Czarzasty: nie zgodzimy się na to, żeby były zabierane prawa nabyte, które nie podobają się władzy

Polska
Czarzasty: nie zgodzimy się na to, żeby były zabierane prawa nabyte, które nie podobają się władzy
PAP/Marcin Bielecki

- Nigdy się nie zgodzimy na to, żeby ludziom były zabierane jakiekolwiek prawa nabyte ze względu na to, że jakiejś władzy się nie podobają - mówił w Szczecinie szef SLD Włodzimierz Czarzasty.

Podczas konferencji w Szczecinie, na której prezentowani byli kandydaci lewicy w okręgu, Czarzasty mówił o polityce historycznej. - Chcieliśmy z wielkim szacunkiem, w tym miejscu, po pierwsze - pokłonić się tym, którzy walczyli i doprowadzili do tego, że to miejsce możemy nazywać Polską. Bez względu na to czy byli to żołnierze polscy, czy byli to żołnierze radzieccy - powiedział i dodał, że żołnierzy radzieckich zginęło w Polsce ok. 700 tys. - Ci ludzie nas wyzwolili, ci ludzie dali nam wolność od Niemiec i od Niemców, od faszystów - podkreślał.

 

- Zawsze jak mówię o tym, to padają takie zarzuty, że jednocześnie żołnierze radzieccy przynieśli nam inne zniewolenie - tak, to prawda. Ale zawsze sobie w takim momencie zadaję pytanie, czy ktoś, kto nie miał wolności mógł dać wolność komuś? Tak naprawdę tę wolność, o której Polska marzyła i którą dostała po 1990 roku pełną, powinni wywalczyć dla nas Amerykanie i Anglicy jak siedzieli przy stole, gdzie decydowali w trakcie wojny i po wojnie o nowym podziale granic, o nowych podziałach strefy wpływu - powiedział.

 

Czarzasty zaznaczał, że w narracji prawicowej źle mówi się o czasach PRL. - Bez względu na to, co o tych czasach myślicie, to były to czasy młodości naszych rodziców, naszych dziadków i ludzi, którzy odbudowali to miejsce - mówił.

 

"Prawa nabyte są święte"


Szef SLD mówił, że lewica ma szacunek do żołnierzy i ludzi, którzy odbudowywali Polskę. - Ten szacunek lewica będzie miała do was zawsze. Ten szacunek będzie miała lewica do ludzi aktywnych do 1990 roku - podkreślał. - Nigdy się nie zgodzimy na to, a jeżeli to się stanie, to będziemy ten proces odwracać, żeby były zabierane jakiekolwiek prawa nabyte ludziom ze względu na to, że jakiejś władzy się nie podobają - dodał.

 

- Te prawa nabyte zostały zabrane swego czasu służbom mundurowym. W pierwszej kolejności przez Platformę Obywatelską, w następnej kolejności przez PiS - mówił. - W Sejmie do tej pory w zamrażarce leży następna ustawa, która potencjalnie mogłaby zabrać prawa nabyte żołnierzy - dodał.

 

Czarzasty zwrócił się do żołnierzy: "nie wierzcie, że jesteście do końca pod tym względem bezpieczni". - Bezpieczeństwo może wam dać władza demokratyczna, w której lewica będzie współrządziła dlatego, że nie może być tak, że ze względów ideologicznych jakakolwiek władza zabiera jakiekolwiek grupie prawa nabyte. Dzisiaj to były służby mundurowe, jutro to będą żołnierze, pojutrze to będą niepokorni nauczyciele, potem będą niepokorni prokuratorzy, potem będą niepokorni sędziowie - nie zgadzamy się na to - mówił.


- Co raz zostało dane w imię prawa, powinno być zawsze u tych ludzi, którzy zostali tym obdarowani. Prawa nabyte są święte - podkreślał.

 

"Sprawa godnościowa"

 

- To część Pomorza (...), która miała za PRL-u swoją szansę - powiedział w poniedziałek podczas konferencji prasowej ugrupowań lewicowych w Szczecinie lider Wiosny Robert Biedroń. Dodał, że szansa ta po 1989 r. "w dużej części przez błędy i zaniechania została trochę zmarnowana".

 

Zaznaczył, że Szczecin boryka się z "bardzo poważnymi problemami związanymi z demografią, z wyludnianiem się, ze starzeniem się społeczeństwa, z tym wszystkim, co dotyczy także biedy i ubóstwa". Jak powiedział Biedroń, widać to poza większymi miastami.

 

- Cieszę się, że dzisiaj przedstawiamy państwu listę kandydatów i kandydatek, którzy po prostu, najzwyczajniej w świecie są wrażliwi, którzy opowiadają o problemach, które przez wiele lat były zaniedbywane, o tych wszystkich, którzy zostali zostawieni z tyłu – mówił lider Wiosny.

 

Dodał, że miasta Pomorza - Szczecin, Koszalin czy Słupsk - "potrzebują atencji rządzących": budowy osiedli komunalnych, większej liczby inwestycji czy nowych zakładów pracy.

 

- Kiedy będziemy przenosić (centralne) instytucje z Warszawy do innych miast - a to zapowiada Lewica - (chcemy) żeby także w Szczecinie powstała taka instytucja, bo to także sprawa godnościowa, żeby także do Szczecina przyjeżdżano załatwiać ważne sprawy ogólnopolskie – powiedział Biedroń. Wskazał, że tak dzieje się za zachodnią granicą Polski.

 

- Dlaczego Trybunał Konstytucyjny - tak jak w Niemczech jest w Karlsruhe - nie mógłby być w Szczecinie? Dlaczego Szczecin nie miałby mieć swojej instytucji? - pytał Biedroń. Dodał, że "Lewica do tego doprowadzi".

 

Podkreślił, że Szczecin jest ważnym ośrodkiem, do którego przyjeżdża się z całego regionu. - Dlatego Lewica mówi jasno i wyraźnie: w każdym powiecie kolej, a w każdej gminie autobus. To musi być standard, bo jesteśmy w 2019 roku - zaznaczył lider Wiosny.

prz/luq/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze