54-latek podejrzany o zabójstwo partnerki aresztowany. W Polsce chciał spotkać się z nową kobietą

Polska

Sąd zdecydował w piątek o aresztowaniu na 3 miesiące 54-latka, podejrzanego o zabójstwo byłej partnerki – 38-letniej mieszkanki Siemianowic Śląskich – poinformowała rzeczniczka śląskiej policji podinspektor Aleksandra Nowara.

Siemianowiczanka zaginęła w styczniu tego roku, niedawno znaleziono jej ciało. Policjanci z Wydziału Kryminalnego Śląskiej Komendy Wojewódzkiej wytropili i zatrzymali mieszkającego w ostatnim czasie w Holandii 54-latka w Kołobrzegu, gdzie przyjechał spotkać się ze swoją nową partnerką. W czwartek został doprowadzony do prokuratury, gdzie usłyszał zarzut zabójstwa. Grozi mu dożywocie. Nie przyznaje się do zarzucanego mu czynu.

 

W styczniu tego roku zgłoszono zaginięcie 38-letniej mieszkanki Siemianowic Śląskich. Śledztwo w tej sprawie wszczęła Prokuratura Rejonowa w Siemianowicach Śląskich. Jedna z policyjnych hipotez zakładała, że związek z zaginięciem mógł mieć były partner kobiety, który nie chciał pogodzić się z ich rozstaniem. 54-letni mężczyzna dzień po zaginięciu siemianowiczanki wyjechał do Holandii. Prokuratura wydała za nim list gończy. W czerwcu sprawę poszukiwania przejęli kryminalni z Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach, wchodzący w skład Sekcji Do Walki z Przestępczością Przeciwko Życiu i Zdrowiu.

 

Poszukiwany 54-latek przebywał w Holandii

 

Policjanci wiedzieli, że poszukiwany 54-latek od chwili wyjazdu z kraju cały czas przebywał w Holandii. Znali jego dokładny adres i oczekiwali na wszczęcie wobec niego procedury Europejskiego Nakazu Aresztowania. Ustalili również, że mężczyzna planuje przyjechać do Polski, aby spotkać się ze swoją nową partnerką. Kiedy przyjechał do Kołobrzegu, zatrzymali go w pensjonacie, po czym doprowadzili do policyjnego aresztu w Katowicach.

 

Równolegle cały czas poszukiwano zaginionej kobiety. Idąc tropem dawnego miejsca pracy podejrzanego, policjanci odnaleźli jej ciało - będące w stanie daleko posuniętego rozkładu - w nieużytkowanym zsypie węglowym kotłowni jednego z budynków mieszkalnych w Siemianowicach Śląskich.

 

- Podczas przeszukań policjanci znaleźli również nóż, który prawdopodobnie posłużył do popełnienia przestępstwa - powiedziała w piątek podinsp. Nowara.

 

Kryminalni z katowickiej komendy wojewódzkiej powiązali śledztwo ze sprawą samobójczej śmierci mężczyzny, który był partnerem 38-letniej mieszkanki Siemianowic Śląskich w chwili jej zaginięcia.

 

- Targnął się na swoje życie dzień po jej zaginięciu. Policjanci wyjaśniają, czy zatrzymany mógł mieć z tym jakiś związek - dodała Aleksandra Nowara.

dc/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze