Po dyskusji nt. "Czajki" obrady przerwane do 26 września

Polska
Po dyskusji nt. "Czajki" obrady przerwane do 26 września
PAP/Mateusz Marek

Po dyskusji na temat awarii kolektorów przesyłających ścieki do oczyszczalni "Czajka" Rada Warszawy przerwała na wniosek Koalicji Obywatelskiej obrady do 26 września. Przeciwni przerwie byli radni PiS.

 

Nadzwyczajna sesja Rady m.st. Warszawy została zwołana w piątek na wniosek klubu radnych PiS. Po blisko trzygodzinnej dyskusji związanej z tzw. aferą reprywatyzacyjną radni przeszli do drugiego punktu obrad - na temat awarii układu przesyłowego ścieków.

 

Przerwa na prośbę KO

 

Wniosek o przerwanie obrad po debacie na ten temat złożył przewodniczący klubu KO Jarosław Szostakowski. Wcześniej z jego inicjatywy przerwano dyskusję, która odbywała się po złożeniu informacji w tej sprawie przez wiceprezydenta stolicy Roberta Soszyńskiego.

 

Szostakowski wnioski motywował upolitycznieniem dyskusji. Przeciwnego zdania był m.in. wiceszef Ministerstwa Sprawiedliwości, radny PiS Sebastian Kaleta. - Przez trzynaście dni zrzucono do Wisły objętość ścieków wielkości dwóch Koloseów, dwóch Narodowych i wy chcecie, żeby była przerwa – mówił.

 

Większością głosów obrady przerwano do 26 września.

 

Wiceprezydent, przedstawiając informację w sprawie awarii, wskazał, że trwają prace eksperckie nad ustaleniem jej przyczyn. Miasto spodziewa się raportu w tej sprawie, ale nie będą to "najbliższe dni".

 

Jak zaznaczył, równolegle trwają prace, których celem jest naprawa układu. Polegają m.in. na rozbiórce betonowego chodnika, który przykrywał kolektory.

 

Usunięto 70 metrów chodnika

 

Według Soszyńskiego postęp tych prac jest "zadowalający". - W tej chwili usunięto prawie 70 metrów bieżących tego chodnika. Takim punktem granicznym jest 100 metrów. Zakładamy, że po usunięciu 100 metrów chodnika i innych zwałowisk, które tam są, będziemy mogli przystąpić do pełnej oceny stanu pozostałej części tego systemu przesyłowego i zacząć naprawę docelową – powiedział Soszyński.

 

Zwrócił uwagę na działania doraźne, w tym oczyszczanie ścieków w sposób mechaniczny i poprzez ozonowanie. Wspomniał także o alternatywnym rurociągu, który powstał z inicjatywy rządu i w wyniku prac m.in. Wód Polskich. Jego zdaniem jednak nie funkcjonuje on "należycie" i nie przesyła wszystkich ścieków ze względu na potrzebę wymiany pompy.

 

Do tego wątku odniósł się podczas dyskusji szef klubu radnych PiS Cezary Jurkiewicz. "Wody Polskie były zmuszane do poszukiwania specjalnych pomp, które były dostępne na terenie UE jedynie w Holandii, dlatego że MPWiK przy zrzutach tych ścieków nie zastosowało od początku tych krat odcedzających (zanieczyszczenia stałe – PAP) i pompy, które były pierwotne, zostały uszkodzone" – wyjaśnił. Jak dodał, jedna z nowych pomp została zamontowana w piątek, a druga będzie instalowana "lada moment".

 

Jedna nitka lub rurociąg na moście

 

Wiceprezydent poinformował także o działaniach, jakie rozważa miasto: doraźnym uruchomieniu jednej nitki w układzie przesyłowym lub – gdyby to rozwiązanie nie było możliwe – położeniu rurociągu na Moście im. Marii Skłodowskiej-Curie.

 

Jurkiewicz zwrócił uwagę na nieobecność podczas sesji prezydenta stolicy Rafała Trzaskowskiego, co – w ocenie radnych PiS – było niepokojące. W odpowiedzi Soszyński argumentował, że prezydent stolicy ma merytorycznych zastępców. - Kiedy ja mówię na ten temat, to tak jakby mówił na ten temat prezydent Trzaskowski – poinformował.

 

Radny PiS zapytał o okres trwałości projektów UE, gdzie – jak zauważył – "najbardziej istotny jest tzw. efekt ekologiczny". - Czy państwo dzisiaj macie wiedzę na temat, czy wskutek tego, że doszło do tej awarii, ten okres trwałości projektów UE oparty na efekcie ekologicznym spowoduje konieczność (…) zwrotu środków do UE? – pytał. Kolejne pytanie dotyczyło przewidywanych kar za zrzut ścieków do Wisły. Wiceprezydent w odpowiedzi zapewnił, że miasto dziś nie widzi zagrożeń co do pieniędzy unijnych.

 

Do awarii dwóch kolektorów odprowadzających ścieki z lewobrzeżnej Warszawy do leżącej na prawym brzegu oczyszczalni "Czajka" doszło pod koniec sierpnia. W jej efekcie nieczystości były w całości zrzucane do Wisły. Wobec zagrożenia ekologicznego premier Mateusz Morawiecki podjął decyzję o budowie tymczasowego rurociągu, dzięki któremu część ścieków z lewobrzeżnej Warszawy jest przepompowywana do oczyszczalni "Czajka".(PAP)

jm/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze