"Sufit spadł nam na głowę". Komisariat w Gdyni zamknięty

Polska

Komisariat policji w gdyńskiej dzielnicy Karwiny został zamknięty do odwołania. Oficjalną przyczyną były pęknięcia ścian. - Sufit spadł nam na głowę - mówią policjanci. W ciągu dwóch dni pęknięć znacznie przybyło.

- Pierwsze pęknięcia ścian zostały ujawnione w sobotę przez policjantów pełniących służbę w komisariacie Gdynia Karwiny - powiedział komisarz Krzysztof Kuśmierczyk, oficer prasowy Komendanta Miejskiego Policji w Gdyni dodając, że od razu po przekazaniu informacji do kierownictwa jednostki, podjęto decyzję o wyłączeniu budynku z użytkowania do czasu przeprowadzenia analizy przez Inspektora Nadzoru Budowlanego. 

 

- Do poniedziałku tych pęknięć przybyło, jest ich znacznie więcej niż było w sobotę - poinformował Kuśmierczyk. Decyzją inspektora budynek został zamknięty do czasu wykonania ekspertyzy technicznej budynku. 

 

Potrzebna ekspertyza techniczna

 

Inspektor Nadzoru Budowlanego wydał postanowienie nakładające na właściciela budynku, czyli Komendę Wojewódzką Policji w Gdańsku obowiązek przygotowania ekspertyzy technicznej, która ma odpowiedzieć na pytanie, co jest przyczyną powstałych uszkodzeń.

 

Ekspertyza ma również wskazać zakres niezbędnych robót, których wykonanie jest konieczne aby użytkowanie komisariatu było bezpieczne zarówno dla pracujących tam policjantów jak i interesantów.

 

Termin przygotowania ekspertyzy został wyznaczony na 31 października 2019 roku.

 

Sześćdziesięciu policjantów z zamkniętego komisariatu obejmującego dzielnice Karwiny i Wielki Kack zostało rozlokowanych w okolicznych posterunkach oraz w komendzie Gdynia Śródmieście. 

 

Mieszkańcy dzielnic dotychczas obsługiwanych przez komisariat Gdynia Karwiny, chcąc zgłosić sprawę na policję, muszą udać się do komisariatu w dzielnicy Redłowo.

dc/prz/ Polsat News

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze