Maraton Warszawski - zwycięstwo Etiopczyka, ale samochód dla Kenijki

Polska

Etiopczyk Dadi Yami Gemeda czasem 2:11.39 wygrał 41. PZU Maraton Warszawski. Wśród kobiet najlepsza była Kenijka Rebecca Jepchirchir, która zdobyła nagrodę główną – samochód.

W niedzielnym biegu dominowali zawodnicy z Afryki, którzy zajęli wszystkie miejsca na podium. Gemeda wyprzedził rodaków – walczącego z nim do końca o zwycięstwo Chalachewa Asmamawa Tiruneha (2:11.54) oraz Endale Abenjeha Belachewa (2:15.10).

 

Ustanowiła rekord życiowy

 

Największe powody do radości miała jednak Jepchirpir. Ponieważ straciła nie więcej niż 18 minut do najszybszego mężczyzny, to jej przypadła w udziale nagroda główna – czerwony Fiat Tipo. Ponadto ustanowiła rekord życiowy i Maratonu Warszawskiego - 2:29.04.

 

 

Początkowo kroku biegaczom z Afryki próbował dotrzymywać mistrz kraju w półmaratonie i olimpijczyk z Rio de Janeiro Artur Kozłowski, ale na półmetku miał już blisko cztery minuty straty. Później wyraźnie zwolnił, dobiegł do mety, ale już w znacznie niższym tempie.

 

W tej sytuacji najlepszym Polakiem okazał się dwukrotny zwycięzca biegu Wings for Life Dariusz Nożyński, który uzyskał czas 2:24.52. Po minięciu linii mety eksplodował radością.

 

- To euforia biegacza. Tym większa, że po raz pierwszy złamałem dwie godziny 25 minut, a ponadto byłem najlepszym Polakiem. Gdy koło 30. kilometra minąłem Artura Kozłowskiego, dodało mi to niezwykłego poweru. Później, na 40. miałem wątpliwości, czy to się uda, ale zakończyło się szczęśliwie. Wygrywałem Wings for Life w Poznaniu i na Florydzie, ale ten dzisiejszy czas to chyba największy sukces w mojej amatorskiej karierze – powiedział.

 

 

Najlepszą Polką była medalistka mistrzostw Europy w wioślarstwie Joanna Dorociak. W swoim pierwszym starcie na królewskim dystansie udało jej się uzyskać czas poniżej trzech godzin. Dało jej to szóste miejsce wśród kobiet.

 

Koniec utrudnień

 

Jak poinformowało ZTM, przywrócony został ruch tramwajów wzdłuż Al. Jerozolimskich i przez most Poniatowskiego. Linie 7, 9, 22, 24 i 25 jeżdżą już swoimi podstawowymi trasami.

 

Otwarte dla ruchu zostały ulice: Starzyńskiego (jezdnia. płd. od ronda Starzyńskiego do ul. Namysłowskiej), Namysłowska, Ratuszowa, Okrzei, Jagiellońska, Zamoyskiego, Sokola, Zamoście, Wybrzeże Szczecińskie (od ul. Zamoście do mostu Poniatowskiego).

 

Linie autobusowe 125, 135, 146, 147, 169, 170, 202, 212 i 509, 107, 108, 111, 117, 158, 159, 171, 195, 222, 507 i 521 także wróciły na swoje podstawowe trasy.

 

Jak podano, otwarta dla pojazdów została również trasa: most Świętokrzyski (jezdnia płd.) – Tamka – Kruczkowskiego – Rozbrat – Gagarina – Belwederska – Al. Ujazdowskie – Nowy Świat (od pl. Trzech Krzyży do ronda de Gaulle’a), a następnie skrzyżowanie Nowy Świat/Świętokrzyska.

 

W pierwszym maratonie wzięło udział ponad 2 tys. osób

 

Pierwszy maraton w stolicy Polski (wówczas pod nazwą Maraton Pokoju) odbył się 30 września 1979 roku. Spod Stadionu X-lecia (dziś Narodowy) na trasę ruszyło ponad dwa tysiące osób, a metę na ceglanej bieżni osiągnęło 1861.

 

W tym roku wystartowało blisko pięć tysięcy osób. Start zlokalizowano na ulicy Konwiktorskiej, a metę na Wybrzeżu Gdańskim, w okolicy Parku Fontann.

 

Uczestnicy biegli m.in. przez Ogród Zoologiczny i Łazienki. W towarzyszącym maratonowi biegu na 5 km najlepsi byli Aleksander Dragan (14.38) i Ewa Jagielska.

las/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze