5-latek utonął w niezabezpieczonej studzience. Urzędniczka z zarzutami

Polska
5-latek utonął w niezabezpieczonej studzience. Urzędniczka z zarzutami
Wikipedia Commons/ Panek

Zarzuty niedopełnienia obowiązków i spowodowania bezpośredniego niebezpieczeństwa zagrożenia życia 5-latka, który utonął w niezabezpieczonej studzience kanalizacyjnej, postawiła białogardzka prokuratura Ewelinie S., naczelniczce wydziału gospodarki komunalnej i mieszkaniowej magistratu.

5-letni Szymon z Białogardu (woj. zachodniopomorskie) utonął 21 czerwca 2017 r. w niezabezpieczonej pokrywą studzience kanalizacyjnej, znajdującej się na terenie miejskim około 20 m od placu zabaw, na którym bawił się z innymi dziećmi, obserwowany z okna rodzinnego domu przez ojca.

 

Nieumyślne spowodowanie śmierci syna

 

Prokuratura Rejonowa w Białogardzie niemal równolegle wszczęła dwa odrębne śledztwa w tej sprawie. Jedno dotyczyło rodziców chłopca, a drugie ustalenia osoby bądź osób odpowiedzialnych za niezabezpieczenie studzienek kanalizacyjnych, w tym tej, do której wpadło dziecko.

 

Jeszcze w ubiegłym roku rodzice 5-letniego Szymona zostali oskarżeni przez prokuraturę o nieumyślne spowodowanie śmierci syna. Oboje nie przyznali się zarzucanego czynu. W styczniu 2019 r. sąd uniewinnił matkę chłopca, a wobec ojca warunkowo umorzył postępowanie na rok, zmieniając przy tym kwalifikację zarzucanego mu czynu na bezpośrednie narażenie na niebezpieczeństwo utraty życia.

 

Jak poinformował we wtorek rzecznik Prokuratury Okręgowej w Koszalinie Ryszard Gąsiorowski, Prokuratura Rejonowa w Białogardzie zakończyła teraz drugie śledztwo. Zarzuty niedopełnienia obowiązków i spowodowania bezpośredniego niebezpieczeństwa zagrożenia życia 5-latka białogardzka prokuratura postawiła 39-letniej Ewelinie S., naczelniczce wydziału gospodarki komunalnej i mieszkaniowej Urzędu Miasta w Białogardzie.

 

Według śledczych, podejrzana od 1 czerwca 2011 r. do 21 czerwca 2017 r. nie dopełniała ciążących na niej obowiązków wynikających z regulaminu urzędu miasta w zakresie prawidłowej realizacji zadań wydziału, do których należał, jak poinformował Gąsiorowski, m.in. "nadzór nad utrzymaniem i kontrolą stanu technicznego odcinka kanalizacji deszczowej przy ul. Zielonej w Białogardzie".

 

Zarzuty po opinii biegłego

 

Gąsiorowski podał, że w śledztwie został powołany biegły z zakresu budownictwa i to sporządzona przez niego opinia pozwoliła prokuratorowi na postawienie zarzutów podejrzanej.

 

- Biegły w swej opinii mówi, że jeżeli zdecydowano się na to, że stary odcinek kanalizacji, po wybudowaniu nowego, nie został zasypany, nie zostały odpowiednio te studzienki wyłączone z użytkowania, to należy to traktować jako nadal czynny obiekt budowalny (…) i podlegający rygorom prawa budowlanego. A to mówi, że w obiektach budowlanych należy dokonywać okresowych przeglądów i należy ewentualnie dbać o ich stan techniczny - powiedział Gąsiorowski.

 

Przesłuchana w charakterze podejrzanej Ewelina S. nie przyznała się do popełniania zarzucanego jej czynu.

 

- Potwierdziła, że w tym okresie była naczelnikiem wydziału, ale podała jednocześnie, że ten wydział został utworzony poprzez rozdzielenie poprzednio istniejącego większego wydziału i że w czasie, gdy ona była naczelnikiem, do jej wydziału nie przekazano w całości dokumentacji dotyczącej kanalizacji deszczowej na tym terenie. Stwierdziła, że jej wydział zlecał takie bieżące naprawy kanalizacji deszczowej spółce komunalnej - Zakładowi Gospodarki Komunalnej - poinformował Gąsiorowski.

 

Dodał, że podejrzana nie zgodziła się z wnioskami z opinii biegłego. Podczas składania zeznań mówiła, że "nie miała możliwości zorientowania się, jak ta kanalizacja deszczowa działa, jaki jest jej status".

 

- Powołała się na to, że budowę nowego odcinka kanalizacji realizował zupełnie inny wydział, inny wydział odebrał roboty, a ona miała mieć ewentualnie dokumentację na ten temat, której ostatecznie w całości jej nie przekazano - podał Gąsiorowski.

 

Ewelinie S. za zarzucane jej czyny grozi do 5 lat więzienia. Nie zastosowano wobec niej środków zapobiegawczych.

las/hlk/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze