"Sąd oddał kamienicę rodzinie kryminalisty Marka M." - komentuje Śpiewak decyzję ws. Dahlberga 5

Polska
"Sąd oddał kamienicę rodzinie kryminalisty Marka M." - komentuje Śpiewak decyzję ws. Dahlberga 5
Google Street View

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił w czwartek decyzję komisji weryfikacyjnej z czerwca zeszłego roku ws. nieruchomości przy ul. Dahlberga 5 i umorzył dalsze postępowanie. Skargę na rozstrzygniecie komisji złożył m.in. nazywany przed media "handlarzem roszczeń" Marek M.

- Komisja w sposób wadliwy dokonała oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego, w tym m.in. przesłanki posiadania - powiedziała w uzasadnieniu orzeczenia sędzia Anna Falkiewicz-Kluj.

Sąd w uzasadnieniu wyroku wskazał m.in., że decyzje w sprawie tej nieruchomości zostały wydane przed wejściem w życie ustawy o komisji reprywatyzacyjnej. - Nabywając roszczenia dekretowe, podmiot, który te roszczenia nabył, nie mógł wiedzieć, że w przyszłości z tego tytułu będą dla niego wynikały jakieś negatywne skutki prawne - zaznaczyła sędzia.

Takie nieprawomocne rozstrzygniecie sadu, jeśli się uprawomocni - jak powiedziała pełnomocniczka m.st. Warszawy mec. Elżbieta Buczek - kończy sprawę nieruchomości przy Dahlberga 5, a decyzje reprywatyzacyjne pozostają w mocy. - Jeśli wyrok zostanie potwierdzony przez Naczelny Sąd Administracyjny, to wtedy wszystkie decyzje, które zapadły przed 2017 r. (wejściem w życie ustawy o komisji weryfikacyjnej - red.) nie mogą być oceniane z punktu widzenia takiego, jak chce komisja - uznała. 

 

"Granda w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym"

 

"Rozstrzygnięcie WSA przeczy idei powołania Komisji, de facto sąd chce zakazać stosowania ustawy uchwalonej przez Sejm (mimo, że nie kwestionuje jej konstytucyjności)" - napisał z kolei po tym wyroku na Twitterze przewodniczący komisji weryfikacyjnej Sebastian Kaleta.

 

Aktywista miejski zaangażowany w wyjaśnianie spraw reprywatyzacyjnych Jan Śpiewak ocenił zaś, że w WSA doszło do "grandy". "Granda w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym. Właśnie umorzył sprawę i oddał kamienicę na Dahlberga rodzinie kryminalisty Markowi M. (...). Sąd podważył właśnie właściwe całą ustawę i uprawnienia komisji. Idą na ostro. Grubo" - napisał Śpiewak na Twitterze.

 

Komisja weryfikacyjna uchyliła trzy decyzje


W czerwcu zeszłego roku komisja weryfikacyjna uchyliła trzy decyzje reprywatyzacyjne ws. Dahlberga 5 z 2006 roku (dot. nieruchomości z budynkiem), 2008 (dot. gruntu) i 2011 r. (dot. nieruchomości z garażami). Nakazała też miastu przejęcie w zarząd części ułamkowych nieruchomości, stanowiących udział biznesmena nazywanego przed media "handlarzem roszczeń" Marka M. oraz jego matki i jeszcze jednej osoby - łącznie 8/12.

Jak uzasadniała komisja, doszło do rażącego naruszenia "zasady prawdy obiektywnej przez prezydent Warszawy poprzez nieustalenie przesłanki posiadania gruntów i złożenia wniosku dekretowego". Ponadto, w ocenie komisji, wydanie decyzji reprywatyzacyjnej doprowadziło do skutków rażąco sprzecznych z interesem społecznym, w szczególności w postaci utrudnienia korzystania z lokalu, gdyż w wyniku wydania decyzji reprywatyzacyjnych przy Dahlberga 5 miało miejsce wiele naruszeń praw lokatorów. Chodziło według komisji m.in. o niewłaściwe zarządzanie nieruchomością, niezawarcie umów z kontrahentami na wodę, energię elektryczną i wywóz nieczystości, brak sprzątania budynku, zalewanie lokali, doprowadzenie do złego stanu elewacji budynku oraz znaczące podwyżki czynszu.

 

Komisja oceniła także, iż przeniesienie roszczeń do nieruchomości nastąpiło w zamian za świadczenie rażąco niewspółmierne do jej wartości.

 

"Brak związku przyczynowego"

 

WSA wskazał jednak w czwartek, że przesłanki uchylenia decyzji reprywatyzacyjnej takie jak np. niewspółmierność świadczenia "nie powinny odnosić skutku do zdarzeń sprzed uchwalenia ustawy" o komisji. - Sąd nie mówi, że w tym zakresie mamy do czynienia z niekonstytucyjnością tej ustawy. Mówi tylko tyle, że te przesłanki mogą być stosowane jedynie do tych z decyzji, które zostały wydane po dacie wejścia w życie tej ustawy - zaznaczyła sędzia.

 

Ponadto WSA uznał, iż "biorąc pod uwagę cele ustawy, a mianowicie przede wszystkim ochronę praw lokatorów i być może ochronę praw zbywcy (...) te cele, jakie wskazuje ustawodawca, nie można uznać za cele społeczne, a co najwyżej za cele poszczególnych grup - czy to właściciela nieruchomości, czy lokatora, który jest pokrzywdzony".

 

- W ocenie sądu brak jest też związku przyczynowego pomiędzy wydaną decyzją reprywatyzacyjną, a skutkami wskazywanymi przez komisję weryfikacyjną w zakresie zachowania bliżej nieokreślonych osób, bo ustawodawca nawet nie wskazał, kto ma popełnić te czyny przeciw najemcom lokali. (...) Decyzja dekretowa i skutek wskazywany przez komisję nie pozostają w adekwatnym związku przyczynowym - oceniła sędzia Falkiewicz-Kluj.

 

Dotychczas - w lutym br. - WSA oddalił skargi na decyzje komisji weryfikacyjnej złożone przez strony postępowania, w tym przez m.st. Warszawa, w sprawach nieruchomości przy ul. Łochowskiej 38, Kazimierzowskiej 34 i ostatnio we wrześniu Morszyńskiej 27. W mocy pozostała także decyzja komisji dotycząca dawnej ul. Królewskiej 39.

 

Z kolei w sierpniu br. WSA uchylił decyzje komisji dotyczące nieruchomości przy ul. Lutosławskiego 9 i Jagiellońskiej 27. W początkach czerwca stwierdził zaś nieważność trzech decyzji komisji weryfikacyjnej ws. działek na pl. Defilad pod dawnymi adresami: Złota 19, Zielna 7/Złota 17 i Chmielna 50. W maju WSA uchylił decyzję komisji dotyczącą nieruchomości przy ul. Smolnej 32. Wcześniej - w początkach kwietnia - uchylił zaś decyzje komisji dotyczące nieruchomości przy ul. Otwockiej 10 i Łomżyńskiej 44.

dk/ml/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze