Amerykanie przeprowadzili naloty na pozycje dżihadystów w Idlibie

Świat
Amerykanie przeprowadzili naloty na pozycje dżihadystów w Idlibie
PAP/EPA/ATEF SAFADI/ zdj. ilustracyjne

Dowództwo rosyjskiej armii poinformowało w niedzielę, że USA przeprowadziły naloty w syryjskiej prowincji Idlib, naruszając wcześniejsze umowy, dotyczące deeskalacji starć zbrojnych w tym rejonie - poinformował w niedzielę Reuters, powołując się na agencję TASS.

Zdaniem rosyjskiego ministerstwa obrony amerykańskie naloty wywołały wiele strat i zagrażają umowie o strefie demilitaryzacji w Idlibie. Rosjanie podkreślają, że USA nie ostrzegły ani Rosji, ani Turcji o powietrznych atakach.

 

Siły amerykańskie uderzyły na placówkę Al-Kaidy

 

W sobotę Pentagon poinformował, że siły amerykańskie uderzyły na placówkę Al-Kaidy na północ od Idlibu, a celem ataku byli członkowie kierownictwa tej organizacji. Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka podało, że naloty skierowane były przede wszystkim na bazy dżihadystów na północnym zachodzie Syrii, głównie w pobliżu miasta Maarat Misrin, a w ich wyniku zginęło ponad 40 islamistycznych bojowników.

 

Ministerstwo obrony Rosji w piątek poinformowało, że siły rządu syryjskiego wprowadzą od soboty jednostronne zawieszenie broni w Idlibie. Wcześniej przez niemal pięć miesięcy wojska prezydenta Syrii Baszara el-Asada, przy wsparciu rosyjskiego lotnictwa, prowadziły w tej muhafazie zbrojną ofensywę przeciwko rebeliantom i islamistom, dla których Idlib to ostatnia w tym kraju kontrolowana przez nich enklawa.

 

Wojna w Syrii

 

Ostatnia eskalacja walk w północno-zachodniej Syrii to największe starcia od września 2018 roku, gdy Rosja i Turcja zawarły porozumienie o utworzeniu w Idlibie strefy zdemilitaryzowanej. W wyniku walk zginęło ponad 820 cywilów, a około 400 tysięcy ludzi musiało opuścić swoje domy.

 

W rezultacie wojny w Syrii, która wybuchła w 2011 roku w następstwie represji reżimu wobec prodemokratycznych pokojowych manifestantów, życie straciło ponad 370 tys. ludzi. ONZ wielokrotnie już ostrzegała, że wzrost przemocy w tej części kraju zagraża życiu milionów cywilów i może doprowadzić do katastrofy humanitarnej.

las/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze