Głodzili, bili i więzili dzieci zamiast je uczyć. Pięciu podejrzanych w rękach służb

Świat
Głodzili, bili i więzili dzieci zamiast je uczyć. Pięciu podejrzanych w rękach służb
Zdj. ilustracyjne, fot. Pixabay/Free-Photos

W Rumunii zatrzymano pięć osób w ramach śledztwa w sprawie domniemanego znęcania się nad dziećmi podczas prowadzonego przez obywateli Niemiec programu dla trudnej młodzieży. Są oni oskarżani m.in. o organizację grupy przestępczej i przemyt ludzi.

Co najmniej jedna osoba spośród zatrzymanych jest obywatelem Niemiec - przekazała rumuńska prokuratura do walki z zorganizowaną przestępczością i terroryzmem (DIICOT). Nie podano tożsamości zatrzymanych.

 

We wtorek DIICOT poinformowała o prowadzeniu dochodzenia wobec zorganizowanej grupy przestępczej w mieście Viseu de Sus i miejscowości Leordina w regionie Marmarosz w związku z podejrzeniem o przemyt ludzi i nielegalne pozbawienie wolności.

 

Dzieci zostawiane na zimnie lub deszczu

 

Według prokuratury podczas programu Projekt Maramures, przeznaczonego dla młodzieży w wieku 12-18 lat, dzieci miały być "przetrzymywane w niewoli", bite, zmuszane do pracy i pozbawione dostępu do jedzenia.

 

Rumuńskie media piszą, powołując się na śledczych, że do okręgu Marmarosz (niem. Maramures) w Rumunii przywożono dzieci z Niemiec, które miały uczestniczyć w programie edukacyjno-resocjalizacyjnym.

 

Portal Romania Insider podaje, że para Niemców po przywiezieniu dzieci do Rumunii zmuszała je do ciężkiej pracy u miejscowych gospodarzy. Dzieci, które nie dostosowały się do poleceń, były głodzone, pozostawiane na zewnątrz na zimnie lub deszczu.

 

Według rumuńskich władz program był finansowany z niemieckich środków państwowych; program miała utworzyć para Niemców w celu przemytu ludzi "pod pozorem prowadzenia legalnych usług edukacyjnych".

 

20 lat tego projektu

 

Rzeczniczka niemieckiego MSZ Maria Adebahr potwierdziła w środę, że niemieccy dyplomaci w Rumunii są w kontakcie z władzami. - To projekt, który istnieje od 20 lat, w ciągu ostatnich 20 lat nie odnotowano żadnych takich problemów, jak te, o których donoszą media i o których się dowiedzieliśmy - powiedziała rzeczniczka.

 

Przedstawiciele Projekt Maramures nie odpowiedzieli agencji AP na prośbę o komentarz.

wka/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze