Orban: następna dekada będzie epoką państw środkowoeuropejskich

Świat
Orban: następna dekada będzie epoką państw środkowoeuropejskich
PAP/EPA/Zsolt Szigetvary

- Węgry nie zamierzają opuszczać Unii Europejskiej - oświadczył w niedzielę premier Viktor Orban, który tego dnia został ponownie wybrany na przewodniczącego rządzącej konserwatywnej partii Fidesz.

- Jesteśmy członkiem Unii Europejskiej i nim pozostaniemy - powiedział Orban uczestnikom zjazdu partii w Budapeszcie.

 

W jego ocenie coraz więcej osób w Europie zaczyna odrzucać "brukselskie imperium", a pragnie sojuszu europejskich narodów. Podkreślił, że Węgrzy nie są sami na placu boju, lecz należą do "okazałej kolumny wojskowej", która składa się też z Polaków, Czechów, Słowaków, a od niedzielnego wieczora zapewne także Austriaków, i "jest tylko kwestią czasu, kiedy Włosi ponownie rozwiną sztandary".

 

Premier zaznaczył jednak, że choć zachodnia i wschodnia część UE wyznają inne wartości, to jest możliwe współistnienie. Jego warunkiem jest m.in. zaakceptowanie, że Węgrzy mają prawo "organizować sobie życie zgodnie z zasadami wolności chrześcijańskiej", oraz zaprzestanie "otwartych ataków na państwa i rządy".

 

"Nie chcemy działaczy Sorosa"

 

- Nie chcemy działaczy (amerykańskiego finansisty George’a - red.) Sorosa, więc niech ich stąd zabiorą - powiedział Orban, wyrażając przekonanie, że waszyngtońska i brukselska elita liberalna "zainstalowała się" na różnych szczeblach systemu państwowego.

 

- To nasz kraj, nasz dom i nasze życie i nikt oprócz Węgrów nie może o tym decydować (...) Nie jesteśmy więcej skłonni finansować z europejskich funduszy wrogiej nam gromady sorosowskich organizacji pseudopozarządowych - podkreślił.

 

"Następna dekada będzie epoką państw środkowoeuropejskich"

 

Odnosząc się do sytuacji na świecie, Orban wyraził przekonanie, że w następnej dekadzie będą się przesuwać linie wpływu mocarstw, a Europa musi sobie znaleźć w tej sytuacji własne miejsce. W systemie tym należy na nowo określić pozycję Europy Środkowej - podkreślił.

 

- Następna dekada będzie epoką państw środkowoeuropejskich - oznajmił premier.

 

Odnosząc się do wyborów samorządowych zaplanowanych na 13 października, wymienił osiągnięcia rządu, m.in. obniżenie bezrobocia. Za największy sukces uznał jednak przyjęcie nowej konstytucji w 2011 roku i zbudowanie węgierskiego państwa chrześcijańsko-demokratycznego.

 

"Niech nikt nie liczy na łut szczęścia"

 

Orban wezwał przy tym do udziału w kampanii.

 

- Niech nikt nie liczy na łut szczęścia, bo jeśli nie będziemy pracować od rana do wieczora, to nigdy nie odniesiemy sukcesu. Musimy dotrzeć do każdego i każdego przekonać. Wszyscy komuniści będą przy urnach. Bądźmy też my - powiedział.

 

W niedzielę wybrano także czterech wiceprzewodniczących Fideszu. Stanowiska zachowali Katalin Novak, Gabor Kubatov i Szilard Nemeth, zaś czwartym wiceprzewodniczącym został Lajos Kosa w miejsce ministra kierującego kancelarią premiera Gergelya Gulyasa.

ac/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze