"Dzieci nie będą przedmiotem satysfakcji pewnych ludzi"

Polska
"Dzieci nie będą przedmiotem satysfakcji pewnych ludzi"
PAP/Jakub Kaczmarczyk

Nie będzie małżeństw homoseksualnych i adopcji dzieci przez homoseksualne pary - zapewnił w sobotę na konwencji regionalnej w Pile Jarosław Kaczyński. Prezes PiS podkreślił, że nie zapomina o osobach wychowujących dzieci samotnie. - Z pełnym szacunkiem odnoszę się do rodzin, w których mamy matkę i dzieci, czy rzadziej ojca i dzieci. To też są rodziny i niczego im nie odbieramy – dodał.

Kaczyński podkreślił w swoim wystąpieniu, że Polska jest i będzie krajem wolności, krajem tolerancyjnym. Mówił, że trzeba bronić rodziny, przestrzegał też przed próbą seksualizacji dzieci. Zapewnił, że w Polsce nie będzie małżeństw homoseksualnych i adopcji dzieci przez homoseksualne pary.

 

Jarosław Kaczyński podkreślił, że w całym kraju trwa realizacja "wielkiego planu, który składa się z rzeczy mniejszych, takich jak budowa jednej hali sportowej, jak i tych przedsięwzięć ogromnych, jak budowa wielkiego polskiego portu lotniczego, centrum komunikacyjnego niedaleko Warszawy".

 

- Chcemy poprzez te plany, poprzez wsparcie biznesu doprowadzić do tego, by Polska rozwijała się ciągle w dobrym tempie, szybkim tempie. By różnica w poziomie i komforcie życia między naszą ojczyzną a tymi, którzy są na zachód od naszych granic, była ciągle redukowana. Żeby w pewnym momencie, nie tak bardzo odległym, ona została zredukowana do zera – podkreślił szef PiS.

 

"Za 14 lat poziom przeciętny Unii Europejskiej"

 

Kaczyński ocenił, że jest to gigantyczne zadanie, jednak możliwe do realizacji, o czym świadczą także opinie ekspertów. - Za 14 lat poziom przeciętny Unii Europejskiej, za 21 lat – Niemcy. A nasz pełen dynamizmu i znakomitych zdolności premier mówi: to będzie jeszcze szybciej i to powinno być jeszcze szybciej – dodał.

 

Prezes PiS podkreślił, że zasadniczą różnicą, która odróżnia PiS od "tych, którzy rządzili wcześniej" jest "traktowanie tego rozwoju jako czegoś, co dotyczy całego społeczeństwa". - Zarówno, jeśli chodzi o podziały terytorialne, jak i o podziały społeczne – dodał.

 

- My chcemy, by korzystali wszyscy. Co więcej, my wiemy, że ten plan jest do zrealizowania tylko wtedy, jeśli wszyscy będą z niego korzystali. On jest niemożliwy do zrealizowania w strukturze społecznej, którą budowano dotychczas, w strukturze społecznej, w której była grupa profitentów (...) i ta pozostała część społeczeństwa, która nie korzystała albo często ponosiła bardzo poważne, negatywne konsekwencje zmian – podkreślił Kaczyński. Zaznaczył przy tym, że PiS "całkowicie odrzuca ten model", który był "głęboko niesprawiedliwy i głęboko nieefektywny".

 

Wzrost płacy minimalnej to nie jest "gest wyborczy"

 

Przypominając o zapowiedzi sukcesywnego podnoszenia płacy minimalnej, mówił, że Polska musi być krajem, "w którym gospodarka opiera się na wysokich technologiach, a nie na niskich płacach". Zapewnił przy tym, że wzrost płacy minimalnej to nie jest "gest wyborczy", ale "racjonalny plan zmierzający do tego, by ta choroba gospodarki, która się nazywa »postkomunizm« – gospodarka postkomunistyczna, a niektórzy mówią postkolonialna – żeby to się raz na zawsze skończyło".

 

- To nie jest przeciw komukolwiek, to jest za tymi wszystkimi, którzy chcą i potrafią pracować. W różnych rolach społecznych, w różnych miejscach. Ale powtarzam: chcą i potrafią – bo na takich ludziach opiera się rozwój każdego kraju i na takich ludziach musi się opierać także rozwój Polski – powiedział.

 

Jarosław Kaczyński mówił, że Polska musi dbać o rodziny. Podkreślił, że "monogamiczna rodzina oparta na związku kobiety i mężczyzny (...) jest dziś atakowana na różne sposoby". - Musimy ten atak odrzucić – dodał. Zapewniał, że nie zapomina o osobach wychowujących dzieci samotnie. - Z pełnym szacunkiem odnoszę się do rodzin, w których mamy matkę i dzieci, czy rzadziej ojca i dzieci. To też są rodziny i niczego im nie odbieramy – powiedział prezes PiS.

 

Rodzina jest "komórką społeczną przekazującą normy kulturowe"

 

Jak argumentował, rodzina jest "przede wszystkim tą komórką społeczną, która nie tylko przekazuje życie, ale także przekazuje podstawowe normy kulturowe i cywilizacyjne". - To jest najistotniejsze i dlatego jej bronimy i będziemy jej bronić – oświadczył.

 

Kaczyński podkreślił, że w ataku na rodzinę szczególnie uderzający jest "atak na dzieci, próba ich seksualizacji od najmłodszych lat, próba wyrwania ich rodzinie, podporządkowania ich kulturze edukacji, na którą rodzina się nie zgadza". - My się nie zgadzamy i się nie zgodzimy – mówił.

 

Według Kaczyńskiego następuje próba realizacji planu, według którego najpierw legalizowane są związki partnerskie, później małżeństwa homoseksualne, a na końcu adopcja dzieci przez homoseksualne pary. - Czyli dzieci jako przedmiot zabawy, przedmiot satysfakcji dla pewnych ludzi. Otóż nie, nigdy nie. Dzieci są podmiotem, dzieci muszą być chronione, dzieci są wielkim skarbem, największym skarbem narodu – powiedział.

 

Marsze równości mogą liczyć na policyjną ochronę

 

Kaczyński mówił, że propozycją dla Polski, dla Polaków jest budowa Polski republikańskiej, "czyli wolnej, w której wolność obywatelska jest bardzo wysoko ceniona". Podkreślił, że wolność oznacza tolerancję – także tolerancję dla innych poglądów i postaw niż te, które są akceptowane przez większość. Wskazał, że organizowane w kraju marsze równości mogą liczyć na policyjną ochronę "przed tymi, którzy chcieliby użyć siły", mimo że dochodzi w ich trakcie np. do drastycznego obrażania uczuć religijnych.

 

- To jest najlepszy dowód naszej tolerancji. Ale to nie znaczy, że mamy zamiar afirmować poprzez państwo to, co nie jest do przyjęcia. Nie będzie małżeństw homoseksualnych, a tym bardziej nie będzie adopcji dzieci – zapewnił Jarosław Kaczyński. Natomiast – kontynuował – "będzie w Polsce wolność, wolność we wszystkich dziedzinach".

 

- Wolność nieograniczona także poprzez poprawność polityczną, bo ta poprawność polityczna już w różnych miejscach w Europie bardzo tę wolność ograniczyła (...) przez różnego rodzaju ostracyzmy, naciski na ludzi. Ale także już poprzez represje administracyjne, a nawet prawo lokalne. Krótko mówiąc, u nas tego nie będzie. Nie zmuszą nas do tego, żebyśmy przyjmowali tego rodzaju rozwiązania. Polska będzie wolnym krajem – powiedział prezes PiS.

 

Jarosław Kaczyński zaapelował do sympatyków o wytężoną, przedwyborczą pracę w walce o jak najlepszy wynik. Stwierdził, że październikowe wybory będą "najważniejszymi od 1989 roku".

msl/wka/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze