Cudzoziemiec na lotnisku Chopina posłużył się kompletem sfałszowanych dokumentów

Polska
Cudzoziemiec na lotnisku Chopina posłużył się kompletem sfałszowanych dokumentów
pixabay

- W strefie tranzytowej Lotniska Chopina funkcjonariusze z Placówki Straży Granicznej Warszawa-Okęcie zatrzymali mężczyznę, który usiłował przedostać się do Wielkiej Brytanii wykorzystując do tego sfałszowane malezyjskie dokumenty - powiedziała w poniedziałek rzecznik prasowy Nadwiślańskiego Oddziału Straży Granicznej ppor. Dagmara Bielec-Janas.

Do zdarzenia doszło w piątek, 20 września. - Cudzoziemiec był pasażerem tranzytowym podróżującym z Erewania przez Polskę do Londynu - przekazała ppor. Dagmara Bielec-Janas, która dodała, że "podróżny został poddany rutynowemu legitymowaniu w strefie tranzytowej Non-Schengen lotniska".

 

W trakcie sprawdzania mężczyzna przedstawił funkcjonariuszom komplet dokumentów - w tym malezyjski paszport oraz dowód osobisty. Okazało się, że pierwszy z nich został przerobiony "poprzez ingerencję przez osobę do tego nieuprawnioną", natomiast drugi został podrobiony na wzór oryginalnego dowodu. Co więcej, funkcjonariusze ustalili, że paszport malezyjski, który przedstawił cudzoziemiec, figuruje w bazach Interpol jako dokument utracony przez posiadacza.

 

"Przyznał się do czynu"

 

Mężczyzna usłyszał zarzuty za wykorzystanie sfałszowanych dokumentów. Za ten czyn grozi mu kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat.

 

- Cudzoziemiec przyznał się do zarzucanego czynu, składając wyjaśnienia - powiedziała funkcjonariusza straży granicznej, która dodała, że "mężczyzna oświadczył, że jest obywatelem Iranu i wyraża wolę ubiegania się o ochronę międzynarodową na terytorium naszego kraju".

 

Według Bielec-Janas, Komendant Placówki Straży Granicznej Warszawa-Okęcie wystąpi z wnioskiem do Sądu Rejonowego dla m. st. Warszawy w Warszawie o umieszczenie cudzoziemca w Strzeżonym Ośrodku dla Cudzoziemców w Białej Podlaskiej.

ac/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze