Premier w Polsat News: przemówienie prezydenta Niemiec przełomowe; ws. reparacji czekamy na analizy

Polska

Przemówienie prezydenta Niemiec Franka-Waltera Steinmeiera było przełomowe - ocenił w Polsat News premier Mateusz Morawiecki. - Na Polakach Niemcy dokonali ludobójstwa. To, że zaczynają to przyznawać, jest wielkim sukcesem polityki historycznej PiS - dodał.

- Przemówienie prezydenta Niemiec było rzeczywiście przełomowe - przyznał premier Mateusz Morawiecki w programie "Gość Wydarzeń" nadawanym z Krynicy, gdzie szef rządu był gościem Forum Ekonomicznego.

 

Wybaczenie to otwarcie do prawdy

 

"Proszę o wybaczenie historycznej winy Niemiec i biorę za to na siebie pełną odpowiedzialność" - zwrócił się do prezydenta Andrzeja Dudy Niemiecki przywódca, który przyznał, że zwracanie się w tych okolicznościach po niemiecku do Polaków wskazuje na "zabliźniającą się ranę".

 

Zdaniem premiera Mateusza Morawieckiego te słowa niemieckiego polityka, to "otwarcie do dobrych relacji opartych na prawdzie".

 

Morawiecki uniknął jednak odpowiedzi na pytanie, czy polski rząd odpowie na apel Steinmeiera, który w swojej wypowiedzi zawarł oczekiwanie wybaczenia od strony polskiej.

 

Morawiecki uznał, że mógłby odpowiedzieć słowami poety Herberta "Nie w twojej mocy jest przebaczać w imieniu tych, których zdradzono o świcie".

 

- Z drugiej strony te słowa musiały paść i to, że one padły, jest czymś właściwym i odpowiednim dla relacji Polsko-Niemieckich ostatnich 80 lat - dodał szef rządu.

 

Frank-Walter Steinmeier przemawiając w 80. rocznicę wybuchu drugiej wojny światowej w Warszawie przyznał, że jego ojczyzna napadła na swoich sąsiadów. "To byli moi rodacy, którzy dokonali strasznej wojny, która pochłonęła więcej niż 50 mln obywateli. W tej liczbie bardzo wielu polskich obywateli" - mówił prezydent Niemiec.

 

"Ta wojna była niemiecką zbrodnią. Historia tego miejsca pokazała, że od pierwszego dnia wojny Niemcy wzięli Warszawę pod ostrzał, przez wiele lat panoszyli się tutaj. Całe dzielnice miasta zostały zrównane z ziemią, deportowano mieszkańców, mordowano mężczyzn, kobiety i dzieci. Polska i jej kultura, jej miasta i ludzie, wszystko to, co tu żyło, miało zostać zniszczone" - dodał 1 września w Warszawie Steinmeier.

 

Jeszcze kilka miesięcy analizy strat wojennych

 

Według wicepremiera i ministra kultury i dziedzictwa narodowego Piotra Glińskiego te słowa niemieckiego prezydenta oznaczają, że Polska "ma  duże szanse na uzyskanie reparacji wojennych" od Niemiec.

 

Z kolei były szef MSZ i europoseł PiS Witold Waszczykowski powiedział niedawno na antenie Polsat News, że raport komisji posła Arkadiusza Mularczyka dotyczący wojennych odszkodowań jest już "prawie gotowy", a do jego publikacji wymagana jest już tylko decyzja polityczna.

 

Raport nie został jednak opublikowany, a jego wnioski nie były ujawniane szczegółowo.

 

- My teraz czekamy na analizy, które są prowadzone. To jest bardzo poważna sprawa, w polskim Sejmie komisja pod kierunkiem posła Arkadiusza Mularczyka prowadzi analizy. Te analizy powinny być przeprowadzone 60 lat temu - zaznaczył Morawiecki.

 

Jak dodał potrzeba wielu "żmudnych wyliczeń" nim podane zostaną konkretne oczekiwania strony polskiej.

 

- One są oparte o bardzo żmudne wyliczenia ekonomiczne, analizy porównawcze, walutowe, zniszczenia oraz pytania - jak liczyć śmierć człowieka? Z takimi strasznymi pytaniami musimy się zmierzyć w kontekście tych analiz. To są pytania, które jeszcze czekają na rozwiązanie i na pewno w ciągu kilku najbliższych miesięcy zostaną (te analizy - red.) zakończone - powiedział Mateusz Morawiecki.

 

Sukces polskiej polityki historycznej


- Jeszcze pięć lat temu Polska była uważana za jednego ze współwinnych Holokaustu. Dzisiaj gazety izraelskie czy niemieckie przyznają, że wygrywamy w naszej prawdziwej wersji historycznej. Bo Polska była ofiarą drugiej wojny światowej i my to w Polsce wszyscy wiedzieliśmy, ale na świecie to się tak trochę rozmywało, gdzieś okazywało się, że może jednak Polacy byli współwinni - powiedział Mateusz Morawiecki, zapytany przez Piotra Witwickiego o politykę historyczną.

 

Według szefa rządu przekłamania historyczne wciąż są obecne w europejskiej przestrzeni publicznej, jako przykład Morawiecki przytoczył swoją niedawną wizytę w Szwecji.

 

- Kilka dni temu byłem w Sztokholmie i pokazywałem premierowi Szwecji pewne przekłamania zawarte w podręcznikach historii w Szwecji, które są karygodne, a które pokazywały, że Polska była po stronie Hitlera. To jest absolutna potwarz, na Polakach Niemcy dokonali ludobójstwa - zaznaczył Morawiecki.

 

Szef rządu nie wyjaśnił jednak, czy polskie władze wystąpią o sprostowanie ich treści.

 

- To, że Niemcy zaczynają to przyznawać (że Polska jest ofiarą - red.), jest wielkim sukcesem polityki historycznej PiS - dodał Morawiecki.

Podkreślił także, że udział w kształtowaniu światowej opinii publicznej miała Polska Fundacja Narodowa.

 

- Polska Fundacja Narodowa przyczyniła się do tego wielkiego sukcesu, który obserwujemy. Do tego, że uznano antypolonizm za zły, że uznano naszą narrację dotyczącą drugiej wojny światowej za prawdziwą. Doszło do prawdziwego przełomu - podkreślił prezes Rady Ministrów.

 

- To jest nasz sukces, że mimo skromnych zasobów medialnych przebiliśmy się z naszą opowieścią o drugiej wojnie światowej - dodał premier Mateusz Morawiecki w "Gość Wydarzeń".

hlk/ml/ Polsat News, polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze