Morawiecki: PO ma wpisane w DNA bylejakość i lenistwo

Polska
Morawiecki: PO ma wpisane w DNA bylejakość i lenistwo
PAP/Wojciech Olkuśnik

Nawet jeśli założymy, że PO chce dziś dobrze, to i tego nie będą potrafili zrobić; oni mają wpisane w swoje DNA: bylejakość, lenistwo i wiarygodność na poziomie Żuław - powiedział wywiadzie dla tygodnika "Gazeta Polska" premier Mateusz Morawiecki.

Morawiecki pytany o zapowiedź programową Koalicji Obywatelskiej dotyczącą 600 zł dla aktywnych pracowników co miesiąc odpowiedział, że to "syreni śpiewa partii, która roztrwoniła polski majątek".

 

"Znając ich »wiarygodność« z ośmiu lat rządów, to prędzej zabiorą 600 zł, niż dołożą. Tak jak było z wiekiem emerytalnym - obiecywali nie podwyższać, a podwyższyli. Albo z podatkami. Mieli obniżać, a podwyższyli VAT i dwadzieścia innych. Platforma podczas swych rządów straciła miliardy złotych, które powinny wpłynąć do polskiego budżetu, a zostały skradzione przy całkowicie biernej postawie państwa. Cztery lata temu twierdziła, że Polski nie stać na program 500 plus. A dziś chce dawać pracownikom co miesiąc 600 złotych? Przecież ta ekipa przez osiem lat udowodniła, że jest mistrzem w traceniu pieniędzy, a nie w ich zarabianiu" - podkreślił szef rządu.

 

"Wiarygodność na poziomie Żuław"

 

Szef rządu ocenił, że za rządów PO dochodziło do "patologii". "Nawet jeśli założymy, że dziś chcą dobrze - od razu powiem, że w to nie wierzę - to i tak nie będą potrafili tego zrobić. Oni mają wpisane w swoje DNA: bylejakość, lenistwo i wiarygodność na poziomie Żuław" - stwierdził Morawiecki.

 

Premier pytany o akcję "Nie świruj, idź na wybory" powiedział, że jest nią zażenowany.

 

"Nie od dziś wiadomo, że nienawiść zaślepia i najwyraźniej tak jest i w tym przypadku. Nienawistne emocje wobec Prawa i Sprawiedliwości pozbawiły tych państwa zdolności racjonalnej oceny rzeczywistości. I na tym bym zakończył ten temat. Mam tylko nadzieję, że uczestnicy tej akcji i ich polityczni patroni znajdą w sobie tyle przyzwoitości i odwagi, by przeprosić wszystkich, którzy poczuli się tą akcją urażeni" - mówił Morawiecki.

 

"Zrównanie jest realne"

 

Szef rządu pytany był również o to, czy PiS uważa, że możliwe jest zrównanie dopłat dla rolników do europejskiego poziomu. 

 

"Sprawą dopłat dla rolników nie zajęliśmy się miesiąc czy dwa miesiące temu. Zajmujemy się nią od początku mijającej kadencji i stąd nasze przekonanie, że to zrównanie jest realne. Nie jesteśmy +nowym+ krajem UE, który musi się godzić na gorsze zasady" - powiedział Morawiecki.

 

"Jesteśmy pełnoprawnym krajem członkowskim i czas już najwyższy zakończyć to dyskryminujące różnicowanie. Trzeba się z nami liczyć, trzeba się liczyć z naszymi partnerami z regionu. Pokazaliśmy podczas wyboru kandydata na nowego szefa Komisji Europejskiej, że nic o nas bez nas. I tak pozostanie" - dodał szef rządu.

 

"Z von der Leyen rozmawiam co kilka dni"

 

Premier podkreślił, że z nową szefową Komisji Europejskiej Ursulą von der Leyen rozmawia "co kilka dni", a propozycja teki komisarza ds. rolnictwa to "wyraz uznania" dla Polski oraz "przyjaciół z Grupy Wyszehradzkiej czy, szerzej, z Trójmorza".

 

Polskim kandydatem na komisarza ds. rolnictwa w nowej KE jest Janusz Wojciechowski. Natomiast kwestia zrównania dopłat dla rolników to jedna z zapowiedzi PiS przedstawiona przez prezesa partii Jarosława Kaczyńskiego podczas konwencji wyborczej w Lublinie.

ac/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze