Rozjuszony byk zaatakował 38-latkę. Kobieta w ciężkim stanie

Polska

Mieszkanka Jeżyk (Lubuskie) podczas zbierania grzybów została zaatakowana przez rozjuszonego byka. Ciężko poranioną kobietę przetransportowano do szpitala śmigłowcem LPR. Eksperci podkreślają, że szarża ważącego blisko tonę zwierzęcia, mogła skończyć się tragicznie.

38-latka poszła w czwartek zbierać pieczarki . W tym czasie jej ojciec pracował na polu. - Nie wiem co było potem. Kiedy przyjechałem na miejscu już była karetka - powiedział reporterowi Polsat News.

 

"Jest przytomna i hospitalizowana"

 

Ranna kobieta w ciężkim stanie została przetransportowana do szpitala w Gorzowie Wielkopolskim. - Jest przytomna i hospitalizowana na jednym z naszych oddziałów. To wszystko co mogę powiedzieć - poinformowała Agnieszka Wiśniewska, rzecznik szpitala.

 

Agata Leraczek, lekarz weterynarii, tłumaczy, że byki przeważnie wysyłają sygnały o możliwym ataku. - Grzebie nogą w ziemi, pochyla głowę, staje bokiem, żeby wydawać się większy. Ta pani mogła nie odczytać jego znaków - poinformowała.

 

Pod koniec sierpnia 68-letni mieszkaniec Strzelec Małych został przygnieciony przez byka do ogrodzenia. Pomimo szybkiego przybycia ratowników i reanimacji, mężczyzna zmarł.

 

 

 

bas/ Wydarzenia, polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze