagena golfa. W momencie wykonywania manewru kierowca osobówki zahaczył o motocykl lusterkiem i odjechał.

Policjant ruszył za kierowcą. Po kilku minutach udało mu się dogonić uciekiniera. Gdy samochód zatrzymał się na poboczu, wysiadł z niego mężczyzna, który miał problemy z utrzymaniem równowagi.


Gdy sprawca kolizji usłyszał, że pokrzywdzony jest policjantem, a na miejsce został już wezwany patrol, wyjął z bagażnika główkę czosnku i zaczął ją pospiesznie jeść.


66-latek był święcie przekonany, że silny zapach czosnku uniemożliwi prawidłowe przeprowadzenie kontroli trzeźwości.


Badanie alkomatem powiodło się i wykazało w jego organizmie ponad dwa promile alkoholu.

 

Mężczyzna odpowie za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości oraz spowodowanie kolizji drogowej. Grozi mu za to kara do 2 lat więzienia.

dk/hlk/ polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze